-
Ceny ropy gwałtownie wzrosły po ataku USA i Izraela na Iran oraz zablokowaniu przez Iran cieśniny Ormuz.
-
Stany Zjednoczone ogłosiły zwolnienie rosyjskiej ropy naftowej z sankcji do 11 kwietnia, obejmujące surowiec załadowany przed 12 marca.
-
Kanclerz Niemiec oraz minister gospodarki Niemiec skrytykowali decyzję USA, wyrażając obawy o wzmocnienie finansów Rosji.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Rozpoczęty 28 lutego atak USA i Izraela na Iran, a w konsekwencji wymiana ognia na całym Bliskim Wschodzie, spowodowały gwałtowny wzrost cen ropy. Ceny spiętrzyło jeszcze bardziej zablokowanie przez Iran cieśniny Ormuz, którą przewożona jest jedna piąta ropy naftowej na świecie i do jednej trzeciej skroplonego gazu ziemnego.
Ostatecznie cena ropy za baryłkę przekroczyła 100 dolarów, a to przełożyło się z kolei na znaczne wzrosty cen paliw na stacjach benzynowych.
W czwartek resort finansów USA ogłosił zwolnienie rosyjskiej ropy naftowej z obowiązujących sankcji. Dotyczy ono surowca załadowanego na tankowce przed 12 marca i obowiązuje do 11 kwietnia.
Niemcy: Łagodzenie sankcji wobec Rosji to błąd
Do decyzji Stanów Zjednoczonych odniósł się kanclerz Niemiec. – Łagodzenie sankcji teraz, z jakiegokolwiek powodu, jest błędem. Uważamy, że to niewłaściwy sposób postępowania – powiedział Friedrich Merz podczas wizyty w Norwegii.
– Przecież chcemy mieć pewność, że Rosja nie wykorzysta wojny w Iranie do osłabienia Ukrainy – dodał.
Merz przekazał również, że w środę przywódcy G7 rozmawiali z prezydentem USA Donaldem Trumpem na ten temat.
– Sześciu członków G7 jasno wyraziło swoją opinię, że nie będzie to właściwe. Dziś rano dowiedzieliśmy się, że rząd amerykański najwyraźniej podjął inną decyzję. Powtarzam – uważamy, że to błąd – podkreślił.
Podczas wspólnej konferencji z Merzem premier Norwegii Jonas Gahr Store powiedział, że Oslo jest „skrajnie sceptyczne” w kwestii złagodzenia sankcji naftowych.
W sprawie głos zabrała także minister gospodarki Niemiec. – Obawiam się, że dodatkowo zapełnimy skarbiec wojenny Władimira Putina – powiedziała Katherina Reiche.
USA zawiesza sankcje na rosyjską ropę
W czwartek informacje o zawieszeniu sankcji przekazał Scott Bessent, szef resortu finansów USA.
„Aby zwiększyć globalny zasięg istniejących dostaw, (Ministerstwo Finansów) udziela tymczasowego zezwolenia na zakup rosyjskiej ropy naftowej, która obecnie znajduje się na morzu. Ten ściśle dostosowany, krótkoterminowy środek dotyczy wyłącznie ropy już znajdującej się w tranzycie i nie przyniesie znaczących korzyści finansowych rosyjskiemu rządowi, który większość swoich dochodów z energii czerpie z podatków pobieranych w miejscu wydobycia – poinformował.
Scott Bessent zapewnił dodatkowo, że „proenergetyczna polityka prezydenta Trumpa doprowadziła do rekordowego wzrostu produkcji ropy naftowej i gazu w USA, przyczyniając się do spadku cen paliw dla ciężko pracujących Amerykanów”, a „tymczasowy wzrost cen ropy naftowej to krótkotrwałe i przejściowe zaburzenie, które w dłuższej perspektywie przyniesie ogromne korzyści naszemu krajowi i gospodarce”.
W czwartek do rosnących cen ropy odniósł się we wpisie na platformie Truth Social Donald Trump.
„Stany Zjednoczone są zdecydowanie największym producentem ropy na świecie, więc kiedy ceny ropy rosną, zarabiamy dużo pieniędzy. ALE dla mnie jako prezydenta bardziej interesujące i ważniejsze jest powstrzymanie imperium zła, Iranu, przed zdobyciem broni nuklearnej i zniszczeniem Bliskiego Wschodu i w zasadzie świata. Nie pozwolę na to!” – napisał.