Niezwykłe widoki rejestrują kamery znajdujące się na szyjach niedźwiedzi grizli, będących podgatunkiem niedźwiedzia brunatnego.
Obroże z kamerami na szyjach grizli
Sprzęt założono dwunastu niedźwiedziom żyjącym w najbardziej odległych obszarach na świecie. Naukowcy chcą w ten sposób zobaczyć świat widziany oczami niedźwiedziowatych i poznać ich zwyczaje.
Dzięki technologii udało się z pierwszej osoby zarejestrować m.in. walki pomiędzy osobnikami, spożywanie przez niedźwiedzie mięsa reniferów tundrowych i jagód prosto z krzaka, drzemki zwierząt na plaży czy kąpiele w poszukiwaniu ryb. Obserwacje prowadzono w okręgu North Slope na amerykańskiej Alasce.
„Interesuje nas to, w jaki sposób grizli pozyskują żywność, która pozwala im przetrwać przez cały rok i co konkretnie decydują się jeść” – tłumaczy Ellery Vincent z uniwersytetu Washington State, doktorant współprowadzący projekt.
Pierwszy rok obserwacji wskazuje, że niedźwiedzie po okresie hibernacji najpierw żywią się padliną reniferów, a następnie atakują ich młode. Gdy tundra zielenieje, wielkie ssaki przerzucają się na borówki amerykańskie i owoce szeferdii.
Badacze zauważyli także, że populacja z tego regionu Alaski ze względu na swoją dietę osiąga zdecydowanie mniejsze rozmiary niż niedźwiedzie, które regularnie żywią się np. łososiami. Obserwowane grizli osiągają zaledwie ok. 160 kg wagi, mimo że osobniki z tego gatunku potrafią ważyć nawet ponad 450 kg.
Niepewny los wielkich drapieżników
Amerykańska Służba Ryb i Dzikich Zwierząt ma czas do końca tego roku, aby podjąć decyzję o wykluczeniu niedźwiedzi grizli z listy gatunków chronionych.
Kilka stanów, zwłaszcza zachodnich, domagało się ponadto usunięcia niedźwiedzi z listy gatunków zagrożonych. Wyoming, Montana i Idaho utrzymuje, że populacja niedźwiedzi odrodziła się i zwiększyła od czasu umieszczenia ich na liście.
Organizacje zajmujące się ochroną dzikiej przyrody nie zgdzają się z tym stanowiskiem i twierdzą, że niedźwiedzie zajmują jedynie niewielką część swojego historycznego zasięgu. Przyrodnicy obawiają się, że stanowe plany wpłyną destrukcyjnie na populacje tych zwierząt.
Grizli zamieszkuje tereny 48 stanów i do czasu podjęcia ostatecznej decyzji przez Służbę Ryb i Dzikich Zwierząt Stanów Zjednoczonych nadal będzie uznawany za gatunek zagrożony.
Niedźwiedzie zostały wytępione w wielu miejscach, między innymi z regionu Wielkich Równin i całego obszaru na południe od Parków Narodowych Yellowstone i Grand Teton. W amerykańskiej części Gór Skalistych populacje ostały się w Parkach Narodowych Yellowstone i Glacier, w północno-zachodniej Montanie oraz skrajnie północnym Idaho. Duża populacja zamieszkuje Alaskę i północną Kanadę, natomiast populacja w Kolumbii Brytyjskiej i Albercie została wyniszczona.