Intensywne ulewy spadły na liczącą ponad 4,5 mln mieszkańców kenijską stolicę w piątek wieczorem. Były tak silne, że błyskawicznie wypełniły wodą miejskie ulice, zaskakując wielu kierowców i mieszkańców. Najnowszy bilans ofiar podała w poniedziałek miejscowa policja.
Słońce czy deszcz? Sprawdź najlepsze prognozy dla swojego regionu na Pogoda Interia
Powódź uderzyła błyskawicznie. Kilkadziesiąt ofiar
Woda w miejscowych rzekach wezbrała, przelewając się przez wały i zalewając okoliczne tereny. Ulice zamieniły się w rwące rzeki. Woda porywała samochody, często z ludźmi w środku. W akcji ratunkowej uczestniczyło między innymi kenijskie wojsko, które pomagało uwalniać osoby uwięzione w pojazdach.
Odwołano kilka lotów, a samoloty zamiast w Nairobi lądowały w Mombassie. Nagrania z powodzi błyskawicznych pojawiały się w serwisach społecznościowych w piątek wieczorem:
W sobotę policja w Nairobi informowała o co najmniej 23 ofiarach śmiertelnych powodzi błyskawicznej w mieście, jednak cały czas trwała akcja ratunkowa i poszukiwanie zaginionych. W poniedziałek podano, że ofiar jest dwa razy więcej.
Rzecznik policji Michael Muchiri powiedział agencji AFP, że utonęło co najmniej 45 ludzi, a 2224 musiało opuścić swoje domy lub mieszkania, jednak nie podał więcej szczegółów.
W mediach pojawiają się relacje osób, którym udało się przetrwać atak żywiołu.
„W trakcie ulewy wały na rzece pękły i woda zmyła samochody, a także zalała nasz sklep i posiadłości innych ludzi” – powiedział sprzedawca sprzętu motoryzacyjnego Frederick Wasonga, który miał swój punkt w centrum miasta.
Mieszkańcy Nairobi poszukują ciał swoich bliskich w miejskich kostnicach i domach pogrzebowych. Trwają poszukiwania czteroletniego chłopca, którego rwący nurt rozdzielił z matką:
„Dziecko zaginęło w piątek, podczas burzy. Był przywiązany do pleców jego matki, ale woda ich rozdzieliła” – opowiadała gazecie „The Standard” krewna kobiety, Salome Wambua. Matka chłopca obecnie przebywa w szpitalu.
Władze Kenii zaleciły mieszkańcom unikanie ulic oraz okolic kanałów burzowych.
Wciąż jest niebezpiecznie. Ostrzeżenia pozostają w mocy
Sytuacja w Nairobi jeszcze nie jest całkowicie opanowana. Kenijska służba meteorologiczna KMD ostrzega, że wciąż istnieje ryzyko powodzi błyskawicznych, ponieważ opady deszczu nie ustają. W poniedziałek poziom wody w rzekach wciąż może wzrastać.
Samo Nairobi, a także środkowy płaskowyż Kenii i okolice Jeziora Wiktorii oraz wybrzeże kraju, przez kilka najbliższych dni pozostaną objęte ostrzeżeniami związanymi z intensywnymi opadami deszczu.
W 2025 roku setki Kenijczyków zginęły po tym jak ulewy doprowadziły do powodzi oraz osuwisk w całym kraju, a także w sąsiedniej Tanzanii.
Źródło: AFP, „The Standard”, BBC, Nation.africa