W skrócie
-
Prezydent Donald Trump zadeklarował, że zaakceptuje wyniki śledztwa, dotyczącego ataku na szkołę w Minabie, nie wycofując się z oskarżeń wobec Iranu.
-
Analizy m.in. dziennika „New York Times” i Bellingcat wskazują, że za atak na szkołę odpowiadają siły USA, a podobne ustalenia poczynili także urzędnicy Pentagonu.
-
W wojnie Izraela i USA przeciw Iranowi, rozpoczętej 28 lutego, według Iranu zginęło ponad 1,2 tysiąca osób po stronie irańskiej; Trump zagroził atakiem na irańskie elektrownie, jeśli Iran uderzy na statki w cieśninie Ormuz.
Podczas konferencji prasowej w Miami prezydent zaznaczył, że zaakceptuje wyniki śledztwa w sprawie okoliczności ataku na szkołę w miejscowości Minab. Jednocześnie nie wycofał się z wcześniejszych twierdzeń, że to Iran omyłkowo zbombardował placówkę.
– Z pewnością, cokolwiek pokaże raport, będę z tym żyć – zadeklarował prezydent USA.
Atak na szkołę w Iranie. Trump: Wiele krajów ma Tomahawki
Pytany o nagrania ukazujące, że w szkołę trafiły amerykańskie pociski Tomahawk, Trump stwierdził, że „wiele krajów ma Tomahawki”, w tym sam Iran.
– Nie widziałem tego, ale powiem, że Tomahawk, jedna z najpotężniejszych broni, jest sprzedawany przez nas i używany przez inne kraje – oświadczył amerykański prezydent.
Atak na szkołę w Iranie. Śledztwa wskazują na USA
Analizy, przeprowadzone m.in. przez dziennik „New York Times” oraz ośrodek Bellingcat, wskazują, że za atak na szkołę w Minabie odpowiadają siły USA. Według agencji Reutera i innych mediów wstępnie do wniosków takich doszli też badający sprawę urzędnicy Pentagonu.
Do ataku na szkołę podstawową znajdującą się w pobliżu bazy irańskiej marynarki wojennej doszło w pierwszych godzinach wojny. Według irańskich władz zginęło w nim co najmniej 175 osób, w zdecydowanej większości uczniowie.
Wojna w Iranie. Waszyngton i Teheran wymieniają groźby
W sumie w trwającej od 28 lutego wojnie Izraela i USA przeciw Iranowi po stronie irańskiej zginęło – według danych Teheranu – ponad 1,2 tys. osób. Odwetowe ataki Iranu spowodowały śmierć 28 obywateli Izraela oraz siedmiu amerykańskich żołnierzy.
Prezydent USA Donald Trump zagroził w poniedziałek, że może wkrótce zaatakować irańskie elektrownie, jeśli Iran będzie atakować statki przepływające przez cieśninę Ormuz. Zapewnił też, że wojna „wkrótce się skończy, ale jeszcze nie w tym tygodniu”.
Jednocześnie dowódca lotnictwa Iranu zapowiedział, że Teheran zwiększy siłę, częstotliwości i zakres ataków rakietowych. Intensyfikacją ataków zagroził też Trump.