W skrócie
-
Sąd drugiej instancji nakazał wyznaczenie strefy ochronnej dla fok u wybrzeży Alaski na obszarze 640 tys. kilometrów kwadratowych.
-
Decyzja dotycząca strefy ochronnej była sporna ze względu na interesy rybaków oraz przemysłu naftowego i gazowego.
-
Strefa ma chronić dwa gatunki fok: nerpę obrączkowaną i fokowąsa brodatego.
Ma ona objąć 640 tys. kilometrów kwadratowych oceanu u wybrzeży Alaski. To bardzo duży obszar, na którym żyją dwa gatunki miejscowych fok. To nerpa obrączkowana, którą znamy także z Bałtyku i która żyje we wszystkich morzach okolic podbiegunowych i strefy umiarkowanej, także w północnym Pacyfiku, a także fokowąs brodaty. To także ginąca foka z okolic Arktyki, wymagająca ochrony. Wody Alaski są jej ostoją.
Stąd pomysł, aby wyznaczyć tu strefę ochronną na obszarze aż 640 tys. kilometrów kwadratowych, co jednak weszło w sporą kolizję z interesami miejscowych rybaków., Raz, że nie przepadają oni za fokami, z którymi rywalizują o ryby, a dwa że musieliby w takiej strefie ochronnej ograniczyć połowy. Ponadto decyzja weszła w konflikt z interesami przemysłu naftowego i gazowego, który wydobywa surowce w tej części wód Alaski. Dlatego decyzja National Marine Fisheries Service o wyznaczeniu tej strefy trafiła do sądu, a on uznał, że nie ma jednoznacznych argumentów przemawiających za tym, żeby ten obszar chronić.
Sąd drugiej instancji nakazał utworzenie strefy ochronnej
Radość rybaków z decyzji sądu trwała krótko, gdyż przyrodnicy złożyli odwołanie do wyższej instancji i ta uchyliła wyrok poprzedników. Przychyliła się do zdania organizacji przyrodniczych, że strefa ochronna dla fok powinna powstać. W uzasadnieniu tego wyroku sądowego czytamy, że wyznaczenie strefy ochronnej przez służby przyrodnicze są zgodne z definicją siedliska krytycznego zawartą w Ustawie o gatunkach zagrożonych. I nie da się wypełniać tej ustawy i chronić zagrożonych gatunków bez ochrony ich siedlisk. Sąd podkreślił, że mówimy o niewielkim fragmencie terenów przybrzeżnych Alaski, ale nawet tak niewielki teren może okazać się kluczowy w walkę o przyszłość miejscowej przyrody.
To spory sukces przyrodników w walce z lokalnymi interesami i przemysłami. Marlee Goska, prawniczka Centrum Różnorodności Biologicznej na Alasce komentuje, że w dzisiejszych czasach o przyszłość zagrożonych gatunków trzeba walczyć aż w sądzie, ale wyrok ten daje szansę fokom na przetrwanie w wodach Alaski. I tak jednak potrzebne jest do tego zatrzymanie poszerzania się odwiertów ropy naftowej i gazu ziemnego oraz wznoszenia nowych platform wiertniczych. Wody Alaski obfitują bowiem w złoża tych cennych surowców.
Fokowąs brodaty to foka bardzo oryginalna, o pęku gęstych wąsów na pyski, niespotykanych u innych gatunków. Im zawdzięcza swą nazwę. Wąsy te są bardzo wrażliwe i służą do wyszukiwania pożywienia na dnie oceanu. Ponieważ foki brodate są ściśle związane z lodem morskim, a zwłaszcza z lodem pakowym, ich sezonowe rozmieszczenie i przemieszczanie się są powiązane z sezonowymi zmianami warunków klimatycznych. NOAA Fisheries podaje, że na świecie pozostało 500 tys. tych fok.
Ner obrączkowanych na świecie może być od 2 do 4 mln. W Morzu Beringa żyje jedna z największych populacji, obliczana na 300 tys. osobników.