-
Radosław Sikorski zadeklarował, że rząd zapewni prezydentowi Karolowi Nawrockiemu wsparcie organizacyjne, jeśli zdecyduje się uczestniczyć jako obserwator w posiedzeniu Rady Pokoju.
-
Szef MSZ podkreślił, że obecnie trwa analiza statutu, celów i dynamiki Rady Pokoju, a nie wpłynął jeszcze formalny wniosek prezydenta o zgodę na podpisanie umowy międzynarodowej.
-
Radosław Sikorski odniósł się również do słów Jarosława Kaczyńskiego dotyczących Niemiec, zaznaczając, że Niemcy są sojusznikiem Polski.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
– My w tej chwili jeszcze badamy statut, cele, dynamikę Rady Pokoju, więc póki co nie ma, zresztą nie było takiego wniosku pana prezydenta, uchwały Rady Ministrów o zgodzie dla prezydenta na podpisanie umowy międzynarodowej – podkreślił szef resortu dyplomacji.
Karol Nawrocki poleci na inaugurację Rady Pokoju Donalda Trumpa? Jest głos z rządu
Jak dodał Sikorski, rząd zachowuje na razie w tej sprawie „wstrzemięźliwość”. – Ale jeżeli pan prezydent zdecyduje się lecieć jako obserwator, to – tak jak zadeklarował premier Donald Tusk – rząd stworzy wszelkie warunki logistyczne i inne, aby mógł taką swoją decyzję wykonać – zaznaczył.
Sikorski wyjaśnił także, że jeżeli Karol Nawrocki będzie chciał, aby podczas spotkania towarzyszył mu przedstawiciel rządu, to Rada Ministrów nie wyklucza takiej ewentualności.
Karol Nawrocki ostro odpowiedział Donaldowi Tuskowi: Nie będzie mówił, gdzie ja mam latać
– Premier nie będzie mówił, gdzie ja mam latać. Panie redaktorze, w ogóle co to są za słowa? (…). Premier nie będzie mówił prezydentowi Polski, gdzie może lecieć. Ja mogę lecieć, gdzie chcę – podkreślił wtedy.
Radosław Sikorski odniósł się również do narracji prezydenta, który podkreślał znaczenie „bycia przy stole” i możliwości wpływania na pomysłodawcę Rady Pokoju, Donalda Trumpa, dzięki obecności na posiedzeniach tejże rady.
Jak stwierdził szef MSZ, prezydent Nawrocki powinien przede wszystkim naciskać na amerykańskiego przywódcę w kwestii wojny w Ukrainie i dalszych sankcji na Rosję, aby „doprowadzić do sprawiedliwego pokoju, a nie jakiejś quasi kapitulacji”.
Radosław Sikorski skomentował słowa Jarosława Kaczyńskiego. Chodzi o Niemcy
Sikorski skomentował także sytuację politycznąNiemiec i najnowsze słowa lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego.
Minister spraw zagranicznych został zapytany o niedawne słowa prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego, który stwierdził, że państwo takie jak Niemcy, o nazistowskiej przeszłości, „powinno siedzieć w kącie i przepraszać, że żyje, a nie próbować przewodzić”.
– Tu już argumenty nie wystarczają, tu są potrzebne egzorcyzmy. Prezesowi naprawdę się coś odkleiło. Przypominam, że Niemcy są naszym sojusznikiem – zaznaczył, dodając, że nie rozumie nienawiści polskiej prawicy w stosunku do Unii Europejskiej.