-
Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt postuluje wprowadzenie pilotażowego programu dorożek elektrycznych w Krakowie.
-
W innych miastach Europy elektryczne dorożki zastąpiły już konne, co miało ograniczyć cierpienie zwierząt i zmniejszyć ryzyko wypadków.
-
W Krakowie trwa konflikt między obrońcami zwierząt, dorożkarzami oraz politykami dotyczącymi losu koni pracujących przy dorożkach.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Postulat wprowadzenia elektrycznych pojazdów zamiast zaprzęgów konnych pojawia się regularnie od lat w przestrzeni publicznej Krakowa. W 2024 r. z propozycją taką wystąpił m.in. prof. Stanisław Mazur, aktualnie I zastępca prezydenta Krakowa. Nic się jednak nie zmieniło i ubolewają nad tym przedstawiciele krakowskich grup prozwierzęcych.
Dorożki elektryczne mogłyby jeździć zamiast koni
W ostatnim czasie elektryczne dorożki pojawiły się w innych miastach Europy, m.in. na ulicach Wiednia, Alcudii czy Brukseli, gdzie całkowicie zastąpiły dorożki konne.
Wśród argumentów na rzecz ich wprowadzenia kluczowe znaczenie ma fakt, że elektryczne dorożki mogą zastąpić pracę koni w ekstremalnie trudnych warunkach (upały, nadmierny hałas, ruch uliczny), co zapobiega ich cierpieniu, wycieńczeniu i chorobom. Dorożki elektryczne są przy tym łatwiejsze w kontroli i ich używanie zmniejsza ryzyko wypadków w zatłoczonych miejscach, przekonują aktywiści.
-
Kraków testuje metodę ograniczenia gołębi. W mieście ma być czyściej
Obrońcy zwierząt relacjonują, że w Krakowie dochodzi nadal do wypadków na ulicach i upadków koni, a także innych niebezpiecznych zdarzeń (zdarzają się też śmiertelne wypadki).
Według obowiązujących w mieście regulacji można zwierzęta można eksploatować przez 12 godzin dziennie bez żadnych przerw na odpoczynek.
Dorożki elektryczne mogłyby być stylizowane na wzór historycznych powozów, z którymi obecnie funkcjonujące pojazdy mają niewiele wspólnego, przypominając do złudzenia „carskie karoce” – ocenia KSOZ.
Konie nie powinny pracować w rynku. Konflikt grup w Krakowie
Wykorzystywanie koni do ciągnięcia dorożek z turystami jest „coraz bardziej palącą skazą na wizerunku Krakowa i jego władz” – mówią aktywiści. KSOZ już od 9 lat domaga się wprowadzenia całkowitego zakazu ruchu dorożek w Krakowie.
„Liczymy, że po latach zamiatania pod dywan tego problemu nasz postulat w sprawie wprowadzenia pilotażowego programu dorożek elektrycznych w Krakowie zostanie rozpatrzony z należytą uwagą, a uruchomienie programu pilotażowego i ocena jego rezultatów otworzy drogę do szybkiego i całkowitego zastąpienia dorożek konnych – dorożkami elektrycznymi” – podał KSOZ.
W sprawę koni włączyła się ponadto posłanka Daria Gosek-Popiołek, która ujawniła nowe dane dotyczące koni pracujących w centrum miasta, ale i stanęła w obronie aktywistek prozwierzęcych. „Nie godzę się na to, żeby w demokratycznym państwie próbowano kneblować usta osobom, ujawniającym niewygodną prawdę” – mówiła posłanka.