W skrócie
-
Szczyt w Berlinie przyniósł uzgodnienia dotyczące gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, jednak kluczowe kwestie pozostają nierozstrzygnięte.
-
Optymizm amerykańskich negocjatorów co do bliskiego pokoju jest kwestionowany przez „The Guardian”, zwłaszcza wobec braku zgody Rosji na przedstawione warunki.
-
Sporne są kwestie obecności NATO w Ukrainie oraz statusu terytoriów okupowanych przez Rosję, na które Kijów nie chce przystać.
Rozmowy pokojowe w Berlinie zakończyły się ustaleniem gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, które zapewnić mają USA i kraje europejskie w kontekście ostatecznego porozumienia w sprawie zakończenia wojny.
Postanowiono m.in. o patrolowaniu ukraińskiego nieba i morza przez siły europejskie, inwestycjach w odbudowę zniszczonego kraju w oparciu m.in. o zamrożone rosyjskie aktywa, czy monitorowaniu przez USA skutecznego obowiązywania zawieszenia broni.
Wojna w Ukrainie. Radość Amerykanów w związku z procesem pokojowym przedwczesna?
Zarówno europejscy jak i amerykańscy negocjatorzy nie kryli dużego optymizmu w związku z zawartymi w stolicy Niemiec ustaleniami. Amerykanie zasugerowali, że pokój jest bliżej niż kiedykolwiek wcześniej.
„The Guardian” przypomina jednak, że kwestie, które budzą największe spory pomiędzy Ukrainą a Rosją wciąż nie zostały rozwiązane, a najtrudniejsze pytania nie doczekały się odpowiedzi.
Dziennikarze wskazują, że mamy do czynienia z dyplomacją wahadłową, a by berlińskie ustalenia faktycznie miały szansę na realizację, potrzebna jest zgoda Moskwy. Ta nie została jeszcze uzyskana – przedstawiciel Donalda Trumpa Steve Witkoff i zięć prezydenta Jared Kushner mają dopiero przedstawić propozycję stronie rosyjskiej.
Media: Moskwa może nie zgodzić się na zaproponowane gwarancje bezpieczeństwa
„The Guardian” wyraża wątpliwości co do tego, by Kreml przystał na postulowane gwarancje bezpieczeństwa. Chodzi m.in. o obecność wojsk NATO w Ukrainie – już w przeszłości Moskwa wielokrotnie podkreślała, że stanowiłoby to przekroczenie czerwonej linii i zapewniała, że nie zgodzi się na taki krok.
Drugą sporną kwestią pozostaje natomiast temat terytoriów okupowanych przez Rosję. Ze strony amerykańskiej wysunięta została propozycja uczynienia części Donbasu – znajdującej się pod kontrolą Ukraińców – „wolną strefą ekonomiczną”.
„Tak naprawdę próbują znaleźć sposób, by Ukraina zgodziła się oddać swoje suwerenne terytorium armii najeźdźczej, czego Kijów, według swoich deklaracji, nie zamierza uczynić” – przypomina medium.
Źródło: „The Guardian”