-
Tajlandia stała się kluczową trasą dostaw chińskich dronów do Rosji po wprowadzeniu zachodnich sankcji, co potwierdza analiza agencji Bloomberg.
-
Dane pokazują, że w ciągu 11 miesięcy do listopada 2025 roku Rosja zaimportowała drony z Tajlandii o wartości 125 mln dolarów, stanowiąc 88 proc. eksportu tych urządzeń z Bangkoku.
-
Równolegle, UE i Wielka Brytania nałożyły sankcje na tajlandzkie firmy współpracujące przy transferze technologii wojskowej do Rosji, a wymiana handlowa i relacje Rosji z Tajlandią ulegają zacieśnieniu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Tajlandia stała się kluczową trasą dostaw chińskich dronów do Rosji po wprowadzeniu zachodnich sankcji – wynika z analizy agencji Bloomberg. Jak czytamy, wzrostowy trend importu bezzałogowców został zauważony przez ukraińskich urzędników.
Pekin oficjalnie twierdzi, że nie wspiera Moskwy na poziomie militarnym, ale inaczej sprawa ma się w przypadku technologii. Chińskie drony z widokiem pierwszoosobowym, pozwalające zdalnie monitorować wydarzenia w czasie rzeczywistym, zmieniły oblicze współczesnej wojny.
Tajlandia kluczowa dla Rosji. „Region wart uwagi”
Zdaniem Marii Shaginy, ekspertki w Międzynarodowym Instytucie Studiów Strategicznych, Azja Południowo-Wschodnia jest regionem „zdecydowanie wartym uwagi”. – Kraje mogą się zmieniać, ale metody pozostają te same – przekierowywanie przez kraje trzecie za pomocą firm-wydmuszek – podkreśliła, odnosząc się do Tajlandii.
Jak czytamy w analizie Bloomberga, w ciągu 11 miesięcy do listopada 2025 roku Kreml importował drony z Tajlandii o wartości 125 milionów dolarów, co stanowi 88 proc. całkowitego eksportu dronów z Bangkoku i osiem razy więcej niż miało to miejsce w 2024 roku.
Równocześnie Pekin wysłał do Tajlandii drony o wartości 186 milionów dolarów, co odpowiadało niemal za cały eksport bezzałogowców do tego kraju.
Chińskie drony dla Rosji szlakiem przez Tajlandię. „Zgodne z prawem”
Przed rosyjską inwazją na Ukrainę, Tajlandia eksportowała drony za mniej niż milion dolarów, z których żaden nie trafił do Rosji – wynika z danych handlowych rządu, na które powołuje się Bloomberg.
– Eksport chińskich dronów z Tajlandii odbywa się w ramach prawa – powiedział w wywiadzie dla Bloomberga Phantong Loykulnanta, dyrektor generalny tajlandzkiego departamentu celnego. Dodał, że deklaracja użytkowania przy imporcie dronów z Chin nie jest obowiązkowa.
– Jesteśmy gotowi działać, ale najpierw musi istnieć odpowiednie prawo. Departament Handlu Zagranicznego Ministerstwa Handlu przygląda się tej kwestii – powiedział dyrektor.
Wojna w Ukrainie. Sankcje na firmy wspierające Rosję
Azja Południowo-Wschodnia wyłoniła się jako ważny kanał handlowy po tym, jak Zachód podjął działania wobec wcześniejszych tras przez ZEA oraz Kazachstan. W październiku UE nałożyła sankcje na dwie firmy z siedzibą w Tajlandii za ich wsparcie dla rosyjskiej armii. Rząd Tajlandii nie odniósł się do sprawy.
Jednym z największych importerów dronów z Chin do Tajlandii jest Skyhub Technologies. Według danych platformy handlowej Big Trade Data, w ubiegłym roku firma przywiozła bezzałogowce o wartości 25 milionów dolarów, w tym od chińskiego producenta Autel Robotics.
Wśród nich znalazły się setki modeli EVO Max 4T, które choć formalnie mają zastosowanie dla cywili, według dziennikarzy, na których powołuje się Bloomberg, używane są również w warunkach bojowych.
Autel Robotics oświadczyła, że nie kooperuje z Rosjanami i przestrzega międzynarodowych sankcji. Firma podkreśla, że jej drony wyposażone są w geostrefy, które blokują loty na froncie w Ukrainie.
Azja. Kwitnąca relacja Rosji i Tajlandii
Jeszcze większą rolę w handlu odgrywa firma China Thai Corp., która w 2025 roku importowała drony z Chin o wartości 144 milionów dolarów. W październiku znalazła się na liście sankcji Wielkiej Brytanii za dostarczanie technologii rosyjskim siłom zbrojnym. Później firma zmieniła nazwę na Lanto Global Logistics.
Pomimo presji sankcji, więzi gospodarcze między Tajlandią a Rosją się zacieśniają. W zeszłym roku rekordowe 1,9 miliona rosyjskich turystów odwiedziło kraj, a obywatele Rosji aktywnie inwestują w tajskie nieruchomości. Moskwa otwiera także centrum kultury „Dom Rosji” w Tajlandii i rozszerza programy edukacyjne.
Analitycy zauważają, że wzrost dostaw przez Azję Południowo-Wschodnią pokazuje trudność ograniczenia dostępu Rosji do technologii o podwójnym zastosowaniu.
Źródło: Bloomberg, UNIAN
-
Chińskie „wyjście awaryjne” dla sojuszników USA
-
Region, na którym skupia się uwaga. Pekin coraz mocniej zaciska pętlę