Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Polska

Karol Nawrocki wybrał sędziów TK. Konstytucjonalista ocenia ruch prezydenta

Przez Pokój Prasowy1 kwietnia, 20266 min odczytu

  • Prezydent odebrał ślubowania od dwóch z sześciu nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm, pozostawiając bez ślubowania pozostałych czterech.

  • Konstytucjonalista Piotr Uziębło stwierdził, że działania prezydenta oraz sposób wyboru sędziów przez Sejm mogą prowadzić do zarzutów naruszenia konstytucji.

  • Minister Zbigniew Bogucki przekazał, że decyzję o pozostałych sędziach prezydent podejmie później.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii

W marcu Sejm wybrał sześciu nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. W środę prezydent odebrał ślubowania od dwojga z nich. To poparta przez PSL Magdalena Bentkowska i poparty przez Polskę 2050 Dariusz Szostek. Karol Nawrocki nie podjął jeszcze decyzji ws. pozostałych czterech sędziów.

Szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki przekazał, że Nawrocki odebrał ślubowania od dwojga sędziów, ponieważ w trakcie jego kadencji, konkretnie w grudniu, w trybunale powstały dwa wakaty, a pozostałe powstały przed objęciem urzędu przez prezydenta. Jednocześnie padły zarzuty wobec rządzącej większości o popełnienie deliktu konstytucyjnego.

Piotr Uziębło, konstytucjonalista i profesor Uniwersytetu Gdańskiego w rozmowie z Interią wskazuje, że Nawrocki swoimi decyzji sam naraża się na podobne oskarżenia.

Karol Nawrocki wybrał dwóch sędziów TK. „To się nie broni”


Bogucki zaznaczył, że prezydent naprawia sytuację wokół trybunału, którego skład do środy liczył dziewięciu sędziów. Zgodnie z konstytucją TK liczy 15 sędziów, ale prezydencki minister dodał, że według ustawy o trybunale pełny skład organu to co najmniej 11 sędziów. Dlatego Nawrocki odebrał ślubowania od dwojga sędziów i „dopełnia ustawowego wymogu”, by trybunał mógł funkcjonować.

– To rzecz bez precedensu, bo nie ma żadnego uzasadnienia prawnego, żeby prezydent wybierał sobie dwie osoby spośród sędziów wybranych przez Sejm. Prezydent tego typu kompetencji nie posiada. Z perspektywy konstytucyjnej to się absolutnie nie broni, tym bardziej, że kompetencje prezydenta dotyczące przyjęcia ślubowania nie wynikają z samej konstytucji, a wynikają z ustawy – komentuje profesor Uziębło.


Szef kancelarii prezydenta Zbigniew BoguckiMarysia ZawadaReporter


Minister Bogucki na konferencji prasowej stwierdził, że Sejm nie wskazał, na który wakat dany sędzia był wybrany, więc w ocenie ministra Sejm „pozostawił wolę i decyzję głowie państwa”. Dodał również, że Nawrocki „dokonał wyboru w oparciu o ocenę kandydatów, przedstawione dokumenty, życiorysy, bo nie zrobił tego Sejm”.

– Absolutnie nie – odpowiada profesor Uziębło. – Sejm nie ma obowiązku wskazywania, który kandydat jest za którego kandydata. Zwolniony mandat jest mandatem zwolnionym, a kadencja sędziów Trybunału Konstytucyjnego w Polsce jest liczona indywidualnie. To nie jest tak, że ktoś wchodzi po kadencji konkretnej osoby, tylko każdy sędzia jest wybierany na swoją indywidulaną kadencję – tłumaczy konstytucjonalista.

– Poza tym, też jest problem, że TK nie liczy 11 sędziów, tylko 15. 11 to jest tzw. skład pełny. Konstytucja wyraźnie wskazuje, że sędziów jest 15, wybiera ich Sejm. Co więcej, wskazuje, że odmowa złożenia ślubowania oznacza zrzeczenie się statusu sędziego. Czyli to nie jest tak, że ta osoba nie jest sędzią. Jest sędzią z chwilą wyboru przez Sejm – mówi dalej Uziębło.

Rządzący naruszyli konstytucję? „Sejm działał w sposób niewłaściwy”


Podczas konferencji Bogucki podkreślił, że rządzący popełnili delikt konstytucyjny, czyli naruszenie Konstytucji RP. Wskazał, że z wyborem sędziów czekali 15 miesięcy, a powinni wnioskować o ich wybór na 30 dni przed upływem kadencji sędziów kończących pracę w trybunale. Rzeczywiście, taki zapis pojawia się w ustawie o Regulaminie Sejmu.

– Zgadzam się, że powinno to być dokonane wcześniej – przyznaje prof. Uziębło. – Ale też trudno uznać, że jest to delikt konstytucyjny, bo Sejm deliktu konstytucyjnego nie popełnia – dodaje. Konstytucja jasno wskazuje listę organów państwa, które przed Trybunałem Stanu odpowiadają za naruszenie konstytucji. To prezydent, premier, ministrowie, prezes NBP, prezes NIK, członkowie KRRiT, Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych oraz w ograniczonym zakresie posłowie i senatorowie w związku z zakazem prowadzenia działalności gospodarczej.

Z punktu widzenia prawnego trudno uznać, że wybór sędziów przez Sejm został obarczony jakimś błędem prawnym


Sejmu, który dokonał wyboru sędziów TK, na liście nie ma. – Rzeczywiście Sejm działał w sposób niewłaściwy. Natomiast to jest jednak mimo wszystko termin instrukcyjny – wskazuje Uziębło, komentując wymienione w ustawie 30 dni.

– Może być podjęta próba wyboru sędziów, która jest wyborem nieskutecznym dlatego, że Sejm nie jest w stanie wybrać sędziego bezwzględną większością głosów przez dłuższy czas – argumentuje profesor. Były przecież próby wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego, tylko zgłaszani kandydaci nie uzyskiwali poparcia Sejmu – mówi dalej.

Polityczna gra o Trybunał Konstytucyjny


Sprawa ma też wątek czysto polityczny. Bogucki wskazał, że rządzący czekali z wyborem sędziów by przegłosować ich w grupie i mieć większość, a więc i kontrolę nad trybunałem.

– Myślę, że z politycznego punktu widzenia tak. Moim zdaniem intencje polityczne w tym przypadku były błędne. Ale z punktu widzenia prawnego trudno uznać, że wybór sędziów przez Sejm został obarczony jakimś błędem prawnym – podkreśla profesor.

– Poza tym prezydent nie ma kompetencji, by tego typu działania kwestionować, no on jest tutaj tylko i wyłącznie tak zwanym notariuszem konstytucji – mówi dalej Uziębło. – Czyli ma obowiązek odebrania najlepiej w formie osobistej, ale jak nie, moim zdaniem nic nie stoi na przeszkodzie, aby pisemnie przesłać takie ślubowanie na ręce prezydenta. To uprawnia do objęcia mandatu sędziego, podkreślam objęcia, dlatego że mandat już jest nabyty, natomiast ślubowanie warunkuje jedynie objęcie mandatu, czyli możliwość wykonywania pełni kompetencji z tego mandatu przysługującego – tłumaczy konstytucjonalista.

Prezydent naraża się na delikt konstytucyjny?


Spór o charakter ślubowania trwa od tygodni. Zgodnie z Ustawą o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego „osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału składa wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ślubowanie”. Przepis prawny nie precyzuje szczegółów i formy ślubowania.

Minister Bogucki wielokrotnie podkreślał jednak, że prezydent swoje kompetencje ma, bo zgodnie z konstytucją – jest jej strażnikiem.

– Tak, ale działa w granicach wyznaczonych przez konstytucję. Kompetencja do odebrania ślubowania nie ma rangi konstytucyjnej, nie jest prerogatywą prezydenta. Prerogatywy są wymienione szczegółowo w konstytucji, więc w tym wypadku tego typu działanie jest tylko i wyłącznie czynnością materialno-techniczną, do której prezydent jest zobligowany, tak samo jak jest zobligowany np. do podpisania ustawy, jeśli tzw. weto prezydenta zostanie przełamane – wskazuje profesor.

Bogucki przekazał, że prezydent nie zdecydował jeszcze, co zrobi w sprawie czterech pozostałych, wybranych przez Sejm sędziów. Pytamy, czy jeśli nie przyjmie ich ślubowania, to sam popełni delikt konstytucyjny.

– Nie mam co do tego wątpliwości. Pytanie jak z kwestią odpowiedzialności za ten delikt konstytucyjny, ale moim zdaniem już różnicowanie sędziów jest przesłanką do stwierdzenia wystąpienia deliktu konstytucyjnego – ocenia profesor Piotr Uziębło.

Chcesz porozmawiać z autorem? Napisz na [email protected]

  • Zaprzysiężenie sędziów TK. Sondaż: Blisko 60 proc. stawia sprawę jasno
  • Sprawa sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Eksperci analizują ruch Pałacu

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Sprawa z Kłodzka. Żurek o wyroku byłej działaczki PO, „chciałbym wiedzieć”

Kandydat PiS na premiera. Kaczyński: Rozważaliśmy Zbigniewa Boguckiego

PiS. Poseł Krzysztof Szczucki zawieszony w prawach członka partii

Węgry – Polska. Viktor Orban uderzył w Donalda Tuska. „Robiłeś to samo”

Pogoda na Wielkanoc. Ciepło dotrze na święta, wrócą deszcze

Rolnicy żądają „oferty”. Kosiniak-Kamysz: Deklaruję to publicznie

Wołomin: 19-latek podejrzany o zabójstwo dziadków aresztowany

Polska przegrała z Pfizerem. Jest wyrok sądu w Belgii

Władysław Kosiniak-Kamysz i Mateusz Morawiecki w Jasionce. Nieoczywisty sojusz

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.