Wojsko początkowo wskazało wyłącznie na obiekt niewiadomego pochodzenia, który zbliżał się do tureckich granic od strony Morza Czarnego.
„Jest on monitorowany w ramach rutynowych procedur” – wskazano w komunikacie prasowym.
„Aby zagwarantować bezpieczeństwo przestrzeni powietrznej, myśliwcom F-16, działającym zarówno ze strony Turcji jak i NATO, przekazano misję reagowania kryzysowego” – poinformowano.
Turcja poderwała myśliwce. Zestrzelono dron niewiadomego pochodzenia
Następnie przekazano informację, że jest to dron, który „wymknął się spod kontroli„. „Aby uniknąć potencjalnych szkód zestrzelono go w bezpiecznym miejscu, poza terenem zabudowanym” – czytamy w komunikacie tureckiego ministerstwa spraw zagranicznych.
Nie podano informacji, do kogo należał zauważony przez obronę powietrzną bezzałogowiec.
Do incydentu doszło w rejonie Morza Czarnego, gdzie sytuacja jest wyjątkowo napięta ze względu na trwającą wojnę Rosji z Ukrainą. Nie byłby to pierwszy incydent, w ramach którego Turcy musieliby zmierzyć się z konsekwencjami trwającego nieopodal konfliktu.
Tureckie statki padły ofiarą Rosji. Incydenty na Morzu Czarnym
W sobotę Marynarka Wojenna Ukrainy poinformowała, że rosyjski dron przeprowadził ukierunkowany atak na turecki statek „VIVA” na Morzu Czarnym.
Więcej informacji wkrótce.