Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Lokalne

Lubuskie. Wyrok za zabójstwo dziecka. Prokuratura nie kryje niezadowolenia

Przez Pokój Prasowy29 stycznia, 20263 min odczytu

  • Sąd w Zielonej Górze skazał 28-letniego Roberta P. na 26 lat więzienia za zabójstwo siedmiomiesięcznego syna i znęcanie się nad rodziną.

  • Prokurator Ewa Antonowicz zapowiedziała apelację od wyroku, domagając się dożywocia dla oskarżonego.

  • Postępowania prokuratur w Zielonej Górze i Poznaniu sprawdzają, czy doszło do zaniedbań w zakresie opieki nad dziećmi przed tragedią.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii

Na 26 lat więzienia skazał w czwartek sąd 28-letniego Roberta P., uznając go winnym zabójstwa siedmiomiesięcznego synka i znęcania się nad rodziną – poinformował rzecznik Sądu Okręgowego w Zielonej Górze Bogumił Hoszowski. Chłopczyk zmarł na skutek ciosów zadanych mu przez ojca w głowę. Wyrok nie jest prawomocny.

Proces toczył się przed zielonogórskim sądem okręgowym. Jak przekazał sędzia Hoszowski, za zabójstwo syna Robert P. został skazany na 25 lat więzienia, a za znęcanie się nad partnerką i dziećmi na rok i sześć miesięcy pozbawienia wolności; sąd wymierzył mu karę łączną 26 lat więzienia.

Mężczyzna ma także zakaz kontaktowania się i zbliżania się do siostry zmarłego chłopczyka na odległość stu metrów. Ponadto sąd uznał, że ma zostać objęty terapią uzależnień.

Zielona Góra. Prokurator zapowiada apelację od wyroku


Prokurator Ewa Antonowicz z Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze domagała się dla P. dożywocia. Po ogłoszeniu wyroku zapowiedziała, że prokuratura złoży apelację od wyroku. Jej zdaniem kara dla mężczyzny powinna być surowsza.

Do tragedii doszło 7 marca 2024 r. w Świebodzinie. Pomoc wezwała babcia chłopczyka. Na miejsce pojechały służby ratunkowe. Chłopiec już nie żył.

Policja zatrzymała 26-letniego wówczas Roberta P., który w nocy był w domu sam z dziećmi – z synkiem Wojtkiem i jego nieco starszą siostrą. Spał z nimi w jednym łóżku i wtedy miało dojść do zabójstwa. Matki dzieci nie było w domu w chwili tragedii, ponieważ dzień wcześniej została zatrzymana przez policję za kradzież.

Wojtek zginął od ciosów zadanych w głowę. Sekcja wykazała, że u dziecka doszło do złamania podstawy czaszki, obrzęku mózgu i gwałtownej śmierci.

Rodzinna tragedia w Świebodzinie. Jedna decyzja mogła zmienić bieg zdarzeń


Proces Roberta P. rozpoczął się 26 lutego ubiegłego roku. Oskarżony przyznał się do zabójstwa. Zaprzeczył jednak, by znęcał się nad konkubiną i dziećmi, co także zarzuciła mu prokuratura. Przed sądem mówił, że jest nerwowy i traci nad sobą kontrolę. Jak powiedział, zdarzało mu się wcześniej uderzyć dzieci lub nerwowo wrzucić je do wózka.

Wyrok miał zapaść w październiku ubiegłego roku, ale sędzia uznała wówczas, że do jego wydania niezbędne jest doprecyzowanie opinii wydanej na temat stanu zdrowia oskarżonego przez biegłych psychiatrów i psychologa.

Podczas śledztwa w opisanej sprawie pojawił się wątek związany z przemocą w tej rodzinie i działaniami odpowiednich organów w tym zakresie. Okazało się bowiem, że zanim doszło do tragedii, sąd wydał postanowienie o okresowym odebraniu dzieci Robertowi P. i jego konkubinie na czas prowadzonego postępowania o władzę rodzicielską.

Długo jednak nie udawało się znaleźć pieczy zastępczej dla dzieci. To, czy w tej kwestii doszło do zaniedbań, sprawdzają prokuratury w Zielonej Górze i Poznaniu.

  • Wraca sprawa Kamilka z Częstochowy. Sąd zapowiedział dalsze kroki
  • Mężczyzna miał zabić swoich rodziców. Akcja służb w Warszawie

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Szczecin. Powstanie Strefa Czystego Transportu, radni zdecydowali

Kraków. Groźny wypadek. Samochód wojskowy zderzył się z busem

Warszawa. Zderzenie tramwaju z autobusem, są ranni

Wielkopolska – Wysoka. Pożar domu w powiecie pilskim. Na miejscu śmigłowce LPR

Gniezno. Dwa pociągi na jednym torze. O krok od katastrofy kolejowej

Gdańsk. Tragiczny wypadek na polowaniu. Myśliwy usłyszał zarzuty

Wielkopolska – Wysoka. Pożar domu w powiecie pilskim. Na miejsce śmigłowce LPR

Czerwona nota Interpolu. 40-letnia Ukrainka zatrzymana w Piasecznie

Płock. 103-latka wypadła z okna bloku. Tragiczny wypadek

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.