W skrócie
-
Łukaszenka twierdzi, że gdyby to od Trumpa zależało, wojna w Ukrainie już by się zakończyła.
-
Białoruski przywódca podkreśla wielostronny charakter konfliktu i kluczową rolę Stanów Zjednoczonych.
-
Proponuje powrót do rozmów pokojowych w Mińsku oraz ostrzega przed eskalacją wojny.
Alaksandr Łukaszenka w wywiadzie dla amerykańskiej stacji Newsmax odniósł się do wojny w Ukrainie, tłumacząc, dlaczego jego zdaniem Donald Trump nie doprowadził dotąd do jej zakończenia.
– Gdyby to zależało tylko od Trumpa, wojna dawno by się skończyła. Są tu jednak dwie skonfliktowane strony –Rosja i Ukraina. A my, Białoruś, jesteśmy na granicy tego konfliktu. Dlatego jest to proces wielostronny. Sam Trump tego problemu nie rozwiąże – powiedział białoruski przywódca.
Jednocześnie zaznaczył, że stanowisko Waszyngtonu ma kluczowe znaczenie, a ewentualne wycofanie się USA z aktywnego zaangażowania mogłoby pogłębić kryzys.
Plany pokojowe Rosji i Ukrainy. Odmienne wizje zakończenia wojny
Białoruski przywódca przekonywał, że zarówno Władimir Putin, jak i Wołodymyr Zełenski dążą do pokoju. Różnica, według Łukaszenki, polega na odmiennym postrzeganiu tego, jak wojna powinna się zakończyć.
– Jeśli ten konflikt będzie się utrzymywał i ta eskalacja będzie trwała, może się to źle skończyć dla Europy i świata. Z pewnością przerodzi się w jakiś konflikt globalny. Dlatego trzeba go ugasić teraz – tłumaczył Białorusin.
Wojna w Ukrainie. Rola Białorusi i presja na Kijów
Łukaszenka zaznaczył, że Białoruś została wciągnięta w konflikt ze względu na swoje położenie geograficzne. Twierdził, że Mińsk znajduje się na granicy wojny i również jest zainteresowany jej zakończeniem.
Najgroźniejszym elementem obecnej sytuacji – jak mówił – jest jej kontynuacja. W jego ocenie każda wojna ostatecznie kończy się pokojem i podobnie stanie się w przypadku Ukrainy.
W ostatnich tygodniach Łukaszenka kilkukrotnie zabierał głos na temat możliwych rozmów pokojowych. Proponował m.in. powrót do formatu negocjacji w Mińsku, określanego jako „Mińsk-3”, na wzór porozumień z lat 2014-2015.
Twierdził też, że Ukraina powinna zgodzić się na plan pokojowy wypracowany przez USA i Rosję, sugerując, że brak porozumienia może mieć dla niej dramatyczne konsekwencje. Wcześniej apelował również do prezydenta Zełenskiego, by nie blokował negocjacji i szukał kompromisów, także w kwestiach terytorialnych.
Źródła: UNIAN, Espreso.tv