Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Na progu 1,5°C. Drugi albo trzeci najcieplejszy rok w historii pomiarów

Przez Pokój Prasowy31 grudnia, 20255 min odczytu

  • Świat jest na progu przekroczenia 1,5°C ocieplenia w trzyletniej średniej, co oznacza trwałą zmianę klimatu.

  • Ekstremalne zjawiska pogodowe nasilają się, a konsekwencje są coraz bardziej odczuwalne dla społeczeństw i gospodarki.

  • Utrzymywanie się wysokich temperatur wymusza szybką redukcję emisji gazów cieplarnianych i zmienia priorytety polityki klimatycznej.

  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu

Według Copernicus średnia globalna temperatura od stycznia do listopada 2025 r. była o 1,48°C wyższa niż w latach 1850-1900. Na tym etapie anomalia jest identyczna jak w 2023 r., który był drugim najcieplejszym rokiem w całej serii pomiarowej po 2024 r. W praktyce oznacza to, że 2025 r. z bardzo dużym prawdopodobieństwem uplasuje się na drugim lub trzecim miejscu w rankingu najcieplejszych lat.

Trzyletnia średnia zmienia perspektywę


Najmocniejszy wniosek płynie jednak z uśrednienia. „Dla listopada globalne temperatury były o 1,54°C wyższe niż w epoce przedprzemysłowej” – mówi Samantha Burgess, zastępczyni dyrektora Copernicus Climate Change Service. „Trzyletnia średnia dla 2023-2025 jest na dobrej drodze, by po raz pierwszy przekroczyć 1,5°C” – dodaje.

To istotne, bo cel 1,5°C zapisany w porozumieniu paryskim nie dotyczy pojedynczych miesięcy czy lat, lecz średniej z 30 lat. Formalnie wciąż istnieje więc możliwość, by celu nie uznać za przekroczony. Jednocześnie kolejne miesiące powyżej 1,5°C oraz perspektywa trzyletniej średniej w tej strefie pokazują, jak szybko świat zbliża się do granicy uznanej przez polityków za względnie bezpieczną.

Copernicus wskazuje, że listopad 2025 r. był trzecim najcieplejszym listopadem w skali globu. Szczególnie wysokie temperatury odnotowano w północnej Kanadzie oraz nad Oceanem Arktycznym. Jednocześnie miesiąc przyniósł serię groźnych zjawisk pogodowych. Cyklony i katastrofalne powodzie dotknęły kraje Azji Południowej i Południowo-Wschodniej, niszcząc domy i infrastrukturę oraz powodując ofiary śmiertelne.

Te zdarzenia nie są przypadkowe. W ocenie ekspertów wzrost średniej temperatury wzmacnia skrajności pogodowe, od fal upałów po intensywne opady. Wahania rok do roku nadal występują, ale rozgrywają się na coraz wyższym poziomie odniesienia.

El Niño i La Niña na tle rosnących emisji


Część ostatnich rekordów temperatury była wzmacniana przez naturalne zjawiska. Ocieplające warunki El Niño podbiły globalne temperatury w 2023 i 2024 r. W 2025 r. miały ustąpić słabo ochładzającej La Niñi. To pokazuje, że nawet w fazie naturalnego „chłodzenia” globalna średnia pozostaje bardzo wysoka.

„Te kamienie milowe nie są abstrakcyjne” – podkreśla Burgess. „Odzwierciedlają przyspieszające tempo zmian klimatu, a jedynym sposobem ograniczenia dalszego wzrostu temperatur jest szybka redukcja emisji gazów cieplarnianych„.

Wnioski Copernicusa są spójne z analizami World Meteorological Organization przedstawionymi przed szczytem COP30. WMO oceniła, że lata 2015-2025 to jedenaście najcieplejszych lat w całej serii obserwacyjnej sięgającej 1850 r. Sekretarz generalna WMO, Celeste Saulo, ostrzegała, że świat nie jest na ścieżce zgodnej z celami porozumienia paryskiego. „Inne wskaźniki klimatyczne nadal biją na alarm, a bardziej ekstremalna pogoda ma poważny wpływ na gospodarki i zrównoważony rozwój” – mówiła.

Statystyka kontra codzienne doświadczenie


Z perspektywy europejskiej różnica między „rekordem roku” a „średnią kilku lat” ma praktyczne znaczenie. Pojedyncze rekordy łatwo zbyć jako anomalię. Trwałe utrzymywanie się temperatur blisko 1,5°C zmienia warunki, w których funkcjonują miasta, rolnictwo i systemy ochrony zdrowia. To na takim tle rośnie częstość fal upałów, susz i epizodów ekstremalnych opadów, które generują rosnące koszty społeczne i ekonomiczne.

  • Rysi Las mimo wszystko pójdzie pod topór? Nastąpił nagły zwrot akcji
  • Tu kiedyś było mnóstwo rekinów. Zniknęły, bo pływa ktoś większy

Coraz częściej podnoszony jest też argument, że ścisłe trzymanie się formalnej definicji celu 1,5°C może przesłaniać realne ryzyko. Trzyletnia średnia powyżej tego progu nie oznacza jeszcze „złamania” porozumienia w sensie prawnym, ale dla naukowców jest sygnałem, że klimat przesunął się na wyższy poziom bazowy.

W tym kontekście pytanie, czy 2025 r. zajmie drugie czy trzecie miejsce w rankingu, ma znaczenie drugorzędne. Istotniejsze jest to, że rekordowo ciepłe lata przestały być rzadkością. Jedenaście najcieplejszych lat przypadających na ostatnią dekadę wskazuje na trwałą zmianę trendu, a nie serię wyjątkowych zbiegów okoliczności.

Nawet jeśli kolejne lata przyniosą chwilowe spowolnienie wzrostu temperatur związane z naturalną zmiennością, punkt odniesienia pozostanie wyższy niż jeszcze dekadę temu. Dla polityki klimatycznej oznacza to coraz mniejszy margines na odkładanie decyzji. Każdy rok bez szybkiej redukcji emisji utrwala nową normalność, z którą społeczeństwa będą musiały radzić sobie na co dzień.

Co oznacza przekroczenie progu w praktyce


Zdarzenia, które jeszcze dekadę temu były traktowane jako „ekstremalne”, dziś coraz częściej mieszczą się w granicach statystycznej normy. To dotyczy zwłaszcza fal upałów, które pojawiają się częściej, trwają dłużej i obejmują większe obszary, a ich skutki kumulują się w systemach ochrony zdrowia, energetyce i gospodarce wodnej.


Ekstremalne temperatury już wkrótce staną się normą nie tylko w EuropieWikimedia Commons


Drugą konsekwencją jest presja na adaptację. Miasta muszą radzić sobie z przegrzewaniem przestrzeni, niedoborami wody i przeciążeniem infrastruktury w czasie ulew. Rolnictwo mierzy się z większą zmiennością plonów, a ubezpieczyciele coraz częściej przeliczają ryzyko związane z pogodą na wyższe składki. Dane klimatyczne przestają być abstrakcyjną statystyką, a stają się parametrem, który wpływa na codzienne decyzje inwestycyjne.

Trzeci aspekt dotyczy polityki klimatycznej. Utrzymywanie się wysokich temperatur w kolejnych latach ogranicza pole manewru dla strategii „stopniowych” redukcji emisji. Jeśli średnie z kilku lat zbliżają się do 1,5°C, każde opóźnienie oznacza konieczność głębszych i szybszych cięć w przyszłości. To zwiększa napięcia społeczne i gospodarcze, bo koszty transformacji koncentrują się w krótszym czasie.

Wreszcie, rośnie znaczenie komunikacji ryzyka. Naukowcy coraz częściej podkreślają, że dyskusja nie powinna koncentrować się wyłącznie na tym, czy formalnie „przekroczono” próg z porozumienia paryskiego. Ważniejsze jest to, jak szybko świat oddala się od warunków klimatycznych, w których rozwijały się współczesne społeczeństwa. Trzyletnia średnia powyżej 1,5°C jest w tym sensie sygnałem ostrzegawczym, który trudno zignorować, nawet jeśli w języku traktatów wciąż pozostaje miejsce na nadzieję.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Przytwierdzone nakrętki dały piorunujący efekt. Aż o 62 proc. śmieci mniej

Największe gołębie świata zamieszkały w Warszawie. Mogą ważyć nawet 2 kg

Ruchome wydmy w Łebie. Magiczne miejsce nad polskim morzem

Ornitologowie pokazali zdjęcie sowy. „Zastanów się, zanim polubisz”

Kraków jednak bez zakazu fajerwerków. Sąd stwierdził, że to bezprawne

Zbadali słynny obraz. Malarz wiedział coś, co przyrodnicy odkryli później

Ptaki w Ukrainie wiją gniazda z kabli światłowodowych. Efekt wojny

Niecodzienny układ drapieżnego ptaka z wróblami. Tak pobił wszelkie rekordy

Śmiech nie należy tylko do nas. One śmieją się od 15 mln lat

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.