-
Brygada 'Bureviy’ przechwyciła rozmowy Rosjan z frontu po odcięciu ich od terminali Starlink na północno-wschodniej Ukrainie.
-
Ujawnione fragmenty komunikatów z rosyjskich lokalizacji wskazują, że po wyłączeniu Starlinków w szeregach zapanował prawdziwy komunikacyjny armagedon, a łączność utracono.
-
Nowe zasady weryfikacji urządzeń Starlink wprowadzone przez Kijów i SpaceX spowodowały chaos komunikacyjny wśród rosyjskich wojsk.
-
Po odcięciu od Starlinków Rosjanie musieli korzystać z łączności radiowej, co umożliwiło przechwytywanie ich komunikacji przez Ukraińców.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Rozmowy Rosjan na froncie, których odcięto od łączności za pomocą terminali Starlink, przechwyciła brygada „Bureviy” w północno-wschodniej Ukrainie – opisuje Politico.
Dziennikarze portalu, którzy stawili się w jednej z podziemnych stacji nasłuchowych w Ukrainie, relacjonują, że odtworzono im dziesiątki nagrań.
Z materiałów wynika, że wyłączenie usług dla niezarejestrowanych w Ukrainie urządzeń spowodowało na rosyjskim froncie „natychmiastowy chaos„.
O komunikacyjnym armagedonie donosiły też wcześniej rosyjskie czy ukraińskie media, jednak teraz Ukraińcom udało się dotrzeć bezpośrednio do zapisów rozmów wprost z okopów.
Wojna w Ukrainie. Nagrali rozmowy Rosjan. Kompletny chaos komunikacyjny
Co Rosjanie mówią między sobą na taśmach? – Wszystko, co nam teraz zostało, to radia, kable i gołębie – stwierdza jeden z okupantów na nagraniach.
Z treści materiałów wynika, że pochodzą one dokładnie z czasu, gdy Kijów i SpaceX Elona Muska wprowadziło nowe zasady weryfikacji tych kluczowych urządzeń. Od dawna wiadomo było, że Kreml obchodzi ograniczenia i korzysta ze Starlinków, ale przełomowe działania podjęto dopiero niedawno. Jak czytamy, przyniosły błyskawiczny efekt.
– Do diabła, wygląda jakby wyłączyli wszystkie Starlinki – krzyczy na innym nagraniu rosyjski bojownik.
– Połączenie zostało przerwane… całkowicie przerwane. Nie ma transmisji obrazu – krzyczy inny żołnierz rosyjskiej armii.
– To tyle, tak jest, w zasadzie nikt nie ma internetu. Wszystko wyłączone, wszystko wyłączone – mówi na jednej z odtworzonych wiadomości wojskowy armii Władimira Putina.
Operator brygady „Bureviy” o pseudonimie Mustang podkreślił, że w dniu wyłączenia Starlinków żołnierze ukraińscy zauważyli znaczny spadek intensywności ostrzału artyleryjskiego i moździerzowego. Według niego od tamtego czasu Rosjanie wciąż nie rozwiązali swoich komunikacyjnych problemów.
Chaos w szeregach Rosjan po odcięciu od Starlinków. Sukces Ukraińców
Radykalne kroki Ukraina i SpaceX podjęli niedawno, bo przypadków wykorzystania Starlinków przez Rosję było coraz więcej. – W pewnym momencie mieliśmy wrażenie, że oni mają więcej urządzeń niż my – mówił Mustang.
Według ukraińskiego wojskowego Rosjanie wciąż zmuszeni są szukać alternatywy dla Starlinka. Siłą rzeczy muszą korzystać z łączności radiowej, co stwarza dodatkowe możliwości przechwytywania komunikacji – opisuje Politico.
O tym, jak kluczowe było odcięcie Rosjan od Starlinków, mogą świadczyć też dawno niewidziane na froncie postępy ukraińskich sił czy lokalne operacje kontrofensywne.
23 lutego naczelny dowódca sił zbrojnych Ukrainy generał Ołeksandr Syrski przekazał, że od końca stycznia jego wojska odbiły z rąk Rosjan ponad 400 kilometrów kwadratowych terytorium i wyzwoliły osiem miejscowości.
Syrski wyjaśnił, że odzyskano kontrolę nad terenami na tzw. odcinku ołeksandriwskim frontu, który leży na styku obwodów: donieckiego, zaporoskiego i dniepropietrowskiego.
Komunikacyjne kłopoty Rosjan. Starlink, ale i Telegram
Poruszenie było tak duże, że Kreml szybko wycofał się z obostrzeń.
– Podjęto decyzję, by obecnie nie ograniczać działania Telegramu w strefie specjalnej operacji wojskowej (propagandowe określenie inwazji na Ukrainę – red.). Mamy nadzieję, że po pewnym czasie nasi żołnierze będą w stanie dostosować się i przejść na inne rosyjskie serwisy – powiadomił w połowie lutego minister rozwoju cyfrowego, łączności i komunikacji masowej Maksut Szadajew.
Źródła: Politico, Reuters, Interia
-
„Pułapka Putina”. Kremlowski plan wojny właśnie upada
-
Putin wie, że generałowie go oszukują. Ale nie ma wyjścia