Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Polska

Pochówek. Chiński problem też w Polsce. Odczuje to konkretny rocznik

Przez Pokój Prasowy4 kwietnia, 20265 min odczytu

  • W Chinach pojawiła się praktyka przechowywania prochów zmarłych w pustych mieszkaniach z powodu urbanizacji i wysokich kosztów pogrzebów.

  • W Polsce przewiduje się duży wzrost liczby zgonów w najbliższych latach, ale eksperci podkreślają, że problemy z miejscami na cmentarzach mogą pojawić się dopiero w dalszej przyszłości, głównie w dużych miastach.

  • Złożona została petycja, dotycząca zmiany prawa o pochówku w Polsce, obejmująca postulaty takie jak legalizacja rozsypywania prochów i prawo do pochówku poza cmentarzami. Kościół nie zgadza się na taką praktykę.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii

Piętra zamiast rzędów, adresy zamiast numerów kwater. W Chinach puste wieżowce zastąpiły tradycyjne mogiły. Szybka urbanizacja i starzenie się społeczeństwa skłoniły Chińczyków do wykorzystywania mieszkań jako miejsc przechowywania prochów bliskich zmarłych. W tamtejszych realiach było to dotychczas wygodniejsze od wykupienia miejsca na cmentarzu.

Według globalnego badania wydatków pogrzebowych z 2020 roku, cytowanego przez „The Guardian”, Chiny zajmują drugie miejsce pod względem wysokości wydatków na pogrzeby na świecie. Wyprzedza je tylko Japonia. Natomiast ceny nieruchomości spadły w tym kraju o 40 proc. między 2021 a 2025 rokiem.

Liczby te sprawiły, że w Chinach zaczęły funkcjonować „mieszkania z popiołu”. Jednak tamtejsze władze właśnie położyły kres tej ponurej praktyce.

Choć może brzmieć to abstrakcyjnie, badania sugerują, że Polska może wkrótce zmierzyć się z podobnym problemem.

Chiński problem w Polsce? Cmentarze niemal zapełnione


Pod koniec 2023 roku w raporcie, przygotowanym przez Unię Metropolii Polskich, stwierdzono że bez zmiany pewnych praktyk, dostępna powierzchnia cmentarzy w dużych ośrodkach miejskich wystarczy na kolejne 8-10 lat. 

Według GUS w 2023 i 2024 roku w Polsce odnotowano po około 409 tysięcy zgonów. Szacunki za rok 2025 sugerują, że liczba ta będzie podobna.

– Pierwszy rocznik powojennego wyżu demograficznego właśnie obchodzi 80. urodziny. W związku z tym można się spodziewać, że w ciągu kilku, kilkunastu najbliższych lat liczba zgonów w Polsce będzie wyjątkowo duża – mówi w rozmowie z Interią demograf i gerontolog społeczny, prof. Piotr Szukalski z Uniwersytetu Łódzkiego, podkreślając, że nie będzie stać za tym żadna katastrofa, lecz naturalny mechanizm.

Czy oznacza to, że miejsce na cmentarzu stanie się luksusem? W odpowiedzi jest pewne „ale”.

Seniorzy pokochali Mokotów? „Dwudomowość” zaburza statystyki


Profesor zauważa, że rozkład ludności w wieku 80 lat i więcej różni się nieco w naszym kraju w porównaniu do reszty społeczeństwa.

– Ludność w tym przedziale wiekowym jest wyraźnie skoncentrowana na obszarach, które dla reszty populacji są mniej atrakcyjne – zauważa demograf, precyzując, że to głównie peryferyjne obszary wiejskie, na których nie brakuje terenów, spełniających aktualne wymogi pochówku.

Od tej reguły są wyjątki, choć – zdaniem demografa – są one mocno niedoszacowane. Według struktury ludności spory odsetek nestorów żyje np. na warszawskim Mokotowie. Czy oznacza to, że 80-latkowie upodobali sobie korporacyjne zagłębie? Niekoniecznie. Mamy tu raczej do czynienia z „dwudomowością” i wynajmem krótkookresowym, zmniejszającymi liczbę stałych mieszkańców.

W ciągu kilku, kilkunastu najbliższych lat liczba zgonów w Polsce będzie wyjątkowo duża


– Mowa o ludziach, którzy formalnie posiadają mieszkanie, np. w prestiżowej dzielnicy w Warszawie i dom pod miastem – wyjaśnia ekspert. W efekcie dane, dotyczące miejsca życia seniorów są zniekształcone.

Inaczej sytuacja rysuje się np. w Trójmieście, gdzie wysokie w skali kraju ceny nieruchomości faktycznie odstraszają młodych ludzi. – Z Sopotu ludzie uciekają – mówi profesor, co ma odzwierciedlenie w aktualnych danych GUS. Według nich statystyczny mieszkaniec Sopotu jest o 5-6 lat starszy niż przeciętny Polak.

Prof. Szukalski zwraca uwagę, że migracje młodych ludzi były i są czymś naturalnym. – W latach 60. i 70. młodzi uciekali do przemysłu. W latach 90. i 2000 – za granicę. Dzisiaj również wyjeżdżają, najczęściej do „wielkiej piątki”, tj. pięciu spośród sześciu największych, polskich miast – podkreśla.

W praktyce oznacza to, że problemy z miejscem do pochówku faktycznie mogą się pojawić, lecz dopiero w perspektywie lat. – Gdy dzisiejsi 45-latkowie, milenialsi, którzy przybyli do większych miast, zaczną odchodzić – wyjaśnia demograf.

Polacy chcą zmiany prawa o pochówku. Powstała petycja


Choć chiński problem „mieszkań z popiołu” na razie nam nie grozi, nie zmienia to faktu, że Polsce potrzebna jest reforma prawa o pochówku. Powodem nie jest jednak demografia, a przynajmniej nie bezpośrednio. Chodzi o tzw. czynnik kohortowy.

– Zachodzi on m.in. w przypadku, gdy ludzie urodzeni w mniej więcej tym samym czasie, mają bardzo podobne poglądy na pewne sprawy. Jak wspólne, silne przywiązanie 70-80-latków do tradycji, także tych związanych z pochówkiem – wyjaśnia demograf.

Jednocześnie im młodsze generacje, tym większa skłonność do odchodzenia od dotychczasowych schematów. W kwestii pochówku to coraz częstsza decyzja o kremacji, skłanianie się ku innym formom upamiętnienia, jak ogrody pamięci czy próba forsowania prawa do rozsypywania prochów bliskich.

Petycja skierowana w tej sprawie do Senatu ma już rok. Wśród jej postulatów znalazła się wspomniana legalizacja rozsypywania prochów, prawo do pochówku poza cmentarzami – np. na prywatnych działkach i terenach ekologicznych, czy wprowadzenie „cmentarzy leśnych”, czyli praktykowanie wysypywania prochów zmarłych do ziemi, a w ich miejsce – zamiast kamiennego nagrobka – posadzenie drzewa pamięci.

Autorzy petycji uważają, że obowiązujące obecnie prawo jest przestarzałe i nie uwzględnia potrzeb ekologicznych. Jest ono jednak znacznie bliższe prawu kościelnemu, które dla większości osób w Polsce jest tym kluczowym. Pogrzeby świeckie stanowią w naszym kraju zaledwie 2-6 proc. wszystkich pochówków.

– Zachęca się wiernych do stosowania tradycyjnej formy pożegnania zmarłych, czyli pochówku w trumnie – mówi Interii ks. Rafał Główczyński, dodając, że kremacja jest dopuszczalna, ale „z uzasadnionych przyczyn”. – To pojęcie jest bardzo szerokie – przyznaje.

– Gdy do tego dojdzie, prochy powinny być złożone w urnie, w godnym miejscu, z szacunku do osoby zmarłej. Prawo kościelne jasno mówi, że prochy nie powinny być rozsypywane – podkreśla duchowny, twierdząc, że trudno dostrzec powód, dla którego Kościół miałby zmienić w tej kwestii stanowisko.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Wszystkie donacje sprzętu dla Ukrainy do odtajnienia. Szef MON podał powód

Szpital Południowy. Wpis Tomasza Grodzkiego rozgrzał sieć. Fala komentarzy

Patrioty. Polskie rakiety dla Ukrainy? Odpowiedź z MON i burza w studiu

Sondaż. Polacy ocenili rząd Donalda Tuska po aferze w Szpitalu Południowym

Pogoda. Niedziela z burzami, potem nie będzie lepiej. Prognoza pogody

Sondaż. Polacy ocenili sposób zwrócenia orderu przez Zełenskiego

Wakacyjna trasa Nowej Lewicy. „Jedziemy walczyć o 2027 rok”

Sondaż. Waldemar Żurek kontra Bogdan Święczkowski. Polacy zdecydowali

ZUS wydał komunikat. Ubezpieczonym udostępniono IOSKU

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.