-
Wołodymyr Zełenski stwierdził, że decyzja USA o tymczasowym zezwoleniu na sprzedaż rosyjskiej ropy i produktów naftowych przyniesie Rosji dodatkowe 10 miliardów dolarów zysku.
-
Zełenski podkreślił, że złagodzenie sankcji na rosyjską ropę nie sprzyja zakończeniu wojny ani osiągnięciu pokoju w Ukrainie.
-
Departament Skarbu USA ogłosił czasowe zwolnienie z sankcji rosyjskiej ropy załadowanej na tankowce przed 12 marca, a decyzja obowiązuje do 11 kwietnia.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
– W obliczu decyzji Ameryki o częściowym złagodzeniu sankcji wobec rosyjskiej ropy, która obecnie znajduje się na tankowcach na morzu, samo to złagodzenie przez Amerykę mogłoby przynieść Rosji około 10 miliardów dolarów na wojnę – zauważył Zełenski podczas konferencji z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem.
Sankcje na Rosję. Zełenski reaguje po decyzji USA. „Nie służy pokojowi”
Ukraiński przywódca stwierdził, że decyzja USA o złagodzeniu sankcji na rosyjską ropę nie przyczynia się do zakończenia wojny i osiągnięcia pokoju w Ukrainie.
– To jednorazowe złagodzenie polityki USA mogłoby zapewnić Rosji około 10 miliardów dolarów na wojnę. To z pewnością nie pomoże w osiągnięciu pokoju – przekonywał Zełenski, który przebywa z wizytą w Paryżu.
Zdaniem prezydenta Ukrainy nawet częściowe zniesienie sankcji doprowadzi do wzmocnienia pozycji Rosji. – Wydają pieniądze ze sprzedaży surowców energetycznych na broń, a to wszystko obraca się przeciwko nam – powiedział Zełenski.
„Więcej dronów będzie latać przeciwko wam”. Zełenski ostrzega Europę i USA
Prezydent Ukrainy przypomniał również, że raporty wywiadowcze wskazują, iż rosyjskie drony są wykorzystywane również przeciwko sąsiadom Iranu – państwom Bliskiego Wschodu, a także przeciwko Europejczykom i Amerykanom, którzy stacjonują w bazach w tym regionie.
– Moim zdaniem zniesienie sankcji po to, by więcej dronów mogło później latać przeciwko wam, nie jest właściwą decyzją – zauważył Zełenski.
We wtorek kanclerz Niemiec Friedrich Merz podkreślał, że obecnie nie ma żadnych powodów, aby choćby rozważać złagodzenie sankcji wobec Rosji, a wydarzenia na Bliskim Wschodzie nie mogą być powodem do osłabienia presji na Kreml i wsparcia dla Ukrainy.
USA zdecydowały ws. rosyjskiej ropy. W tle wojna na Bliskim Wschodzie
Pomysł wznowienia zakupu rosyjskiej ropy przez państwa zachodnie Donald Trump przedstawił na początku tygodnia, argumentując, że mogłoby to pomóc w ustabilizowaniu rynku energii.
Po amerykańskich i izraelskich nalotach na Iran i zbrojnej odpowiedzi Teheranu cena baryłki ropy na światowych rynkach przekroczyła 100 dolarów. Obawy o bezpieczeństwo transportu surowców w regionie Zatoki Perskiej wzrosły jeszcze bardziej po irańskich atakach na cywilne tankowce, przepływające przez cieśninę Ormuz.
Resort finansów USA ogłosił w czwartek, po raz drugi w ciągu tygodnia, zwolnienie rosyjskiej ropy naftowej z obowiązujących sankcji. Wydana licencja dotyczy surowca załadowanego na tankowce przed 12 marca. Decyzja Waszyngtonu zawiesza sankcje na rosyjską ropę naftową, załadowaną na statki do czwartku, i obowiązuje do 11 kwietnia.
To już drugie podobne działanie od rozpoczęcia wojny przeciwko Iranowi. Wcześniej 5 marca resort finansów zwolnił z sankcji transakcje zakupu rosyjskiej ropy załadowanej wówczas na statki. To zwolnienie dotyczyło wówczas jedynie kupców w Indiach.