-
Unia Europejska zakazała jednorazowych plastikowych doniczek od 2030 roku, zezwalając tylko na doniczki biodegradowalne lub wielorazowe.
-
Zakaz obejmuje doniczki z bardzo cienkiego plastiku, których nie można poddać recyklingowi; doniczki z grubszego plastiku pozostaną, jeśli powstanie system zwrotu.
-
Nowe przepisy mają ograniczyć ilość plastiku zanieczyszczającego środowisko, a alternatywy to doniczki biodegradowalne, np. z torfu lub polilaktydu.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
To może brzmieć jak absurd, że te plastikowe doniczki Unia Europejska zaliczyła do jednorazowych opakowań i zakaże sprzedawania w nich roślin. Ale sens zakazu jest głebszy, a zakaz dotyczy tylko określonego typu doniczek.
Koniec z jednorazowymi doniczkami. Kruszą się w dłoniach
Katarzyna Misiak z Ogrodu Botanicznego Polskiej Akademii Nauk w Powsinie wyjasnia, że chodzi o konkretny rodzaj doniczek.
„Chodzi przede wszystkim o te doniczki, które są z bardzo cienkiego plastiku, tak cienkiego że nie można ich poddać recyklingowi, doniczki z plastiku tak cienkiego, że wystarczy złapać w palce i się pokruszą” – tłumaczy ekspertka.
Doniczki z grubszego plastiku zostaną, pod warunkiem, że powstanie system ich zwrotu i czyszczenia. Podobny w założeniu do kaucyjnego. A jeśli nie, to są biodegradowalne alternatywy, np. z torfu. I ogród botaniczny Polskiej Akademii Nauk w Powsinie już je stosuje.
-
Chcą zakazu w całej UE. Na futrach wyświetlili nagrania
-
KE nie dotrzymała słowa ws. klatek. Wśród pozywających jest Polka
„Tutaj mamy przykłady doniczek biodegradowalnych. Jeśli to będzie rozsada bratków stokrotek, na przykład do nasadzeń miejskich, które potem trafią do ziemi wraz z doniczką, i one rozłożą się w gruncie” – mówi Misiak.
Alternatyw jest więcej i nawet opracowali je polscy naukowcy. To na przykład patent z Łodzi, doniczka z polilaktydu z kukurydzy. Są też doniczki ceramiczne. Nowe przepisy unijne mają ograniczyć zalew plastiku, ktorego produkcja przekracza 400 mln ton rocznie.
„Jeżeli idziemy w taniość i takie jednorazówki, to pojawiają nam się śmieci trudne do odzyskania, to jest zanieczyszczenie środowiska” – zaznacza naukowczyni.
Jaka jest skala problemu, mówi prof. Stanisław Gawroński, który na cząsteczki mikroplastiku trafił badając zanieczyszczenia powietrza.
Plastik zanieczyszcza środowisko
„Stanowią zanieczyszczenia powietrza, które wdychamy i też konsumujemy z wieloma produktami, jest tak mały że przenika w naszych tkankach przez ściany komorkowe do roznych organów, w tym do tak ważnego, jakim jest mózg” – zaznacza ekspert.
Oczywiście jednorazowe doniczki to tylko promil problemu, bo plastik zewsząd nas osacza. I każdy przedmiot kiedyś się rozpadnie.
„Silnym czynnikiem, który pomaga w rozkładzie jest promieniowanie słoneczne, pozostawione na słońcu degradują się na coraz drobniejsze kawałeczki, aż dochodzimy do momentu że sa tak małe że ich nie widzimy” – mówi prof. Gawroński.
Jednorazowe, gorszej jakości plastikowe doniczki mają zniknąć w Unii Europejskiej do 2030 r. To mały krok w stronę czystszego środowiska.