W każdym województwie najważniejszym rynkiem mieszkaniowym pozostaje stolica. Ale co z mniejszymi miastami i powiatami, które rzadko trafiają do mediów? Eksperci portalu RynekPierwotny.pl postanowili to sprawdzić, tworząc ranking trzech największych rynków z każdego województwa pod kątem sprzedaży nowych i używanych mieszkań.
– Warto przyjrzeć się takiej rankingowej tabeli, która prawdopodobnie jeszcze nigdy nie była prezentowana – podkreśla Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.
Analiza pokazuje wyraźnie, że choć stolice województw dominują, dystans do rynków z miejsc numer dwa i trzy bywa różny – czasem minimalny, a czasem ogromny.
Wartość obrotu kontra liczba sprzedanych mieszkań
Opublikowane przez Główny Urząd Statystyczny (GUS) dane dotyczą przeniesień własności mieszkań i obejmują zarówno rynek pierwotny, jak i wtórny.
– To ważna kwestia w przypadku rynku pierwotnego, gdyż na prezentowane w tabeli informacje nie miały wpływu zawierane umowy deweloperskie. Pod uwagę były brane wyłącznie przeniesienia własności mieszkań deweloperskich po zakończeniu budowy oraz sprzedaże lokali z rynku wtórnego – zauważa Andrzej Prajsnar.
Analitycy rynku nieruchomości zaznaczają, że lepszym wskaźnikiem różnic między rynkami jest łączna wartość sprzedanych mieszkań, a nie sama liczba transakcji.
– Wydaje się, że wartość obrotu lepiej niż liczba sprzedanych mieszkań odzwierciedla różnice w wielkości wiodących wojewódzkich rynków. A mówimy przecież o różnicach, które w wielu przypadkach są niebagatelne – dodaje ekspert.
Rynki poza stolicą – przepaście i niespodzianki
Analiza pokazuje też, że czasem powiaty niemal doganiają stolicę, a czasem różnica jest ogromna.
– W przypadku województwa zachodniopomorskiego powiat kołobrzeski niemal dogonił Szczecin. Z kolei w województwie małopolskim, lubelskim i łódzkim największy rynek mieszkań od pozostałych rynków dzieli prawdziwa przepaść – komentuje Prajsnar.
Przykład Krakowa i powiatu wielickiego pokazuje to doskonale: w latach 2023–2024 wartość wszystkich sprzedanych mieszkań w Krakowie wyniosła 20,88 mld zł, podczas gdy powiat wielicki osiągnął zaledwie 1,18 mld zł. Duże różnice widoczne są także między województwami – wyniki Opola czy innych mniejszych rynków nie wystarczyłyby do miejsca na podium w większych regionach.
A co z domami jednorodzinnymi?
Eksperci przypominają, że prezentowane dane dotyczą wyłącznie mieszkań – zarówno nowych, jak i używanych.
– Może zatem nasuwać się pytanie, jak wyglądałby podobny ranking dotyczący obrotu domami jednorodzinnymi. Niestety, nasza ciekawość pozostanie na razie niezaspokojona. Analitycy portalu RynekPierwotny.pl przypominają bowiem, że GUS nie publikuje odpowiednich danych dotyczących sprzedaży domów jednorodzinnych – zaznacza Prajsnar.
Pomimo tego zestawienie pozwala lepiej zrozumieć dynamikę rynku w Polsce i pokazuje, że za dominującymi stolicami województw kryją się ciekawe i zróżnicowane rynki lokalne, które w wielu przypadkach rosną w siłę.