Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Lokalne

Lody – cena gałki 2026. Wyraźny wzrost w sezonie wiosennym

Przez Pokój Prasowy9 marca, 20264 min odczytu

Z roku na rok Polacy kochają lody coraz bardziej. Z raportu BIG InfoMonitor z 2024 roku wynika, że przeciętny Polak zjada 5,7 litra tego przysmaku rocznie. Osiem lat wcześniej szacunki wskazywały na cztery litry.

Wydaje nam się nie przeszkadzać cena, która – według branżowych portali – między 2023 a 2025 rokiem wzrosła o 15 proc. na porcję. W tym roku też zapłacimy więcej.

Ceny lodów. „Droższe składniki, energia i wyższe wynagrodzenia”


W lodziarni Marii Lisieckiej w centrum Szczecina rok temu za porcję trzeba było zapłacić 8,50 zł. Teraz – 9,50 zł. Wspomina, że gdy lata temu zaczynała pracę w branży, gałka kosztowała 2,50 zł.

– Cena lodów rzemieślniczych w dużej mierze zależy od kosztów składników, które w ostatnich latach bardzo wzrosły. Dotyczy to szczególnie takich produktów jak pistacje, czekolada, śmietanka czy owoce. Do tego dochodzą rosnące koszty energii, pracy i utrzymania lokalu – wylicza współwłaścicielka lokalu #Tag13.

Jej wspólnik, a zarazem narzeczony, Paweł Bielecki dodaje kolejny powód. – Produkty sprowadzamy z Berlina czy Brukseli, a to kosztuje. Jakościowe produkty mocno wpływają na cenę – opisuje.

Dlatego – jak słyszymy od przedsiębiorców – klienci muszą być gotowi na to, że w rozpoczynającym się sezonie, aby zjeść lody, będą musieli płacić więcej niż latem 2025 roku.

– W wielu miejscach ceny długo były utrzymywane na tym samym poziomie, ale przy obecnych kosztach produkcji to już niemożliwe – przekonuje Lisiecka w rozmowie z Interią.

W rzemieślnicznych lodziarniach w całej Polsce da się zjeść lody z wodorostami, gorgonzolą, majonezem czy oliwkami. A w Szczecinie zdarzają się także o smaku paprykarza


Profesor ekonomii: Lokale muszą to robić


Ekonomista prof. Jarosław Korpysa z Uniwersytetu Szczecińskiego nie jest zaskoczony ceną lodów.

– Obserwowany szczególnie w okresie 2024-2025 wzrost cen produktów mlecznych, cukru oraz kakao zwiększył koszty wytworzenia lodów. W dodatku produkcja, przechowywanie i dystrybucja lodów są procesami silnie energochłonnymi, więc branża jest wrażliwa na wzrost cen energii elektrycznej – mówi Interii prof. Korpysa i przekonuje, że „przedsiębiorstwa są zmuszone przenosić część kosztów produkcji na konsumentów”.

Wielu klientów, których spotykamy na lodach w centrum Szczecina, wobec rosnących cen jest wyrozumiałych. – Taki mamy klimat. Wszędzie i wszystko drożeje – komentuje Marta, która z okazji Dnia Kobiet poszła na lody z kilkuletnią córką i mężem.

– Jest spora cena jak się weźmie dwie porcje, ale z drugiej strony: przecież jem lody tylko raz na jakiś czas, a nie codziennie. W dodatku: płacę za jakość, szukam naprawdę dobrych lodów – dodaje Martyna, studentka ze Szczecina. – Ale są klienci, którzy wchodzą do lokalu, mówią, że jest drogo i wychodzą – przyznaje Maria Lisiecka.

Branża rośnie, wymagania klientów też. „Wzięłam loda z serem lazur”


Wartość polskiego rynku lodów przekracza pięć miliardów złotych, a kraj jest jednym z liderów w Unii Europejskiej pod względem eksportu.

Od przedsiębiorców słyszymy, że w ostatnich latach rynek mocno się zmienił. – Klienci często szukają lodów robionych na miejscu, z prawdziwych składników, a nie z gotowych mieszanek – mówi Maria Lisiecka. Z jej obserwacji wynika, że klienci coraz chętniej pytają o sezonowe smaki i zwracają uwagę na skład.

Maria Lisiecka, oprócz lodziarni w Szczecinie, prowadzi też lokal nad Bałtykiem oraz w Berlinie. Opisuje, jak różni się klient po obu stronach Odry.

– Niemcy uwielbiają proste, klasyczne smaki: wanilia, śmietanka, czekolada. U nas trzeba bardzo wymyślać smaki. Im bardziej są wymyślne, tym bardziej klientom się podobają – relacjonuje w rozmowie z Interią właścicielka lodziarni „#Tag13”.

Dlatego w rzemieślnicznych lodziarniach w całej Polsce da się zjeść lody z wodorostami, gorgonzolą, majonezem czy oliwkami. A w Szczecinie zdarzają się także o smaku paprykarza.

– Wybrałam ser lazur z orzechem włoskim, figą i winem. Szukam ciekawych smaków, ale tak nietypowego jeszcze nie jadłam – mówi Agata spotkana na lodach w Szczecinie.

Według przedsiębiorców i ekspertów rynku każdy kolejny sezon będzie rekordowy pod względem sprzedaży lodów. – Ale dużo zależy od pogody. Rok temu lato było kiepskie, a to biznes, na który słońce i temperatury ma wyjątkowo duży wpływ – tłumaczą właściciele lodziarni.

Tobiasz Madejski, Szczecin

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Zielona Góra. Balon spadł w centrum miasta. Jedna osoba nie żyje

Józefów. Pracownik zginął w wypadku ładowarki, stan drugiego jest krytyczny

Szczecin. Cyberatak na Szpital Wojewódzki. Placówka apeluje do pacjentów

Dębnica Kaszubska. Śmiertelny wypadek. Auto wjechało w trzy kobiety

Tatry. Śmiertelny wypadek w rejonie Starorobociańskiego Wierchu

Śmierć Magdaleny Matyjki. Policja znalazła samochód dzień wcześniej

Gdańsk. Tragiczny wypadek na terenie Rafinerii. Nie żyje pracownik

Magdalena Majtyka nie żyje. Policja podała nowe informacje

Aktorka Magdalena Majtyka nie żyje. Policja wydała komunikat

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.