W skrócie
-
Na Komendzie Powiatowej Policji w Szczytnie doszło do niekontrolowanego wystrzału zabezpieczonej broni myśliwskiej, nikt nie został ranny.
-
Wystrzał pochodził z tej samej broni, która kilka dni wcześniej zraniła dwulatkę w gminie Pasym.
-
Prokuratura Okręgowa w Olsztynie prowadzi postępowanie w sprawie okoliczności zdarzeń.
W niedzielę doszło do postrzelenia dwulatki w gminie Pasym (woj. warmińsko-mazurskie). Dziecko zostało ranne z broni myśliwskiej, którą następnie zabezpieczono na Komendzie Powiatowej Policji w Szczytnie.
W czwartek media obiegła wiadomość, że na komisariacie doszło do incydentu z udziałem zabezpieczonego pistoletu.
– Zdarzenie na komendzie miało miejsce w poniedziałek 26 stycznia. W jednym z pomieszczeń służbowych doszło do wystrzału z zabezpieczonej broni – przekazała w rozmowie z Interią st. sierż. Agata Stefaniak.
Incydent na komendzie policji w Szczytnie. Sprawę bada prokuratura
Policjantka poinformowała, że nikomu nic się nie stało. – Wyjaśniane jest to, dlaczego do wystrzału doszło. Czynności na miejscu zdarzenia były prowadzone pod nadzorem prokuratura – podała policjantka.
Wszystkie okoliczności tego wypadku są ustalane przez Prokuraturą Okręgową w Olsztynie. W sprawę zaangażował się również Wydział Kontroli KWP w Olsztynie.
Jako pierwsza informację o incydencie na komendzie policji w Szczytnie podała rozgłośnia RMF FM.
Pasym. Dwulatka ranna, „niekontrolowany strzał z broni myśliwskiej”
Właścicielem zabezpieczonej broni myśliwskiej jest dziadek postrzelonej dwuletniej dziewczynki.
Zarówno matka dziewczynki, jak i jej dziadek w momencie nieszczęśliwego wypadku byli trzeźwi. 51-latek posiada pozwolenie na dwie jednostki broni.