Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

To dlatego zwierzęta podchodzą bliżej ludzi. Przyrodnicy chcą zakazu

Przez Pokój Prasowy5 marca, 20263 min odczytu

  • Sztuczne dokarmianie dzikich zwierząt w lasach prowadzi do zmian w ich zachowaniu, utraty naturalnej ostrożności i utrwalania niepożądanych cech.

  • Dokarmianie sprzyja koncentracji zwierząt, zwiększa ryzyko rozprzestrzeniania się chorób i pasożytów oraz prowadzi do częstszych konfliktów z ludźmi.

  • Państwowa Rada Ochrony Przyrody i przyrodnicy alarmują o negatywnych skutkach takich praktyk oraz postulują zakaz dokarmiania i nęcenia ptaków i dużych drapieżników.

  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu

Sztuczne dokarmianie powoduje zmiany w zachowaniu zwierząt – przyzwyczajanie się do obecności człowieka, utratę naturalnej ostrożności, a w efekcie częstsze konflikty z ludźmi. Często kończy się to zwłaszcza dla drapieżników – wilków i niedźwiedzi – tragicznie.

Dokarmianiem szkodzimy sobie i zwierzętom


Badania naukowe nad konsekwencjami korzystania przez dzikie zwierzęta z pokarmu dostarczanego przez ludzi wskazują na szereg poważnych zagrożeń wpływających na fizjologię, ekologię i zachowanie zwierząt – podają polscy przyrodnicy.

Dokarmianie prowadzi do utrwalania niepożądanych zachowań oraz do rozprzestrzeniania się zoonoz i pasożytów w populacjach.

Wykładanie pokarmu na nęciskach przed czatowniami fotograficznymi oraz w celu przywabienia gatunków łownych przyciąga duże drapieżniki, powodując daleko idące zmiany w ich diecie, wpływając na ich zdrowie, ograniczając areały i dobowe przemieszczanie się



Nęcisko w lesie. Wyrzucony chlebPlaczkowski/REPORTEREast News


Co istotne, sami przyciągamy zwierzęta poprzez rozrzucanie jedzenia, utrwalając w nich różne cechy, w tym zjawisko zmniejszonej bojaźni i zuchwałości.

Mechanizm ten potwierdzają materiały zebrane z czatowni fotograficznej w Sękowcu w Bieszczadach na obszarze Natura 2000, który został powołany m.in. do ochrony siedlisk wilków i niedźwiedzi, 300 m od zabudowań.

Potwierdzono, że wilki żerujące przed czatownią podchodzą też do zabudowań w pobliskiej Zatwarnicy. Podobna sytuacja ma miejsce w okolicy Gostynina, gdzie prywatna czatownia z nęciskiem nastawionym na duże ptaki szponiaste zwabia młode wilki z lokalnej grupy rodzinnej.


Wilk patrzący przez ramię stoi na zielonej trawie, jego futro ma szaro-brązowe odcienie.

Badania wskazują, że wilki może przyciągać też padlina z gospodarstwIMAGO/Martin WagnerEast News


Ptaki mogą umierać, a niedźwiedzie zmieniają dietę


Takich przykładów z Polski jest więcej, np. w Karpatach nęciska i miejsca dokarmiania dzikich zwierząt kopytnych zwabiają niedźwiedzie w różnym wieku przez prawie cały rok.

„Analogicznie dzieje się w Bieszczadach, m.in. dlatego że wyprawy fotograficzne w Bieszczady, w których biorą udział turyści z całej Europy, są organizowane regularnie w trakcie całego roku” – informuje Stowarzyszenie Leśne Sprawy.

Efektem takich zachowań w dłuższej perspektywie są potencjalnie niebezpieczne sytuacje w stosunku do ludzi. Widać to w Bieszczadach, ale najwyraźniej za granicą – na Słowacji dochodzi przez to niemal do rzezi niedźwiedzi. Jedna trzecia diety niedźwiedzi w Bieszczadach składa się z kukurydzy dostarczanej do miejsc dokarmiania zwierząt łownych, a to prowadzi m.in. do zmiany diety tych drapieżników.

Pozostałości zwierzęce z uboju, jakie są regularnie wykorzystywane do wabienia ptaków szponiastych i dużych drapieżników, często zawierają hormony i antybiotyki, co może mieć nieprzewidywalne konsekwencje dla zdrowia populacji chronionych dzikich zwierząt – ostrzegają przyrodnicy.

PROP jednoznacznie popiera wprowadzenie zakazu dokarmiania i nęcenia ptaków i dużych drapieżników. „Działanie takie jest wskazane dla zwiększenia skuteczności ich ochrony, utrzymania ich funkcji ekologicznych zapobiegania konfliktom pomiędzy dużymi drapieżnikami a społecznościami lokalnymi”.


PROP jednoznacznie popiera wprowadzenie zakazu dokarmiania i nęcenia ptaków i dużych drapieżnikóBIOS/EAST NEWSEast News


„Utrwalenie takiego zachowania może skłaniać drapieżniki do poszukiwania odpadów jedzenia w pobliskich miejscowościach, co wiąże się z ryzykiem częstszych obserwacji wilków i niedźwiedzi w obrębie zabudowy i wzrostem obawy o bezpieczeństwo mieszkańców” – nadmienia PROP.

W perspektywie długoterminowej dokarmianie może mieć istotny negatywny wpływ na zdrowie populacji dzikich zwierząt, a także na integralność i funkcjonowania ekosystemów.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Poziom mórz jest wyższy, niż sądziliśmy. Nawet o 1,5 metra

Zbadali, co najbardziej niszczy lasy. Ten produkt nie ma równych

Budują wielką Arkę Noego. 10 tys. zwierząt uchroni przed kataklizmem

Mieli przewozić piasek i kamienie. Wieźli 24 tony nielegalnego plastiku

W Europie trafili na ogromne złoża. Jest tego dużo więcej, niż myśleliśmy

Zorilla paskowana śmierdzi bardziej niż skunks. Lwy aż uciekają

System kaucyjny. Ile butelek zwrócono? Ministerstwo podało liczby

Podwodny robot znalazł pod Antarktyką tysiące jaj. Kto je złożył?

Warszawa masowo zabija dziki. Po kilkaset osobników rocznie

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.