Powoli dobiegają końca wypłaty tegorocznych 14. emerytur. Świadczeniobiorcy otrzymują dodatek wraz z emeryturą lub rentą za wrzesień. Pozostał jeszcze jeden termin wypłat – 25 września, a zatem najbliższy piątek. Osoby, które pobierają świadczenia przedemerytalne, dostaną „czternastkę” do 1 października.
Szacuje się, że 14. emeryturę otrzyma w tym roku ok. 6,5 mln seniorów. Część osób musi się jednak liczyć z tym, ze przyznane świadczenie będzie musiało zwrócić. Jak pisze „Fakt”, ZUS może zażądać zwrotu „czternastki”, jeśli okaże się, że na dzień 31 sierpnia br. senior nie miał prawa do świadczenia, z tytułu którego wypłacono dodatkowe świadczenie lub nie przysługiwała wypłata tego świadczenia. Mogą się również zdarzyć sytuację, że wypłacona została niewłaściwa kwota świadczenia.
W takich sytuacjach ZUS odbiera 14. emeryturę
14. emerytura może zostać odebrana także w sytuacji, gdy tzw. wcześniejsi emeryci przekroczyli ustalone na ten rok limity dorabiania. Od września wynoszą one 6463,20 zł (w przypadku przekroczenia tej kwoty ZUS zmniejsza emeryturę), a także 12 003,10 zł (przekroczenie tej kwoty powoduje zawieszenie wypłaty emerytury).
Przypomnijmy, że w tym roku wyjściowa wysokość 14. emerytury to 1978,49 zł brutto, czyli tyle, ile wynosi obecnie minimalna emerytura. Piszemy „wyjściowa”, gdyż na taką kwotę mogą liczyć osoby, których emerytura lub renta nie przekracza 2900 zł brutto. Przy wyższych świadczeniach stosowany jest mechanizm „złotówka za złotówkę”. Przykładowo osoba pobierająca emeryturę w wysokości 3500 zł brutto otrzymuje dodatek w wysokości 1378,49 zł brutto. ZUS nie wypłaci „czternastki”, jeśli wyniesie ona mniej niż 50 zł brutto. W praktyce oznacza to, że świadczenia nie dostaje senior z emeryturą przekraczającą 4828,49 zł brutto.
Warto podkreślić, że wspomniany limit jest na sztywno zapisany w ustawie i nie uwzględnia waloryzacji rent i emerytur. W konsekwencji z roku na rok ubywa osób uprawnionych do 14. emerytury. Szacuje się, że w 2025 roku liczba osób, którym wypłacono świadczenie zmniejszyła się o blisko 300 tys.