Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Polska

Polska 2050. Rozłam, kulisy sporu Szymona Hołowni z Pauliną Hennig-Kloską

Przez Pokój Prasowy18 lutego, 20265 min odczytu

– Stała się dzisiaj rzecz bardzo smutna i zła. (…) Szliśmy razem sześć lat, to ja byłem tą osobą, która zapraszała do współpracy poszczególne grupy, ale też poszczególnych ludzi – mówił podczas briefingu prasowego w Sejmie Szymon Hołownia.

Były marszałek Sejmu nie szczędził krytycznych słów wobec Pauliny Hennig-Kloski, która we wtorek ogłosiła założenie nowego klubu parlamentarnego. Podkreślił, że „czuje się oszukany”.

– Uważam, że na oszustwie i na tego rodzaju zachowaniach nic się nie zbuduje. Paulina Hennig-Kloska jest ministrem, którego wielokrotnie broniłem wobec koalicjantów, którzy przy różnych kryzysach, które miała, mieli wątpliwości, czy powinna kontynuować swoją misję – tłumaczył wicemarszałek Sejmu.

Tymczasem od dłuższego już czasu sytuacja w Polsce 2050 była napięta. Media, opisując kulisy, informowały, że Polsce 2050 grozi rozpad, a Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz nie panuje nad wewnętrznymi sporami. 

Poznaliśmy kulisy sporu między Hołownią a Hennig-Kloską. „Był w drużynie Katarzyny”


– Szymon Hołownia od początku wiedział, co się dzieje. Ten dzisiejszy atak był wyjątkowo niesmaczny. Obserwowałam tę sytuację z zewnątrz. On i Katarzyna powinni sobie zadać pytanie, dlaczego odeszła połowa klubu, a nie tylko Paulina – powiedziała nam posłanka Izabela Bodnar, która w lipcu ubiegłego roku wystąpiła z Polski 2050, a teraz zdecydowała się dołączyć do klubu Centrum.

Więcej o rozłamie w partii i niechęci Hołowni do Hennig-Kloski zdradził nam polityk, który we wtorek opuścił ugrupowanie założone przez byłego marszałka Sejmu i dołączył do nowej inicjatywy. Parlamentarzysta poprosił o zachowanie anonimowości.

– Szymon Hołownia tylko udaje zaskoczonego. On od początku dolewał oliwy do ognia. Na naszym wewnętrznym komunikatorze podgrzewał atmosferę. Nie przyjmował sprzeciwu i innego punktu widzenia – słyszymy od jednego z „rozłamowców”.

– Nie szukał porozumienia. On po prostu był w drużynie Katarzyny – powiedział nam anonimowo parlamentarzysta.

Nasi rozmówcy podkreślają, że były marszałek Sejmu zaatakował werbalnie Paulinę Henig-Kloskę ponieważ uważał ją, obok Ryszarda Petru, za jedną z prowodyrek rozłamu.

– Zarzucał Paulinie wzniecenie buntu, ale to podjęte przez Katarzynę kroki doprowadziłyby do zabetonowania partii – usłyszeliśmy.

On (Hołownia – red.) i Katarzyna (Pełczyńska-Nałęcz – red.) powinni sobie zadać pytanie, dlaczego odeszła połowa klubu, a nie tylko Paulina (Hennig-Kloska – red.)


Inaczej sprawę widzą politycy, którzy pozostali w ugrupowaniu. Podkreślają, że Hennig-Kloska od początku nie uznawała wyników wewnątrzpartyjnych wyborów, co miało zdenerwować Hołownię. Minister klimatu i środowiska przegrała niewielką różnicą głosów z szefową resortu funduszy i polityki regionalnej.

Co więcej, były kandydat na prezydenta liczył, że uda się powstrzymać część „buntowników”. Hołownia i Pełczyńska-Nałęcz nie spodziewali się, że odchodzący parlamentarzyści będą w stanie założyć samodzielny klub w Sejmie.

Głośna uchwała kością niezgody w Polsce 2050


Politycy Centrum uważają, że gwoździem do trumny „starej” Polski 2050 była uchwała, która została przyjęta na Radzie Krajowej partii w sobotę.

Dokument przewiduje m.in. „zawieszenie postępowań dyscyplinarnych oraz powstrzymanie się od zmian personalnych w organach publicznych i samorządowych”.

Uchwała została źle przyjęta zwłaszcza przez dotychczasowych zwolenników Pauliny Hennig-Kloski – rywalki Pełczyńskiej-Nałęcz w wyborach – którzy określili ją jako „kagańcową”.

– Gdyby przewodniczącej zależało na zjednoczeniu klubu, to nie proponowałaby takiej kontrowersyjnej ustawy – powiedziała nam posłanka Bodnar.

Rozłam w Polsce 2050. Środowisko Hennig-Kloski zakłada klub Centrum


Rozpad Polski 2050 stał się faktem we wtorek. Była kandydatka na szefową partii, minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, zapowiedziała na konferencji prasowej w Sejmie, że wraz z 17 innymi parlamentarzystami opuszcza swoje dawne ugrupowanie i zakłada nowy klub parlamentarny Centrum.

Największy egzamin z demokracji to jest zaakceptowanie wyboru demokratycznej większości. Niestety część naszych posłanek i posłów nie zdała tego egzaminu.


Hennig-Kloska ogłosiła, że klub Centrum „to miejsce, gdzie spotykają się ludzie, którzy wypracowują dobre kompromisy i odnoszą sukcesy”.

Sławomir Ćwik wskazał natomiast, że decyzja o powstaniu nowego klubu była motywowana „zmianą stylu przywództwa (w Polsce 2050 – red.)”. – Nasza grupa postanowiła skupić się tylko i wyłącznie na pracy merytorycznej, grupowej po to, żeby wypracować jak najlepsze rozwiązania – powiedział.

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz o „dezercji z Polski 2050”


– Egzamin z demokracji nie polega na tym, żeby w wyborach wystartować. Największy egzamin z demokracji to jest zaakceptowanie wyboru demokratycznej większości. Niestety część naszych posłanek i posłów nie zdała tego egzaminu. Nie pogodzili się z wynikiem demokratycznych wyborów w naszej partii i z niej zdezerterowali. To jest smutne, to jest rozczarowujące – powiedziała podczas konferencji Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, komentując odejście grupy polityków.

– Nie będziemy więcej już mówić o tych, którzy zdezerterowali, bo oni podjęli swoją decyzję – dodała.

Pełczyńska-Nałęcz zaznaczyła, że Polska 2050 w przeciwieństwie do „jakiegoś bytu” jest wyrazistym centrum, który nie „próbuje wszystko z wszystkim połączyć”.

Źródła Interii: Większość sejmowa nie jest zagrożona


Po rozłamie w Polsce 2050 pojawiły się teorie o możliwym „podbieraniu” posłów ruchu Hołowni przez partie opozycyjne, a to poważnie zagroziłoby większości rządowej w Sejmie.

Oliwy do ognia dolała wypowiedź Hennig-Kloski na konferencji prasowej, która stwierdziła w imieniu wszystkich polityków współtworzących Centrum, że „nie mamy już przyjemności tłumaczyć się z różnych herbat i rozmów, o których państwo słyszycie bardzo często w kuluarach”.

Z ustaleń Interii wynika jednak, że nie ma obecnie żadnych poważnych rozmów na temat parlamentarnych transferów byłych lub obecnych polityków Polski 2050 do ław zajmowanych przez opozycję.

– Z mojej wiedzy wynika, że nikt się do nas nie zgłaszał. My też nie bylibyśmy zainteresowani przyjęciem kogokolwiek z tego ugrupowania. To są różni ludzie o różnych poglądach, skrajnie odmiennych od naszych – wyjaśnił nam poseł Michał Urbaniak z Konfederacji.

– Nie mam żadnych informacji o takich rozmowach. Na pewno nie z kierownictwem partii – powiedział nam nieoficjalnie wysoko postawiony polityk PiS.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Sondaż o ochronie zdrowia. Żółta kartka dla rządzących, ankietowani bez litości

Nowy sondaż. Polacy o rządzie Donalda Tuska, miażdżąca ocena

Premier mówił o ekshumacjach na Wołyniu. Leśkiewicz komentuje, „bezczelność”

Rocznica „krwawej niedzieli”. „Na Wołyniu doszło do zbrodni, a nie wojny”

Gdzie katolicy szukają miłości? Do tej grupy dołączają setki osób

83. rocznica krwawej niedzieli. Karol Nawrocki zacytował znanego poetę

83. rocznica krwawej niedzieli. Prezydent zacytował znanego poetę

Władysław Kosiniak-Kamysz w 83. rocznicę krwawej niedzieli. „11. przykazanie”

Kryzys w służbie zdrowia. Gawryluk w Kalejdoskopie Wydarzeń: Kto się godził

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.