Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Świat

Wojna na Ukrainie. Rosja werbuje do armii studentów. Są „haczyki”

Przez Pokój Prasowy27 lutego, 20263 min odczytu

  • Rosja rozpoczęła akcję werbowania studentów na 70 uniwersytetach i szkołach technicznych, obejmującą 24 regiony, w tym Krym.

  • Studentom oferowane są wysokie pensje, możliwość łączenia służby z edukacją oraz spłata długu akademickiego.

  • Prawnicy alarmują, że kontrakty mogą być praktycznie bezterminowe i nie gwarantują pracy w reklamowanych oddziałach. Ponadto studenci mogą mieć problem z późniejszym rozwiązaniem umowy.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii

Serwis Echo poinformował, że na 70 rosyjskich uniwersytetach oraz szkołach technicznych ruszyła akcja mobilizacyjna do armii. W sumie objęto nią 24 z 51 regionów Rosji, w tym okupowany Krym.

Z informacji, do których dotarł serwis wynika, że najwięcej placówek edukacyjnych, w których studenci są zmuszani do podjęcia służby, znajduje się w Moskwie i Petersburgu.

Akcja nazywana jest „kampanią o zasięgu ogólnokrajowym„, prowadzoną przez rosyjskie Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej we współpracy z Ministerstwem Edukacji i Nauki.

Rosja zmaga się z brakami w armii. Kreml próbuje werbować studentów


Masowy pobór studentów do wojska rozpoczął się w styczniu. Niektóre uczelnie – m.in. Dalekowschodni Uniwersytet Federalny we Władywostoku – miały ustalić konkretne liczby studentów, którzy mają zostać wcieleni do armii i walczyć w Ukrainie.

Echo zwraca uwagę, że chętnym oferowane są wysokie pensje. Ponadto Ministerstwo Obrony ma zapewniać, że kontrakt dotyczy jedynie „sił systemów bezzałogowych”. Podkreśla się przy tym, że to „ekscytująca kariera w branży zaawansowanych technologii, która zapewni nowoczesne i poszukiwane umiejętności„.

Specjalne dodatki mają również oferować niektóre uczelnie. W materiałach promocyjnych wspomina się o możliwości łączenia studiów ze służbą wojskową, którą określa się mianem „urlopu dziekańskiego”.

Studentom zapewnia się także „gwarantowane zwolnienie” po wygaśnięciu umowy z ministerstwem. Wśród innych benefitów wymienia się spłatę długu akademickiego, przeniesienie na studia finansowane ze środków publicznych oraz zwolnienie z obowiązkowej służby wojskowej.

Rosyjscy studenci mają być poddawani presji. Są pewne „haczyki”


Jednocześnie studenci mają być poddawani presji. Echo przekazało bowiem, że zmusza się ich do uczestnictwa w spotkaniach rekrutacyjnych, grożąc wysokimi karami. Z kolei uczniowie z niższymi wynikami w nauce mają być osobiście wzywani na zamknięte spotkania, gdzie ma się ich przymuszać do podpisania umowy.

Presja wywierana ma być także w formie wypowiedzi przedstawicieli poszczególnych instytucji edukacyjnych. Jak poinformował serwis Centrum Europy, dyrektorka Wyższej Szkoły Technologii Transportowych w Nowosybirsku Maria Kirsanowa miała ostro skrytykować studentów za odmowę podpisania kontraktów i nazwała ich „tchórzami”.

Centrum Europy zwróciło także uwagę, że sama propozycja wstąpienia do wojska zawiera „pewne haczyki”. Zdaniem serwisu największym z nich jest niezgodność oferowanych kontraktów z prawem panującym w Rosji.

Jak bowiem podkreślono, zgodnie z dekretem Władimira Putina o częściowej mobilizacji z września 2022 roku, kontrakty wojskowe są niemal bezterminowe. Prawo nie przewiduje żadnych wyjątków w stosunku do studentów, co oznacza, że w praktyce mogą oni mieć problem z rozwiązaniem umowy po roku i powrotem na uczelnię.

Echo dodało ponadto, że kontrakt nie gwarantuje pracy w reklamowanych „siłach systemów bezzałogowych”. Dowództwo może bowiem podjąć decyzję o przeniesieniu żołnierza np. do piechoty wojskowej.

Wojna w Ukrainie. Niezależni prawnicy apelują o niepodpisywanie kontraktów z wojskiem


– Nie angażujcie się w sprawy rosyjskiego Ministerstwa Wojny. Podpisanie kontraktu na służbę w siłach bezzałogowych nie różni się prawnie od podpisania tego samego kontraktu pod przymusem w areszcie śledczym lub jednostce wojskowej. Nie ma żadnych prawnych gwarancji powrotu żywym ani gwarancji dobrowolnej rezygnacji – zaznaczył prawnik Artem Kłyga, cytowany przez serwis Echo.

Przypomnijmy, że na początku pełnoskalowej inwazji Rosji na UkrainęKreml masowo werbował do osadzonych w więzieniach i koloniach karnych do Grup Wagnera.

W momencie, gdy możliwości te zostały wyczerpane ze względu na brak chętnych i informacje o „niskiej przeżywalności” członków więziennych oddziałów, rosyjskie władze wprowadziły nowe przepisy, które umożliwiły m.in. umorzenie śledztw lub procesów w zamian za podpisanie kontraktu z rosyjską armią przez podejrzanego.

Źródła: Echo, Centrum Europy

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Wojna na Ukrainie. Doszło do wymiany jeńców, Zełenski pokazał zdjęcia

Maroko. Ciało zaginionego żołnierza armii USA odnalezione, jest komunikat

Rosja. Ukraina zaatakowała rafinerię w Riazaniu. Nie żyją trzy osoby

Andaluzja. 90-letnia María Luz Gómez kandydatką na prezydenta

USA-Chiny. Xi mówił o „schyłku Ameryki”. Trump zareagował

Żołnierze USA w Polsce. Media: Wstrzymanie rotacji to część planu

Wojna na Ukrainie. Ursula von der Leyen: Rosja kpi z wysiłków dyplomatycznych

Wojna w Ukrainie. Matakana pomyłka Rosjan. Bomba spadła na terenie Rosji

Malediwy: Nie żyje pięcioro turystów z Włoch. Tragedia podczas nurkowania

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.