Telewizja CNN poinformowała w środę, że Donald Trump rozważa przeprowadzenie nowego i poważniejszego ataku na Iran. Biały Dom ma rozważać trzy możliwe scenariusze uderzania.
Pierwszymi dwoma są naloty wojskowe wymierzone w irańskich przywódców oraz funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa uważanych za odpowiedzialnych za zabójstwa osób protestujących przeciwko władzom w Teheranie.
Ostatnią opcją są natomiast ataki na irańskie obiekty nuklearne i instytucje rządowe. CNN poinformowało, że Donald Trump nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji co do dalszych działań.
W ostatnich dniach amerykańska grupa uderzeniowa Marynarki Wojennej przybyła na wody Bliskiego Wschodu. Trump ostrzegł, że jest ona „gotowa, chętna i zdolna” do zaatakowania Iranu, jeśli tylko będzie to konieczne.
USA – Iran. Turcja zaniepokojona
Scenariusz ten niepokoi Turcję, która dzieli z Iranem 499 km granicy. W piątek doszło do spotkania ministrów spraw zagranicznych obu państw.
Szef MSZ Turcji Hakan Fidan przekazał swojemu irańskiemu odpowiednikowi, Abbasowi Araghchi, że jego kraj „jest gotowy przyczynić się do rozwiązania obecnych napięć poprzez dialog” – poinformowało tureckie źródło dyplomatyczne agencję AFP.
Fidan miał ponownie podkreślić sprzeciw Turcji wobec interwencji wojskowych w Iranie „ze względu na regionalne i globalne ryzyko, jakie taki krok by ze sobą niósł”.
W środę minister podkreślił potrzebę wznowienia przez Waszyngton i Teheran rozmów na temat irańskiego programu nuklearnego, sugerując, że jest to kwestia priorytetowa, która musi zostać rozwiązana.
– Atak na Iran jest zły. Ponowne wszczynanie wojny jest złe. Iran jest gotowy do ponownego negocjowania programu nuklearnego – powiedział Fidan w wywiadzie dla telewizji Al-Dżazira.
Według źródeł dyplomatycznych AFP Turcja jest gotowa, aby udzielić pomocy obu stronom, „jeśli zajdzie taka potrzeba”.
Ryzyko wojny USA – Iran. Turcja chce uszczelnić granicę
Oprócz działań dyplomatycznych Ankara rozważa wprowadzenie dodatkowych środków bezpieczeństwa wzdłuż granicy z Iranem, na wypadek gdyby atak USA zdestabilizował kraj – powiedział agencji AFP wysoki rangą urzędnik turecki.
Większą część niespełna 500-kilometrowej granicy chroni mur, ale to – zdaniem tureckich urzędników – za mało. Władze Turcji jak dotąd unikały określenia „strefa buforowa”, ale rozważane są takie opcje, jak rozmieszczenie większej liczby wojsk i rozbudowa systemów nadzoru technologicznego – dodał urzędnik.
Turcja rozpoczęła budowę betonowego muru w 2021 r. Była to reakcja na rosnące obawy o potencjalny napływ migrantów po przejęciu władzy w Afganistanie przez talibów.
Jak dotąd urzędnicy twierdzą, że nie ma żadnych oznak masowego napływu ludności irańskiej w kierunku Turcji. Na początku miesiąca Ministerstwo Obrony poinformowało, że nie wykryło „żadnych dowodów” migracji na dużą skalę. To jednak mogłoby się zmienić po ewentualnym ataku USA.
Bezzałogowe statki powietrzne nadal prowadzą całodobowe rozpoznanie wzdłuż turecko-irańskiej granicy.
Według oficjalnych danych do tej pory tureckie władze ukończyły instalację 203 wież elektrooptycznych, 43 wież wyciągowych, 380 kilometrów modułowych ścian betonowych i 553 kilometrów wykopów.
-
„Szara strefa” pada. Rosjanie blisko przejęcia ważnego miasta
-
Bój o dominację nad światem rozegra się w Europie. Oferta jest już na stole