Podatek od nieruchomości to podstawowe źródło dochodów własnych gmin. Pieniądze te pozwalają samorządom na finansowanie lokalnych usług i inwestycji, z których korzystają wszyscy mieszkańcy – budowa dróg, oświetlenie ulic, utrzymanie szkół czy wywóz śmieci. Choć ten rodzaj podatku jest podatkiem lokalnym, to nie można się z niego wymigać. Stawki podatku od nieruchomości wzrastają co roku, co motywowane jest potrzebą dostosowania dochodów gmin do inflacji.
Międzynarodowe organizacje, w tym OECD i Międzynarodowy Fundusz Walutowy, coraz intensywniej rekomendują Polsce zmianę systemu opodatkowania nieruchomości, wskazując na niskie stawki w porównaniu z innymi krajami UE oraz brak odzwierciedlenia rzeczywistej wartości majątku w obecnym systemie. Obecny podatek od nieruchomości nie uwzględnia lokalizacji, która od dawna jest wyznacznikiem wartości nieruchomości.
Podatek katastralny – drugie podejście
– W ciągu najbliższych dni Lewica złoży w Sejmie projekt ustawy dotyczący wprowadzenia tzw. podatku katastralnego, czyli podatku naliczanego od wartości nieruchomości – zapowiedział Łukasz Michnik, rzecznik Nowej Lewicy. Wniesienie takiego projektu politycy Lewicy zapowiadali już jesienią 2025 roku. Zwolennikiem tego pomysłu jest również wywodzacy się z Lewicy marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, więc projekt na pewno nie trafi do „sejmowej zamrażarki”.
Od wielu lat Polacy płacą ten rodzaj podatku od wielkości nieruchomości (ilości metrów kwadratowych). Coraz więcej partii jest przekonanych, że czas na inne rozwiązanie – podatek od wartości nieruchomości, co znacznie zwiększy dochody gmin i przy okazji ograniczy traktowanie mieszkań jako lokatę kapitału. Polacy wkrótce dowiedza się, ile procent miałby wynosić podatek katastralny, i od którego posiadanego mieszkania należałoby go płacić.
Stanowisko rządu w tej sprawie przedstawił także minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Podkreślił, że rząd obecnie nie pracuje ani nad wprowadzeniem podatku od pustostanów, ani nad podatkiem katastralnym. Przeciwnikiem tego pomysłu jest równiez prezydent Karol Nawrocki.
Podatek katastralny w Unii Europejskiej
Podatek katastralny obowiązuje w większości krajów Unii Europejskiej, w tym w Niemczech, Francji, Hiszpanii, Irlandii, Belgii, Szwecji, na Litwie i Łotwie. W Hiszpanii roczny podatek wynosi od 0,4 proc. do ponad 1 proc. wartości, a stawki ustalają gminy. W Niemczech wysokość podatku katastralnego zależy od wartości rynkowej, lokalizacji i stanu technicznego nieruchomości – osiąga średnio 1,9 proc. wartości nieruchomości.
Francja i Belgia stosują opodatkowanie oparte na szacowanym dochodzie, jaki nieruchomość może przynieść (np. czynsz). Irlandzki Lokalny Podatek od Nieruchomości (LPT) został wprowadzony w 2013 roku, i ustanawia stawkę 0,18 proc. dla nieruchomości o wartości do 1 mln euro oraz 0,25 proc. dla nieruchomości przekraczających tę wartość.
Szwedzki system podatkowy przewiduje stawkę 0,75 proc. dla domów jednorodzinnych, z górnym limitem wynoszącym 9525 koron szwedzkich, oraz 0,3 proc. dla komercyjnych nieruchomości mieszkalnych, z limitem 1589 koron szwedzkich na mieszkanie. Wyższą stawką 1 proc. objęte są budynki w trakcie budowy. Prawo przewiduje też 15-letnie zwolnienie z podatku dla nowo wybudowanych obiektów, co stymuluje ich powstawanie.
Na Litwie podatek katastralny od nieruchomości budowlanych wynosi od 0,3 proc. do 1 proc., natomiast dla gruntów jest to zazwyczaj 1,5 proc. wartości nieruchomości. Na Łotwie podatek katastralny obejmuje zarówno nieruchomości gruntowe, jak i budynki (w tym mieszkalne). Stawki są zróżnicowane i zależą od ich wartości.
Podatek antyspekulacyjny partii Razem
W listopadzie 2025 roku własny projekt przedstawił lider Partii Razem Adrian Zandberg. Zakłada on wprowadzenie tzw. podatku antyspekulacyjnego naliczanego od wartości trzeciego i kolejnych mieszkań. Propozycja przewidywała progresywną skalę opodatkowania:
-
od trzech do pięciu mieszkań — 1 proc. wartości nieruchomości, -
od sześciu do ośmiu mieszkań — 2 proc., -
od dziewięciu i więcej — 3 proc. wartości.
Pomysł spotkał się z chłodnym przyjęciem i sceptycyzmem części rządu, sugerując, że może on być łatwy do obejścia.
Od 1 stycznia 2024 roku obowiązuje 6-procentowy podatek od czynności cywilnoprawnych (PCC) przy zakupie szóstego i każdego kolejnego mieszkania (lub udziałów w nich) w tej samej inwestycji.