W skrócie
-
W Kijowie po rosyjskich atakach przywrócono ogrzewanie w 2,6 tys. budynków, lecz ponad 1,1 tys. nadal pozostaje bez ciepła.
-
Mer miasta Witalij Kliczko podziękował Polsce za szybkie wsparcie i przekazane generatory.
-
Kliczko ostrzegł, że Putin może dążyć do zdobycia całej Ukrainy, a następnie wyjść poza jej granice, dlatego podkreślił wagę współpracy międzynarodowej.
We wtorek w Kijowie przywrócono ogrzewanie w 2,6 tys. budynków, które zostały pozbawione ciepła w wyniku ubiegłotygodniowych, rosyjskich ataków na infrastrukturę stolicy Ukrainy. Jednak jak poinformował mer miasta Witalij Kliczko, sytuacja nadal pozostaje trudna w części dzielnic.
„Ponad 1,1 tys. budynków w rejonach dnieprowskim i darnickim pozostaje bez ogrzewania po wcześniejszych ostrzałach. Obecnie nie jest możliwe dostarczenie im ciepła z powodu poważnych uszkodzeń elektrociepłowni darnickiej” – wyjaśniał we wpisie w mediach społecznościowych.
Mer Kijowa dziękuje Polsce za wsparcie. Przestrzegł przed planami Putina
W rozmowie z Radiem Zet Kliczko podkreślił, że miasto podejmuje działania osłonowe dla mieszkańców. – Robimy wszystko, żeby stawiać namioty, punkty ogrzewania i przywrócić elektryczność. Niestety, problemy z tym w całym kraju są dość duże. Dlatego właśnie tworzymy strefy, w których mieszkańcy mogą się ogrzać – tłumaczył.
Mer zaznaczył również znaczenie wsparcia międzynarodowego, w tym pomocy z Polski. – Pomoc przekazana przez Polaków była bardzo potrzebna i bardzo szybka. Dziękuję wam za to. Wszyscy jesteśmy wdzięczni, bo potrzebowaliśmy generatorów, żeby infrastruktura krytyczna mogła pracować – powiedział Kliczko.
Mer Kijowa o zamiarach Putina: Po zdobyciu Ukrainy ruszyłby dalej
Odnosząc się do sytuacji geopolitycznej, mer Kijowa ocenił: – Wszyscy rozumiemy, że Putinowi nie jest potrzebny Krym, nie jest mu potrzebny Donieck czy Ługańsk. Jemu potrzebny jest Kijów, on chce zdobyć całą Ukrainę.
– A później, gdyby, nie daj Bóg, mu się to udało, to będzie chciał ruszyć dalej. On zawsze traktował Polskę, kraje bałtyckie, jako część rosyjskiego imperium. To nie jest tajemnica. Dlatego tak ważne jest, żeby być razem – podkreślił.
Tymczasem w Genewie odbyły się dwudniowe negocjacje pokojowe z udziałem delegacji z Kijowa i Moskwy. Według ukraińskich mediów doszło do oddzielnego spotkania szefów obu delegacji. Strony przyznały, że najtrudniejsze pozostają kwestie omawiane w tzw. bloku politycznym, natomiast rozmowy w bloku wojskowym określono jako „poważne i znaczące”.