W skrócie
-
Około 200 osób ewakuowano z dworca Poznań Główny z powodu awarii rury i uruchomienia systemu przeciwpożarowego.
-
Na miejscu interweniowały cztery zastępy straży pożarnej, a alarm okazał się fałszywy.
-
Woda lała się z sufitu dworca oraz na peronie, a problemy zanotowano też w zajezdni autobusowej.
W piątek rano doszło do awarii na dworcu Poznań Główny. Uszkodzeniu uległa jedna z rur, z której wylewała się woda. Czujnik przeciwpożarowy został uruchomiony przez unoszącą się parę wodną.
Na miejsce przybyły cztery zastępy strażaków. Jak wynika z relacji rzecznika Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu, jeszcze przed ich przyjazdem zarządca dworca zdołał zlokalizować pęknięcie rury. – Awaria została zatrzymana, a alarm uznany za fałszywy – poinformował Interię mł. asp. Marcin Tecław.
Poznań Główny. Podróżni ewakuowani, z sufitów lała się woda
Rzecznik poznańskich strażaków przekazał, że z powodu podniesienia alarmu przez systemy przeciwpożarowe z dworca ewakuowano około 200 osób.
W sieci pojawiły się nagrania, na których widać skutki awarii. Widać na nich, jak woda pod ciśnieniem leje się obok stojącego na peronie pociągu oraz jak podróżni przechodzą pod ociekającym sufitem.
Natomiast z materiału opublikowanego przez serwis ePoznan wynika, iż problemy występowały także w części autobusowej dworca, choć nie ma informacji, by doszło do zakłócenia w ruchu tego środka komunikacji.
Według raportu Urzędu Transportu Kolejowego w 2024 roku dworzec Poznań Główny obsłużył blisko 27 mln podróżnych. W nadchodzących latach planowana jest poważna inwestycja – budowa nowego dworca, której termin zakończenia szacuje się na połowę przyszłej dekady.
Obecny obiekt nazywany od swojego zewnętrznego kształtu „chlebakiem” ma zaledwie kilkanaście lat, lecz uznawany jest za niefunkcjonalny – i dlatego ma zniknąć. W zeszły piątek przedstawiciele PKP Polskich Linii Kolejowych podpisali porozumienie z władzami Poznania dotyczące prac przygotowawczych.