Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Świat

Szwajcaria. Właściciel baru w Crans-Montana aresztowany na trzy miesiące

Przez Pokój Prasowy12 stycznia, 20263 min odczytu

  • Szwajcarski sąd zadecydował o areszcie dla właściciela klubu po tragicznym pożarze w Crans-Montana, w którym zginęło 40 osób, a 116 zostało rannych.

  • Pożar najprawdopodobniej wywołały sztuczne ognie używane podczas sylwestrowej nocy, a lokal miał nieprawidłowo zabezpieczone drzwi ewakuacyjne i zwężone schody.

  • Właściciele są podejrzani o nieumyślne spowodowanie śmierci oraz pożaru, a śledztwo prowadzone jest zarówno w Szwajcarii, jak i we Włoszech.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii

Decyzję w sprawie właściciela klubu w Crans-Montana podjął w poniedziałek sąd w Sion w szwajcarskim kantonie Valais. Jak poinformowała agencja Reutera, Jacques Moretti spędzi w areszcie trzy miesiące.

Biznesmen może wyjść z aresztu wcześniej, jeżeli zostaną podjęte inne środki mające na celu zapewnienie, że mężczyzna nie będzie utrudniał postępowania i nie zdecyduje się na ucieczkę z kraju. Szwajcarskie władze mogą zadecydować m.in. o poręczeniu majątkowym.

W wyniku pożaru, który wybuchł w sylwestrową noc w kurorcie Crans-Montana, zginęło 40 osób, a 116 zostało rannych. Wśród poszkodowanych znajdują się osoby różnej narodowości, w tym dwie Polki.

Tragedia w szwajcarskim kurorcie. Areszt dla właściciela lokalu


Ogień prawdopodobnie został wywołany przez sztuczne ognie przyczepione do butelek szampana, które miały podpalić sufit wykonany z łatwopalnej pianki dźwiękoszczelnej. Lokal, w którym doszło do tragedii, należy do małżeństwa Jessiki i Jacques’a Morettich.

Podczas piątkowego przesłuchania kobieta powiedziała śledczym, że umieszczanie zimnych ogni przy butelkach do szampana było standardową procedurą w tym lokalu. Jessika Moretti przebywa w areszcie domowym, ponieważ ma 10-miesięczne dziecko.

Jej mąż, cytowany przez agencję AFP, w trakcie przesłuchania stwierdził, że wcześniej przeprowadzane były testy mające na celu ustalić, czy takie zachowanie może wywołać pożar. Jego zdaniem płomień nie był wystarczająco mocny, aby zapalić piankę dźwiękoszczelną.

Jak przekazał śledczym, pianka została przez niego zakupiona w sklepie budowlanym, a następnie samodzielnie zamontowana podczas remontu przeprowadzonego przy remoncie lokalu w 2015 roku.

Ogień wybuchł w sylwestrową noc. Wśród ofiar nieletni


Mężczyzna skomentował także obecność nieletnich w barze w czasie pożaru. Wskazał, że regulamin lokalu zakazuje wpuszczania do środka dzieci poniżej 16. roku życia, natomiast klienci w wieku od 16 do 18 lat mogą tam przebywać jedynie w towarzystwie osoby dorosłej.

Powiedział, że przekazał te „instrukcje” personelowi ochrony, ale przyznał, że „możliwe jest, iż doszło do zaniedbań”. Właściciele baru są podejrzewani o „nieumyślne spowodowanie śmierci, nieumyślne spowodowanie śmierci oraz nieumyślne spowodowanie pożaru.

Ustalenia po tragedii w Szwajcarii. Media wskazują na zaniedbania


Kolejne ustalenia mediów wskazują na to, że drzwi awaryjne były zamknięte podczas zabawy sylwestrowej, a schody, prowadzące z niższego poziomu lokalu na parter, zostały zwężone o połowę. Pojawiają się także pytania o dostępność gaśnic.

Odnosząc się do tego tematu, Moretti powiedział prokuraturze w Vallais, że dowiedział się o zamkniętych drzwiach dopiero po zaprószeniu ognia. Jak tłumaczył, po dotarciu na miejsce siłą je otworzył, a następnie zauważył kilka osób leżących na podłodze.

Włoska gazeta „La Stampa” donosi natomiast, że na jednym z nagrań widać uciekającą z baru Jessikę Moretti, która wybiegła z lokalu, trzymając w rękach kasę fiskalną i nie pomagając nikomu. Brytyjski „The Guardian” poinformował natomiast, że para dezaktywowała konta w mediach społecznościowych, „usuwając zdjęcia i filmy, które mogłyby być przydatne w śledztwie”.

Osobne śledztwo w sprawie pożaru w noc sylwestrową prowadzi prokuratura we Włoszech, ponieważ wśród ofiar jest sześcioro nastolatków z tego kraju. Rannych zostało czternaścioro Włochów. Możliwe jest, że wkrótce zostaną przeprowadzone ekshumacje kilku ofiar, które zostały już pochowane.

Źródła: PAP, Reuters, AFP, „The Guardian”. „La Stampa”

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Wojna w Iranie. Netanjahu zadzwonił do Trumpa. Media o rozmowie przed atakiem

Wojna w Iranie. Media: Nie żyje minister obrony Seyed Majid ibn al-Reza

Francja. Lotniskowiec płynie w stronę Zatoki Perskiej, Macron zdecydował

Iran. Wielka Brytania wysyła niszczyciel w rejon Cypru

Niemcy. Obywatele Unii Europejskiej chcą wyjechać. Skarżą się też Polacy

Biały Dom. Friedrich Merz o wojnie w Iranie, pochwalił Donalda Trumpa

Wojna w Iranie. Media: Wybrano następcę Alego Chameneiego

Bliski Wschód. Iran grozi atakiem na kolejne państwo

Konflikt na Bliskim Wschodzi. Zełenski zapowiada wsparcie i stawia warunki

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.