Jak informuje Mennica Polska, styczeń 2026 r. przyniósł historyczne poziomy na rynku srebra. Cena metalu przekroczyła 90 USD za uncję. Zdaniem ekspertów to kontynuacja zeszłorocznego rajdu wzrostowego cen tego kruszcu. Wskazują, że impulsem do takiej dynamiki pozostaje jednoczesny silny popyt przemysłowy i inwestycyjny, przy utrzymującym się od lat deficycie fizycznego srebra.
Nie bez znaczenia może okazać się także sytuacja w Indiach, gdzie decyzje regulacyjne mogą sprawić, że srebro zacznie być ponownie postrzegane jako forma waluty.
To przemysł napędza srebrny popyt
Skąd takie zainteresowanie srebrem? Odpowiedź jest prosta: transformacja technologiczna. Ogromne wykorzystanie metalu w fotowoltaice, samochodach elektrycznych, elektronice oraz rozwiązaniach opartych na AI sprawia, że popyt przemysłowy utrzymuje się na rekordowych poziomach i ma charakter strukturalny.
– Srebro coraz wyraźniej przestaje być wyłącznie metalem inwestycyjnym. To surowiec krytyczny dla nowoczesnej gospodarki – bez niego nie ma ani transformacji energetycznej, ani dalszego rozwoju zaawansowanych technologii – podkreśla Marta Bassani-Prusik, dyrektor ds. produktów inwestycyjnych i wartości dewizowych w Mennicy Polskiej.
Podaż nie nadąża za popytem
Tymczasem rynek srebra od lat zmaga się z deficytem podaży. Większość metalu pozyskiwana jest jako produkt uboczny wydobycia innych surowców, w tym miedzi, co ogranicza elastyczność rynku.
W Polsce znaczącą rolę odgrywa KGHM, jednak nawet jego produkcja nie jest w stanie szybko zaspokoić rosnącego zapotrzebowania.
Jak zauważają eksperci, dodatkowym bodźcem do wzrostu cen srebra są czynniki makroekonomiczne, takie jak oczekiwania obniżek stóp procentowych, utrzymująca się niepewność geopolityczna oraz poszukiwanie aktywów zabezpieczających realną wartość kapitału.
– Oczekiwania obniżek stóp procentowych, utrzymująca się niepewność geopolityczna oraz poszukiwanie aktywów zabezpieczających realną wartość kapitału sprawiają, że metale szlachetne ponownie zyskują na znaczeniu w portfelach inwestorów – wskazuje Mennica Polska.
Indie w centrum uwagi
Największy konsument srebra na świecie – Indie – również napędza wzrosty cen. Metal wykorzystywany jest w jubilerstwie, inwestycjach i przemyśle, a ponad 80 proc. zapotrzebowania kraju pokrywa import. W 2025 r. import srebra do Indii spadł w pierwszych ośmiu miesiącach o ok. 42 proc. r/r, podczas gdy popyt inwestycyjny gwałtownie wzrósł.
Dodatkowo obowiązujące do marca 2026 r. ograniczenia importowe zmniejszają dostępność metalu. W dłuższej perspektywie przełomowa może okazać się decyzja, zgodnie z którą od kwietnia 2026 r. srebro stanie się pełnoprawnym zabezpieczeniem kredytów. Tym samym Indie mogą stać się pierwszym krajem, w którym srebro zacznie pełnić rolę zbliżoną do waluty.
– To precedens, który może zmienić globalne postrzeganie srebra. Jeśli metal zacznie pełnić funkcję zabezpieczenia finansowego, otwiera się realna furtka do traktowania go ponownie jako elementu systemu pieniężnego, a nie wyłącznie surowca czy inwestycji alternatywnej – wskazuje Marta Bassani-Prusik.
Polska gorączka inwestycyjna
Wysokie ceny nie odstraszają również polskich inwestorów. Mennica Polska odnotowuje rekordowy popyt.
– Jeszcze jesienią, planując sprzedaż na 2026 r., zakładaliśmy miesięczny wolumen B2C na poziomie ok. 1 tony srebra. Tymczasem już w połowie stycznia poziom ten został osiągnięty, i to przy cenach znacznie wyższych od prognozowanych – dodaje Bassani-Prusik.
Jak wyjaśniają przedstawiciele Mennicy, obecnie około 75 proc. sprzedaży stanowią produkty marki własnej, a pozostałe 25 proc. – monety bulionowe innych mennic.