W najnowszym sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” (przeprowadzonym pod koniec stycznia 2026 r.) system kaucyjny negatywnie oceniło 50,5 proc. spośród ponad tysiąca ankietowanych osób. Pozytywnych ocen było 27,6 proc., a 19,8 proc. pytanych nie miało zdania na ten temat – podaje dziennik.
Respondentów pytano także o to, jak często zwracają plastikowe opakowania w ramach systemu kaucyjnego. 21,9 proc. odparło że robi to „często, 24,4 proc., że „rzadko” i aż 48,1 proc., że „nigdy”.
System kaucyjny w Polsce. Jakie są największe problemy?
„Rzeczpospolita” przytacza też raport fundacji Res Futura, która przeanalizowała media społecznościowe, aby zbadać nastroje Polek i Polaków odnośnie systemu kaucyjnego.
Wiadomo, że to popularny temat rozmów w przestrzeni internetowej (zasięg postów szacuje się na 28 mln osób). Dominuje jednak postawa krytyczna – aż 88 proc. komentarzy ma taki wydźwięk. Jednocześnie Res Futura podkreśla, że aż 25 proc. ruchu mogą w tym temacie stanowić tzw. boty, czyli zautomatyzowane treści służące do forsowania konkretnego przekazu przy pomocy masowo generowanych kont.
Wśród problemów z systemem kaucyjnym Polki i Polacy najczęściej wymieniają:
-
niewydolność infrastruktury – problemy z butelkomatami, przepełnione recyklomaty, awarie, lub brak maszyn do zbiórki odpadów;
-
kłopoty z odebraniem kaucji – zdarza się, że automaty zamiast 50 gr przyznają 10 gr lub wcale nie chcą przyjąć opakowań;
-
wpływ nowego rozwiązania na koszty odbioru śmieci – są gminy, które przez system kaucyjny chcą podnosić opłaty śmieciowe, a część mieszkańców oczekuje, że nowe rozwiązanie powinno obniżyć te koszty;
-
konieczność segregowania kolejnych odpadów w domu i noszenia ich do punktu zbiórki – na puszki i butelki trzeba znaleźć miejsce w mieszkaniu i znaleźć sklep, który je przyjmie. Niektórzy mówią wręcz, że system kaucyjny „robi z nich śmieciarzy”.
Z badań przeprowadzonych przez ARC Rynek i Opinia (do których jako pierwsza miała dostęp „Rz”) wynika z kolei, że już ok. 80 proc. ankietowanych choć raz kupiło butelkę lub puszkę w systemie kaucyjnym, ale wśród nich aż 35 proc. osób nie poszło do sklepu, aby odzyskać kaucję.
W badaniu ARC ankietowani tłumaczyli, że „nie mieli potrzeby”, aby dostać z powrotem pieniądze lub nie wiedzieli, gdzie mogą otrzymać zapłaconą wcześniej kaucję.

Dla nas to nie tylko liczby. To dowód, że system działa, skala rośnie, a razem z nią tempo zmian w kierunku gospodarki obiegu zamkniętego. Każda kolejna butelka czy puszka to mały krok w stronę bardziej odpowiedzialnej gospodarki zasobami, a w takiej skali te małe kroki zaczynają robić naprawdę dużą różnicę