Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Polska

Atak funkcjonariusza SOP na rodzinę. Są zarzuty, nowe informacje

Przez Pokój Prasowy28 stycznia, 20264 min odczytu

  • Funkcjonariusz SOP został przesłuchany w sprawie ataku na rodzinę w Ustce i usłyszał zarzuty zabójstwa dziecka oraz usiłowania zabójstwa czterech członków rodziny.

  • Według ustaleń prokuratury atak miał miejsce podczas spokojnego wieczoru rodzinnego, bez wcześniejszych oznak konfliktu lub zapowiedzi tragedii.

  • Na miejscu zatrzymano 44-letniego mężczyznę, wszczęto procedurę wydalenia go ze służby, a sprawą zajmą się biegli psychiatrzy.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii

Patryk Wegner z prokuratury w Słupsku, po przesłuchaniu funkcjonariusza SOP w środę, przekazał iż 44-latek usłyszał zarzut zabójstwa dziecka oraz usiłowania zabójstwa czterech członków rodziny.

– Został przesłuchany i usłyszał zarzuty. Przyznał się. Na tym etapie nie mogę ujawniać szczegółów jego wyjaśnień – przekazał prokurator.

Sprawa dotyczy tragedii w Ustce, gdzie 44-letni Piotr K. funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa zaatakował w mieszkaniu swoją rodzinę. W wyniku ran odniesionych od noża zmarła jego czteroletnia córka.

Atak funkcjonariusza SOP na rodzinę w Ustce. 44-latek został przesłuchany


Prok. Wegner po przesłuchaniu zrelacjonował, iż „dorosła część rodziny, czyli żona, teściowie i Piotr K. spędzała spokojny wieczór”. – Rodzina przyjechała z Warszawy na ferie i przebywała w Ustce już od kilku dni – opisywał.

Jak tłumaczył prokurator, z zeznań wynika, że atmosfera była spokojna i miła. Dodał, że nic nie zapowiadało tragedii.

-To był impuls. Pokrzywdzeni nie zauważyli żadnych niepokojących sygnałów. Nie było żadnego „zapalnika”. Zostali zaatakowani znienacka – relacjonował Wegner.

Prokuratur przekazał, że zostaną powołani biegli psychiatrzy, którzy ocenią, czy mężczyzna był poczytalny w chwili ataku. Dodał, że śledczy złożyli wniosek do sądu rejonowego w Słupsku o areszt.

Dziennikarze dopytywali o zachowanie przesłuchiwanego. Prok. Wagner oznajmił, że „mężczyzna był spokojny i odpowiadał na pytania„.

– Trudno mi znaleźć jakiekolwiek racjonalne wyjaśnienie na to, co się wydarzyło. Tak czysto po ludzku, nie jesteśmy w stanie tego zrozumieć. Zabił swoje dziecko – powiedział.

Tragedia w Ustce. Przesłuchano teściów sprawcy, wspomnieli o grze w karty


Prok. Patryk Wegner z Prokuratury Okręgowej w Słupsku przekazał, iż policjanci przesłuchali teściów mężczyzny, którzy byli pokrzywdzonymi w sprawie. Z ich relacji wynika, że wcześniej nic nie zapowiadało tragedii.

– Nic nie wskazywało na to, że nastąpi awantura, nie mówiąc już o takiej tragedii – podkreślił Wegner. Ze względu na traumę oraz bardzo dynamiczny przebieg zdarzeń świadkowie nie są jednak w stanie dokładnie odtworzyć kolejności zdarzeń.

Z zeznań wynika, że tego wieczora rodzina grała wspólnie w karty, a 44-latek miał wypić jedynie śladowe ilości alkoholu. W pewnym momencie mężczyzna wyszedł do kuchni, po czym wrócił i nagle zaatakował nożem domowników. – Nie było żadnego „stresora” czy „zapalnika”, który mógłby wywołać taką reakcję. Zaatakował nagle – zaznaczył przedstawiciel Prokuratury Okręgowej w Słupsku.

Prok. Wegner dodał, że w ocenie jednego ze świadków głównym celem ataku miała być żona sprawcy, choć intensywność przemocy wobec pozostałych pokrzywdzonych również była bardzo duża. – Ilość zadanych ciosów wskazuje na bardzo silne wzburzenie, nie wiadomo czym wywołane. Liczba tych ciosów jest niewytłumaczalna, podobnie jak liczba osób, które sprawca zaatakował lub usiłował zaatakować – mówił prokurator, wskazując, że jednemu z dzieci udało się uciec przed kolejnymi uderzeniami.

Rodzinna tragedia na Pomorzu. Zatrzymany funkcjonariusz SOP


Zgłoszenie o awanturze w jednym z mieszkań w nadmorskiej Ustce policjanci otrzymali w poniedziałek około godz. 21.30.

Przybyli na miejsce policjanci obezwładnili agresywnego 44-latka, który ranił nożem pięcioro członków swojej rodziny.

Mimo długiej reanimacji czteroletniej dziewczynki nie udało się uratować. Ranne osoby, w tym zatrzymany napastnik, zostały przewiezione do szpitali.

W sprawie zostanie wszczęta procedura mająca na celu wydalenie funkcjonariusza ze służby – powiedział PAP rzecznik prasowy SOP płk Bogusław Piórkowski. Dodał, że do zdarzenia doszło w czasie, gdy 44-latek przebywał z rodziną na urlopie wypoczynkowym.

Mężczyzna pracował w Warszawie w Zarządzie Pirotechników SOP. W służbie był od 23 lat. W 2012 roku został odznaczony przez prezydenta Bronisława Komorowskiego „Gwiazdą Iraku” za udział w misjach.

  • Tragedia w Ustce, funkcjonariusz SOP zaatakował rodzinę. Ekspert wskazuje dwa ważne aspekty
  • Policja wydała komunikat po skandalu w Piasecznie. Nowe informacje

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Sprawa Buddy. Zatrzymano 10 osób. Lakoniczny komunikat prokuratury

Ciepło dla Ukrainy. Rząd ostrzega. Fałszywe zdjęcie krąży po sieci

Rozmowy o KRS z Karolem Nawrockim. Komunikat Kancelarii Prezydenta

Mróz uderzy jeszcze mocniej. Pogoda ściśnie w najbliższych dniach

Chińska rakieta spada z orbity. POLSA: Może spaść w Polsce

Ustawa praworządnościowa. Senat zdecydował ws. noweli o KRS

Marcin Turczyński poszukiwany. Wydano list gończy za byłym szefem Zatoki Sztuki

Twój e-PIT 2026. Rozlicz podatek online za 2025 rok w e-Urzędzie Skarbowym

Jarosław Kaczyński w szpitalu. Przechodzi badania

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.