Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Świat

Wybory na Węgrzech a Ukraina. Sensacyjny sondaż i nieoczywisty podział

Przez Pokój Prasowy3 kwietnia, 20267 min odczytu

  • TISZA prowadzi w sondażach przed wyborami na Węgrzech, jednak ordynacja wyborcza faworyzuje obecny obóz rządzący.

  • W kampanii wyborczej dominuje negatywna narracja na temat Ukrainy i pozytywne przedstawianie Rosji oraz rządu Fideszu w mediach publicznych.

  • TISZA została wciągnięta w spór, dotyczący polityki energetycznej, gdzie Fidesz akcentuje korzyści z rosyjskich surowców.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii

Według opublikowanego 2 kwietnia sondażu pracowni Publicus, przygotowanego dla opozycyjnego dziennika Népszava, TISZA nadal wyprzedza Fidesz. W całej populacji jej przewaga wynosi 6 pp. (36 proc. do 30 proc.), przy wciąż wysokim odsetku niezdecydowanych, sięgającym 24 proc.

Z kolei wśród wyborców zdecydowanych przewaga TISZY rośnie do 9 pp. (49 proc. do 40 proc.). Parlamentarną stawkę zamyka skrajnie prawicowa Mi Hazánk z wynikiem 6 proc.

Wybory na Węgrzech. Sondaż: TISZA daleko przed Fideszem


Co ciekawe, po raz pierwszy odsetek wierzących w wygraną opozycji przewyższa grupę zakładającą utrzymanie władzy przez Fidesz. Zapytani o to, na kogo postawiliby w zakładzie 10 tys. forintów, badani częściej wskazywali TISZĘ (39 proc.) niż partię Viktora Orbána (35 proc.).

Ten sam trend widać w ocenie nastrojów społecznych – pytani o to, na kogo pieniądze postawiliby znajomi i sąsiedzi respondentów, ankietowani obstawiali TISZĘ (39 proc.) znacznie częściej niż Fidesz (28 proc.). Również niezdecydowani chętniej prognozują triumf opozycji (27 proc. do 13 proc.).

Z ewentualnej porażki Fideszu ucieszyłaby się blisko połowa Węgrów (50 proc.), podczas gdy przedłużenie rządów obecnej koalicji zadowoliłoby 35 proc. respondentów.

Ukraina zdominowała kampanię wyborczą na Węgrzech


W trwającej kampanii narracje Fideszu i TISZY pozostają niezmienne. Premier nadal kreuje Ukrainę na potężne zagrożenie, strasząc ukraińskimi agentami i wizją proukraińskiego rządu nad Dunajem (jeśli TISZA wygra).

Jak przekonuje w czasie wieców Orbán, Węgry znów muszą mówić „nie”: w 1989 r. przeciwstawiły się Sowietom, w 2015 r. przy kryzysie migracyjnym – Niemcom, a w 2022 r. – Brukseli.

W 2026 r. musimy powiedzieć „nie” Ukraińcom, będziemy trzymać się od wojny z daleka!


Węgry a Ukraina. Przełomowy sondaż i wyraźny podział


We wtorek, 31 marca, pracownia Medián opublikowała badanie, w którym zapytano Węgrów o stosunek do rosyjskiej agresji na Ukrainę z 2022 r.

Ujmując sprawę ironicznie, już samo takie sformułowanie pytania bywa na Węgrzech ryzykowne. Aż co trzeci ankietowany uważa bowiem, że żadnej agresji nie było, gdyż Moskwa podjęła słuszne kroki w obronie własnych interesów.

Działania Rosji z 24 lutego za nieuzasadnioną i poważną napaść zbrojną uznaje 52 proc. badanych (15 proc. nie ma zdania). Obraz ten zmienia się jednak diametralnie, gdy przeanalizujemy wyniki przez pryzmat preferencji partyjnych.

Wśród wyborców koalicji Fidesz-KDNP aż 66 proc. twierdzi, że Rosja podjęła wyłącznie działania obronne. Odmiennego zdania jest zaledwie 14 proc. z nich, a co piąty nie ma wyrobionej opinii.


Wybory na Węgrzech. Fidesz przedstawia Ukrainę i TISZA jako zagrożenie dla wolności i dobrobytuATTILA KISBENEDEKAFP


Elektorat TISZY prezentuje skrajnie inną ocenę: uderzenie Rosji za nieuzasadniony atak uznaje 83 proc. badanych. Pogląd przeciwny wyraża ledwie co dziesiąty sympatyk opozycji, a 7 proc. nie ma zdania.

Najbardziej podzieleni pozostają zwolennicy innych partii oraz niezdecydowani. Różnica między uznającymi konflikt za rosyjską agresję a zwolennikami tezy o działaniach obronnych wynosi tam zaledwie 4 pp (39 proc. wobec 35 proc.), co oscyluje w granicach błędu statystycznego. Ponad jedna czwarta wyborców z tej grupy wstrzymuje się od odpowiedzi.

Czy te dane szokują? Bezgraniczna ufność elektoratu Fideszu w słowa premiera nie jest niczym nowym. Po 2010 r. doszło do potężnej reorientacji w podejściu prawicowych wyborców do Rosji. Początkowo wierzono, że powrót Viktora Orbána do władzy ostatecznie ukróci wpływy Moskwy nad Dunajem. Tak się jednak nie stało. Zamiast tego konsekwentnie budowano w społeczeństwie przekonanie, że premierowi należy po prostu zawierzyć, ponieważ na arenie międzynarodowej „wie więcej”.

W efekcie, od wybuchu wojny w Ukrainie w narracji władzy próżno szukać choćby cienia krytyki pod adresem Moskwy. To Kijów kreowany jest na ucieleśnienie zła:

  • Wciąga Europę w wojnę,
  • sabotuje pokój,

  • zmusza zakarpackich Węgrów do walki,

  • blokuje dostawy ropy.

Rosja natomiast jawi się jako godny zaufania, sprawdzony partner, dostawca tanich surowców i stabilna alternatywa dla Unii Europejskiej. Ten dychotomiczny podział na złą Ukrainę (oraz stojącą za nią Unię) i dobrą Rosję na stałe zakorzenił się w węgierskiej przestrzeni politycznej i medialnej.

Węgierskie media bez obiektywizmu. Jak przedstawiają Ukrainę?


Proces ten świetnie obrazuje raport Instytutu Republikon i Connect Europe. Badacze przez 11 miesięcy analizowali bezstronność głównego wydania wiadomości, emitowanego o godz. 19:30 w pierwszym programie węgierskiej telewizji publicznej (M1).

Dwudziestostronicowy dokument dowodzi, że dziennik ten nie spełnia absolutnie żadnych wymogów obiektywizmu i pluralizmu, ponieważ całkowicie eliminuje z debaty głosy krytyczne wobec władzy. Przeanalizowano 334 wydania – łącznie 281 godzin materiałów, z czego wątki polityczne zajęły 211 godzin. Informacje stricte zagraniczne wypełniły 46 godzin, a te dotyczące spraw międzynarodowych uwikłanych w krajową politykę (np. Ukraina czy Unia Europejska) – 57 godzin.

W efekcie otrzymujemy dwa odrębne, równoległe światy. Pierwszy z nich skupia Viktora Orbána, Fidesz i jego krajowych oraz zagranicznych akolitów. Drugi to przestrzeń Pétera Magyara, partii TISZA i opozycyjnych sojuszników.

W przekazie publicznym premier, członkowie rządu i politycy koalicji oceniani są zawsze pozytywnie (wartość od 0,95 do 1 na skali od -1 do +1, gdzie -1 oznacza przekaz całkowicie negatywny, a +1 całkowicie pozytywny). Na przeciwległym biegunie ląduje Magyar (-0,96) oraz pozostali posłowie opozycji (-0,84), do których wrzucono nawet skrajnie prawicową Mi Hazánk – potencjalnego koalicjanta rządu.

Najczęściej wspominanym w kontekście Orbána politykiem zagranicznym jest Donald Trump, kreowany na ucieleśnienie wszelkiego dobra („pokój”, „patriota”). Jego wizerunek na skali kontekstów jest niemal w pełni pozytywny (+0,83). Podobnym, przychylnym traktowaniem cieszy się przywódca Chin Xi Jinping (+0,50) oraz Władimir Putin (+0,30). Dokładnie po drugiej stronie osi budowana jest narracja uderzająca w:

Z perspektywy tej analizy kluczowy pozostaje jednak wizerunek ukraińskiego sąsiada. Narracja o Ukrainie jest w zasadzie wyłącznie negatywna (-0,89), podobnie jak o samym prezydencie Wołodymyrze Zełenskim (-0,84).

Ta zero-jedynkowa opowieść o „dobrych” i „złych” aktorach podparta jest skrajnie tendencyjnym doborem gości. W 2025 r. w stacji wystąpiło 1885 polityków i ekspertów, z czego aż trzy czwarte stanowiły osoby powiązane z Fideszem. Strona opozycyjna otrzymała zaledwie 10,4 proc., a eksperci niezależni – 14,7 proc. czasu antenowego.

Wypowiedzi zapraszanych do studia, bliskich władzy analityków regularnie uderzają w Kijów, bezustannie mnożąc (lecz nigdy nie wyjaśniając) kolejne zarzuty. Ich rola sprowadza się de facto do powielania rządowych skryptów. Ich działalność ta nosi wręcz znamiona jawnego aktywizmu politycznego. Wystarczy zresztą prześledzić ich profile w mediach społecznościowych, by dostrzec zażyłość z czołowymi politykami koalicji.

Wybory na Węgrzech. TISZA wpadła w pułapkę Fideszu


Opowieść o Ukrainie jako państwie upadłym – zagrażającym najpierw węgierskiej diasporze na Zakarpaciu, a po 2022 r. już bezpośrednio samym Węgrom – wręcz osacza obywateli z każdej strony. W infosferze, niemal całkowicie zdominowanej przez prorządowy przekaz, po prostu nie da się uciec przed kolejnymi rewelacjami uderzającymi w Kijów.

Widać to zwłaszcza na finiszu kampanii wyborczej, gdy cały aparat Fideszu otwarcie wzywa do korzystania z rosyjskich węglowodorów, upatrując w nich jedynej tarczy przed szokiem cenowym, wywołanym konfliktem w Zatoce Perskiej. Rosja jawi się w tej narracji jako sprawdzony gwarant taniego i bezpiecznego surowca, ponieważ pojęcia „rodzina” i „energia” splotły się w obecnej kampanii w całkowicie nierozerwalny związek.

W efekcie, gdy nad Wisłą uwaga opinii publicznej skupia się na rosyjskich zbrodniach wojennych, nad Dunajem w telewizji królują obrazki uśmiechniętych rodzin, płacących niskie rachunki oraz tankujący tanią ropę dzięki taniemu surowcowi ze Wschodu. Przeciętny Węgier o rzeczywistych działaniach armii Putina po prostu nie słyszy – docieranie do tych informacji pozostawiono niszowym „koneserom” mediów niezależnych bądź zagranicznych.

W tę retoryczną pułapkę wpadła również TISZA. Fidesz w ostatnich dniach bezlitośnie rozgrywa tzw. plan energetyczny, w którym opozycja postuluje sukcesywne odchodzenie od rosyjskich surowców.

Viktor Orbán stawia sprawę jasno i brutalnie: wizja TISZY to bezpośrednie uderzenie w portfele obywateli, podczas gdy jego rząd gwarantuje węgierskim rodzinom tanią, rosyjską energię. Magyar ma świadomość, że odcięcie od Rosji z „dnia na dzień” nie jest możliwe, bowiem idzie w poprzek społecznym nastrojom, stąd tak naprawdę faktyczne podejście TISZY do Rosji do końca pozostanie niewiadomą.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Powodzie i ulewy we Włoszech. Zawalił się most, przez który jechało auto

Wojna na Bliskim Wschodzie. Ambasador Tom Rose o Europie: Brakuje im odwagi

USA. Gen. Keith Kellogg krytycznie o sojusznikach. „Członkowie NATO to tchórze”

Szwecja. Straż Przybrzeżna zajęła statek „floty cieni” podejrzany o wyciek ropy

Bliski Wschód. Trump groził Iranowi. Teheran chwali się zniszczeniem F-35

Węgry. Rząd Viktora Orbana nie zwraca unijnych funduszy

USA. Generał Randy George zdymisjonowany. Domagał się tego Pete Hegseth

Rosja. Rośnie dług publiczny. Dochody z ropy zagrożone przez ataki Ukrainy

Mołdawia. Rosja otrzymała cios. Parlament wypowiedział umowę o WNP

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.