Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Ekspert ostrzega: Populacja olbrzymów się odbudowała. Ryzyko rośnie

Przez Pokój Prasowy20 lutego, 20263 min odczytu

  • Populacja łosia w Polsce znacząco wzrosła po wprowadzeniu moratorium na odstrzał w 2001 roku.

  • Brakuje spójnych, ogólnopolskich danych dotyczących liczby kolizji z łosiami na drogach.

  • Ekspert wskazuje na potrzebę ostrożnych decyzji dotyczących odstrzału oraz rzetelnych danych jako podstawy do działań.

  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu

– Z jednej strony można powiedzieć, że łosie wychodzą na drogi, z drugiej – że to my wjeżdżamy w ich przestrzeń. W ostatnich dekadach przybyło zarówno łosi, jak i dróg oraz samochodów. Nowe trasy przecinają doliny rzeczne i kompleksy leśne. Te procesy po prostu się na siebie nakładają – wyjaśnił ekspert.

Ekspert zwrócił uwagę na brak jednolitego systemu zbierania danych o kolizjach z łosiami. W policyjnych statystykach często widnieje jedynie ogólna kategoria: „wypadek z dzikim zwierzęciem”, bez wskazania gatunku. – Nie mamy ogólnopolskiej, spójnej bazy danych z rozbiciem na gatunki i okoliczności zdarzeń. To utrudnia analizę i planowanie działań zapobiegawczych – zaznaczył.

Moratorium zadziałało. Liczba łosi w Polsce wzrosła


Po wprowadzeniu moratorium na odstrzał w 2001 r. liczebność łosi zaczęła rosnąć. W debacie publicznej pojawiają się szacunki od 30 do 45 tys. osobników, jednak – jak podkreślił Gryz – należy podchodzić do nich ostrożnie. – Liczenie dzikich zwierząt w skali kraju jest trudne i obarczone błędem. Bardziej wiarygodne jest mówienie o zagęszczeniu na jednostkę powierzchni niż o jednej konkretnej liczbie – zaznaczył. Zasięg łosia obejmuje dziś około połowy kraju, głównie Polskę północno-wschodnią i centralną. Doliny Wisły, Narwi i Bugu pełnią funkcję naturalnych korytarzy migracyjnych.


Duże zwierzęta wychodzące na drogi stanowią zagrożenie dla kierowcówmateriały prasowe


Choć łoś kojarzony jest z bagnami, coraz częściej spotykany jest w krajobrazie rolniczym, a nawet w miastach. – To gatunek bardziej plastyczny środowiskowo, niż sądzono. Młode samce w okresie dyspersji potrafią pokonywać duże odległości – wskazał badacz.

Zapytany o „pojemność środowiska”, zaznaczył, że pojęcie to interpretuje się dziś ostrożniej. – Ekosystemy są dynamiczne. Przy wysokim zagęszczeniu łoś może powodować szkody w młodnikach, ale nasze wyobrażenie o „naturalnym” lesie wciąż jest przedmiotem dyskusji – dodał.

Kolizje z łosiami na drogach będą częstsze


Łoś jest przeżuwaczem, którego mikrobiota przystosowana jest do diety złożonej z kory, pędów i roślin wodnych. Zimą podchodzi bliżej dróg, m.in. w poszukiwaniu soli, co zwiększa ryzyko kolizji. Do wypadków dochodzi najczęściej nocą oraz jesienią i zimą, w warunkach ograniczonej widoczności.

Zmiany klimatu stanowią dla łosia wyzwanie. – To gatunek zimnolubny. Fale upałów ograniczają aktywność i mogą wpływać na kondycję zwierząt – zauważył Gryz. Problemem jest także fragmentacja siedlisk, w tym bariery na wschodniej granicy, utrudniające wymianę genetyczną z populacjami z Białorusi i Rosji.

Czy należy wrócić do odstrzału? – Historia pokazuje, że łatwo przeszacować liczebność i produktywność populacji. Decyzje powinny opierać się na rzetelnych danych – podkreślił ekspert.

Rozmawiała Mira Suchodolska (PAP)


Kilkaset kilogramów masy i dziesiątki kilogramów na głowie. Co wiesz o jeleniowatych?

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Duże nieporozumienie co do bocianów. Stąd wieści, że wracają z Afryki

Niezwykła akcja w USA. Wysłali śmigłowce, by zrzucały ładunki do rzek

Kupujesz kwiaty do ogrodu? Koniec z takimi doniczkami

Tego się nikt nie spodziewał. Jelenie świeca w lesie, zupełnie jak w bajce

Miasto chciało pozbyć się bobrów. Karabinki i amunicja nie przekonały

Leśnicy pokazali wyjątkowe zdjęcia. „Potrafi tworzyć niezwykłe rzeźby”

Niebywałe nagranie z lodowych głębin. Pierwszy raz pojawił się wielki rekin

Widzisz orzełka na śniegu? To niekoniecznie musi być dzieło człowieka

Ten drapieżnik ma prawie 3 metry wzrostu. To król regionu

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.