W 2025 roku do rejestru Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG) wpłynęło 288,8 tys. wniosków o założenie jednoosobowej działalności gospodarczej. Okazuje się, że 43,5 tys. dokumentów złożyli obcokrajowcy lub osoby z podwójnym obywatelstwem, co stanowi 15,1 proc. wniosków. To wzrost względem 2024 roku, kiedy to zgłoszeń było 41,2 tys. (14,3 proc.).
– Wzrost ten należy interpretować w kontekście instytucjonalnych i rynkowych uwarunkowań prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce. Relatywnie niskie bariery wejścia do samozatrudnienia, uproszczone procedury rejestracyjne oraz elastyczność form sprzyjają podejmowaniu aktywności gospodarczej przez cudzoziemców. Jednocześnie JDG pełni funkcję adaptacyjną wobec niedoborów podaży pracy oraz napięć strukturalnych na rynku pracy – komentuje prof. Tomasz Bernat z Instytutu Ekonomii i Finansów Uniwersytetu Szczecińskiego.
Obcokrajowcy zakładają JDG w Polsce. Nie tylko Ukraińcy
Wśród obcokrajowców, którzy w zeszłym roku założyli w Polsce JDG, dominowali Ukraińcy. Taki krok podjęło aż 33,8 tys. obywateli Ukrainy, podczas gdy rok wcześniej 31,3 tys. Eksperci podkreślają, że zainteresowanie naszych sąsiadów uregulowaniem aktywności biznesowej to m.in. wynik obowiązywania specustawy. Stworzyła ona warunki do łatwiejszego dostępu do legalnego prowadzenia JDG.
– Wybór jednoosobowej działalności gospodarczej przez obcokrajowców jest często życiową konsekwencją potrzeby niezależnego wykonywania usług. Taka forma daje im możliwość szybkiego reagowania na zmiany rynkowe oraz prowadzenia aktywności zawodowej bez konieczności tworzenia rozbudowanych struktur organizacyjnych ani pozostawania w relacji pracodawca-pracownik. I jest przede wszystkim – w razie potrzeby – łatwa do likwidacji – wyjaśnia radca prawny i doradca restrukturyzacyjny Łukasz Goszczyński z Kancelarii GKPG.
Radca prawny i doradca restrukturyzacyjny Adrian Parol zwraca jednak uwagę, że zestawienie ilości nowych JDG zakładanych przez Ukraińców z ogólną liczbą obywateli tego kraju przebywających w Polsce może prowadzić do wniosku, że nie można mówić o masowej przedsiębiorczości.
– To raczej umiarkowana skala. Ale jej znaczenie jest większe, niż sugerują same liczby. Prowadzenie firmy w obcym kraju wymaga nie tylko pieniędzy, ale też zrozumienia przepisów, języka i realiów rynku. Nie każdy migrant jest gotów na taki krok. Z mojej praktyki wynika, że te działalności koncentrują się głównie w branżachusługowych. Budownictwo, wykończeniówka, transport, gastronomia, usługi osobiste i coraz częściej sektor IT to obszary, w których samozatrudnieni z Ukrainy radzą sobie najlepiej – podkreśla Parol.
Poza Ukraińcami JDG zakładali w Polsce Białorusini – 2,7 tys. (rok wcześniej – 3,2 tys.), oraz osoby z obywatelstwem polskim i ukraińskim, a także polskim i białoruskim (odpowiednio 491 i 430). Niewielką grupę stanowią Niemcy i Rosjanie (odpowiednio 377 i 361).