Bezpieczeństwo gospodarcze i technologiczne to jedno z największych wyzwań naszej – i to już nie przyszłości, lecz codzienności.
– Przez lata bezpieczeństwo kojarzyło nam się prosto: mapa, słup graniczny, żołnierz na warcie. Jeśli granica była pilnowana, państwo wydawało się stabilne. Dziś taki obraz coraz słabiej pasuje do rzeczywistości – zauważa w rozmowie z „Wprost” dr Jacek Janiszewski, przewodniczący Rady Programowej Welconomy.
Dr Janiszewski: Trwa „wojna o świadomość”
Jak podkreśla ekspert, w 2026 roku zagrożenia rzadko przekraczają granice w kolumnach żołnierzy. Pojawiają się w sieciach komputerowych, w kampaniach dezinformacyjnych, w treściach, które widzimy tuż po odblokowaniu telefonu. Przywołuje dane CSIRT NASK: w 2023 roku zespół zarejestrował ponad 80 tysięcy incydentów związanych z cyberbezpieczeństwem – dwukrotnie więcej niż rok wcześniej. To pokazuje skalę zjawiska, które przestało być incydentalne, a stało się elementem codzienności.
– Coraz częściej mówi się o „wojnie o świadomość”. Jej celem nie jest spalenie miasta, ale rozbicie zaufania – do instytucji, mediów, sądów, w końcu do siebie nawzajem. Najnowsze badania opinii w Unii Europejskiej pokazują, że duża część obywateli regularnie styka się z dezinformacją, a tylko nieliczni czują się pewnie w jej rozpoznawaniu. To idealne środowisko dla tych, którzy chcą społeczeństwem grać, zamiast z nim rozmawiać – uważa dr Jacek Janiszewski.
Zdaniem eksperta w tym kontekście bezpieczeństwo gospodarcze i technologiczne przestaje być osobnym rozdziałem polityki państwa.
– Coraz więcej europejskich firm przenosi swoje dane do chmury. Z jednej strony to wygoda i rozwój, z drugiej – rosnące uzależnienie od zewnętrznych dostawców technologii. W sytuacji kryzysowej „zakręcenie kurka” z usługami cyfrowymi może być równie dotkliwe jak wstrzymanie dostaw surowców – stwierdza dr Janiszewski.
„Deficytowym zasobem staje się dziś zdrowy rozsądek”
W ocenie eksperta zmienia się także znaczenie słowa „pokój”.
– Coraz trudniej mówić o prostym podziale: wojna albo jej brak. Funkcjonujemy w stanie ciągłej presji – informacyjnej, gospodarczej, energetycznej. Granice są testowane nie tylko przez wojsko, lecz także przez hakerów, spekulacje surowcowe i zorganizowane kampanie w sieci – zauważa dr Janiszewski.
Jego zdaniem bezpieczeństwo nie oznacza już stanu, w którym „nic się nie dzieje”. Dziś kluczowa staje się odporność – umiejętność szybkiego reagowania i odbudowy po kolejnych wstrząsach.
– Nie unikniemy cyberataków, kryzysów gospodarczych czy prób wpływania na opinię publiczną. Pytanie brzmi, jak społeczeństwo i państwo reagują, gdy to się dzieje – mówi przewodniczący Rady Programowej Welconomy.
Zdaniem eksperta najbardziej deficytowym zasobem staje się dziś nie nowa technologia, lecz zdrowy rozsądek.
– Krytyczne myślenie, umiejętność sprawdzania źródeł, podstawowa świadomość tego, kto i po co kieruje do nas określone przekazy – to realna tarcza w XXI wieku. Granica wciąż istnieje na mapie. Ale o tym, czy potrafimy jej bronić, w dużej mierze zdecyduje to, co dzieje się w naszych głowach – i na ekranach, które trzymamy w dłoni – uważa dr Janiszewski.
Welconomy Forum już w poniedziałek
Już w najbliższy poniedziałek, 23 lutego, wystartuje kolejna toruńska edycja Welconomy Forum. O bezpieczeństwie, finansach i technologii będą tam rozmawiać m.in. minister Waldemar Żurek, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, minister Marcin Kulasek, prof. Henryk Skarżyński oraz generał Rajmund Andrzejczak.
– Odporność państwa buduje się dziś na styku nauki, biznesu i polityki. Dobrze widać to przy okazji kolejnych edycji Welconomy Forum – także tej, która odbędzie się w przyszłym tygodniu. Sam skład uczestników pokazuje, że nie da się już oddzielić dyskusji o budżecie, infrastrukturze i obronności. Liczba czołgów przestaje być jedynym wyznacznikiem siły – zauważa dr Janiszewski.