Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Polska

Rozłam w Polsce 2050. „Symboliczny koniec”. Kto może odejść z partii?

Przez Pokój Prasowy14 lutego, 20265 min odczytu

  • Żaneta Cwalina-Śliwowska opuszcza partię Polska 2050, pozostając jednak w klubie parlamentarnym.

  • Aleksandra Leo zapowiedziała, że w najbliższych dniach zdecyduje o swojej przyszłości w partii Polska 2050.

  • Po przyjęciu uchwały zakazującej zmian personalnych oraz opuszczania klubu parlamentarnego Aleksandra Leo określiła to jako „symboliczny koniec partii”.

  • Spór o władzę w partii zaostrzył się po wyborze Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz na przewodniczącą, a wewnętrzne posiedzenie klubu zostało nagle przerwane przez przewodniczącego.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii

Polska 2050 może stracić kolejnych członków. Partię opuszcza posłanka Żaneta Cwalina-Śliwowska. Polityk poinformowała, że do marcowego zjazdu partii pozostanie jednak w klubie parlamentarnym Polski 2050.

Ugrupowanie może opuścić również Aleksandra Leo. – W ciągu kilku dni podejmę decyzję w sprawie przyszłości w partii – mówiła na antenie Polsat News. Stacja wskazywała, że w kolejnych dniach dojdzie do kolejnych rozstań z formacją.

Głośna uchwała Polski 2050. Aleksandra Leo: Symboliczny koniec partii


„Czerwona linia” miała zostać przekroczona po przyjęciu przez Radę Krajową Polski 2050 uchwały. Zakazuje ona dokonywania zmian personalnych w partii do 21 marca. Na jej podstawie niemożliwe jest również opuszczenie klubu parlamentarnego. Dokument miała przygotować nowa przewodnicząca Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

– Dzisiejsza uchwała kagańcowa, która odbiera nam głos, to symboliczny koniec Polski 2050, do której ja przystępowałam – przekazała posłanka Leo.

Polityk nie kryła oburzenia po przyjęciu uchwały. – To rozwiązanie, którego nie powstydziłaby się Solidarna Polska, a nie Polska 2050. Zamiatanie pod dywan nie jest rozwiązaniem – tłumaczyła.

Aleksandra Leo przyznała, że dyskutuje z grupą posłów i senatorów o podejmowaniu kroków w najbliższych dniach. – To grupa, która podpisała się pod oświadczeniem, które napisaliśmy kilka dni temu (…) – mówiła.

Pod listem, o którym mówiła posłanka, podpisanych jest 18 osób: Elżbieta Burkiewicz, Żaneta Cwalina-Śliwowska, Sławomir Ćwik, Grzegorz Fedorowicz, Paulina Hennig-Kloska, Rafał Kasprzyk, Rafał Komarewicz, Aleksandra Leo, Piotr Masłowski, Barbara Okuła, Barbara Oliwiecka, Ryszard Petru, Mirosław Różański, Marcin Skonieczka, Mirosław Suchoń, Ewa Szymanowska, Jacek Trela i Paweł Zalewski.

Paulina Hennig-Kloska: Sytuacja nie do przyjęcia


Do sprawy sobotniego głosowania w rozmowie z PAP odniosła się Paulina Hennig-Kloska. W jej ocenie przyjęta uchwała mówi, że „posłowie i senatorowie nie mają prawa podejmować w swojej sprawie żadnych decyzji i to przewodnicząca, a nie członkowie klubu będzie decydowała, kto stoi na czele klubu”.

– My nie zapisywaliśmy się do partii, w której zabiera się ludziom głos i stanowi za nich – zaznaczyła Hennig-Kloska.

W jej ocenie sobotnie wydarzenia na Radzie Krajowej nie mają nic wspólnego ani z demokracją, ani z solidarnością. – Tym bardziej, jeżeli spojrzymy na to, że przed Radą Krajową pani przewodnicząca rękami sekretarza generalnego zablokowała wybory uzupełniające niektórych delegatów, by utrzymać większość w Radzie – powiedziała.

Podkreśliła, że w najbliższych dniach grupa posłów będzie dyskutowała „co dalej z tym zamierzają zrobić”.

– Oczywiście mamy pełną świadomość tego, że ta uchwała nie ma mocy prawnej, bo wątpliwe są podstawy do jej podjęcia przez Radę Krajową – zauważyła. Dodała, że uchwała jest również niezgodna z regulaminem Sejmu i z ustawą o mandacie posła i senatora.

– Ja to porównuję trochę do ustawy Zbigniewa Ziobro, która cementowała władzę w Prokuraturze Krajowej – oceniła.

Hennig-Kloska zapytana czy widzi jeszcze szansę dla Polski 2050 powiedziała, że „dzisiaj partia boryka się z ogromnym problemem, jeżeli chodzi o zaufanie społeczne”. – Tego typu działania zabierają jej tlen, bo jeżeli nie ma zaufania wewnątrz klubu parlamentarnego i torpeduje się szansę na jego odbudowę, to w naturalny sposób to będzie rozszerzać się o sympatyków i wyborców – dodała.

Posłowie bronią przewodniczącej. „Duży niesmak”


Poseł Polski 2050 Łukasz Osmalak, odnosząc się do odejścia Żanety Cwaliny-Śliwowskiej z partii wskazał, że „nie jest żadną tajemnicą”” że od pewnego czasu w ugrupowaniu panuje różnica zdań. – Ja oczywiście odbieram to tak, że chyba nie wszyscy są w stanie unieść ciężar tego, że to wszystko nie potoczyło się po ich myśli. Niestety niektórzy nie trzymają ciśnienia, reagują nerwowo i stąd pojawiają się tego typu sytuacje – powiedział Osmalak w Polsat News.

Także wiceminister cyfryzacji, poseł Polski 2050 Michał Gramatyka ocenił, że odejście Cwaliny-Śliwowskiej to efekt niemożliwości pogodzenia się z decyzją Rady Krajowej Polski 2050, która przyjęła tak zwaną uchwałę pokojową.

Gramatyka zaznaczył, że sobotnie zachowania kolegów z partii „budzą w nim duży niesmak”. Jak powiedział, działania niektórych członków Polski 2050 są odpowiedzią na zmiany wprowadzane przez nową przewodniczącą partii – Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz.

Spór o władzę w Polsce 2050. Na klubie złożono niespodziewany wniosek


Spór w Polsce 2050 rozgorzał na nowo po ogłoszeniu wyników wyborów na przewodniczącego. Drugą turę głosowania nieznacznie wygrała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, pozostawiając w pokonanym polu Paulinę Hennig-Kloskę.

Stronnicy Hennig-Kloski kilka dni temu chcieli dokonać zmian podczas posiedzenia klubu parlamentarnego Polski 2050. Został zgłoszony wniosek o wprowadzenie do porządku obrad zmian w regulaminie klubu. Partia, która przeprowadziła wybory i zapowiedziała „nowe otwarcie”, chciała też zmienić kilka spraw w obrębie funkcjonowania klubu – relacjonował dziennikarz Interii Łukasz Szpyrka.

Przewodniczący klubu Paweł Śliz nie zdecydował się poddać tego wniosku pod głosowanie. W związku z tym jedna z posłanek – Elżbieta Burkiewicz – złożyła wniosek o odwołanie przewodniczącego klubu.

Co wydarzyło się później? Przewodniczący niespodziewanie zamknął posiedzenie klubu i na tym wewnętrzna dyskusja się zakończyła.

  • Nowy spór w Polsce 2050. Hołownia wprost: Mam nadzieję, że im ręka uschnie
  • Ciąg dalszy awantury w Polsce 2050. Padł wniosek, przewodniczący zamknął posiedzenie

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Polska 2050 bliska rozpadu. Paulina Hennig-Kloska: Doszliśmy do ściany

Kacper Tomasiak trzeci na igrzyskach. Prezydent Nawrocki: Jesteś wielki

Pogoda. Szykuje się powrót zimy. Miejscami ponad 20 stopni mrozu

Czy trzeba będzie mieć 11 koszy na śmieci? MKiŚ wyjaśnia

Marta Nawrocka z osobistym wyznaniem. „Nie żałuję decyzji”

Kancelaria Prezydenta opublikowała oświadczenie. Uderza w rządzących: Uporczywe

Bon turystyczny 2026. Urlop na Mazurach za grosze. Jak złożyć wniosek?

Żaneta Cwalina-Śliwowska opuszcza Polskę 2050. To nie koniec

Kalejdoskop Wydarzeń”. Gawryluk o wpisie Kaczyńskiego. „Na tym się nie skończy

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.