W skrócie
-
Władimir Putin podczas spotkania z ministrem spraw zagranicznych Kuby Bruno Rodriguezem wyraził sprzeciw wobec nakładanych na Kubę sankcji.
-
Siergiej Ławrow poinformował o naciskach Rosji na USA, aby uniknąć pełnej blokady morskiej Kuby, jednak Dmitrij Pieskow zaprzeczył, by ten temat był poruszany z Waszyngtonem.
-
Kryzys na Kubie pogłębił się po interwencji USA w Wenezueli i nałożeniu sankcji, co spowodowało braki paliwa, żywności oraz leków.
– Teraz nadszedł szczególny okres, nowe sankcje. Wiecie, co o tym myślimy. Coś takiego jest dla nas nie do zaakceptowania – powiedział prezydent Rosji, cytowany przez rosyjską agencję TASS.
Kuba. Kubańczycy spotkali się z Władimirem Putinem
Rosyjski przywódca zapewnił, że bilateralne relacje między oboma państwami rozwijają się „w dobrym kierunku„.
Podczas odrębnego spotkania z przedstawicielami wyspiarskiego państwa szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow poinformował, że Rosja naciskała na USA, aby te nie wprowadzały pełnej blokady morskiej i wybrały zamiast niej drogę negocjacji.
Twierdzenie Ławrowa przeczy wcześniejszym deklaracjom rzecznika Kremla, Dmitrija Pieskowa, który tego samego dnia oznajmił, że strona rosyjska nie poruszała tego tematu w rozmowach z Waszyngtonem.
– To reżim, który upada. Ten kraj się rozpada i dlatego uważamy, że w ich najlepszym interesie leży jak najszybsze wprowadzenie bardzo radykalnych zmian – stwierdziła z kolei rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt.
Kryzys na Kubie. Brakuje paliwa, żywności i leków
Sytuacja na Kubie pogorszyła się gwałtownie po interwencji Stanów Zjednoczonych w Wenezueli. Do końca zeszłego roku to właśnie na dostawach od sojusznika opierała się kubańska gospodarka.
Po uprowadzeniu prezydenta Nicolasa Maduro amerykański przywódca Donald Trump najpierw ogłosił wstrzymanie transportu ropy, a pod koniec stycznia wydał rozporządzenie nakładające sankcje na kraje sprzedające paliwo Kubie. Amerykańskie groźby zadziałały m.in. na Meksyk, który zatrzymał dostawy na wyspę.
Wraz z brakiem ropy naftowej i paliw Kuba od kilku dni pogrąża się w coraz większym chaosie energetycznym. W kraju coraz częściej brakuje też żywności i leków, a według raportu Observatorio Cubano de Derechos Humanos aż 89 proc. Kubańczyków żyje w biedzie.
W Rosji w ostatnich tygodniach pojawiały się informacje o planowanych przez Moskwę dostawach paliwa i ropy naftowej na wyspę. Kreml miał przekazać Kubańczykom także pomoc materialną.