W skrócie
-
Chiny od dekady wdrażają strategie zwiększające odporność na kryzysy paliwowe i modernizują energetykę, co rozpoczęto podczas pierwszej kadencji Donalda Trumpa.
-
Rezerwy surowców w Chinach rosną szybciej niż konsumpcja, a popyt na rafinowaną ropę, benzynę i olej napędowy spada trzeci rok z rzędu.
-
Zmiany w chińskim transporcie i przemyśle obejmują szeroką elektryfikację oraz wykorzystanie krajowego węgla do produkcji części chemikaliów.
Według analizy sporządzonej przez szanghajską redakcję „The New York Times” zwycięstwo Trumpa w wyborach w 2017 roku i obranie jawnie konfrontacyjnej polityki było dla Chin szokiem.
Pekin jednak nie tylko szybko się z niego otrząsnął, ale też wyciągnął wnioski i zaczął wdrażać je w prowadzoną politykę. Zwłaszcza politykę energetyczną.
„Dekadę temu Chiny były największym na świecie rynkiem zbytu dla samochodów z silnikami spalinowymi. Dziś są największym rynkiem zbytu dla pojazdów elektrycznych. Chiny były kiedyś największym odbiorcą zagranicznych petrochemikaliów (…). Obecnie Chiny wykorzystują głównie krajowy węgiel do produkcji niektórych chemikaliów, takich jak metanol i syntetyczny amoniak. Kluczowe dla tych postępów było planowanie i inwestycje rządowe” – podał dziennik.
Chiny odporne na kryzys paliwowy. Pekin wyciągnął wnioski po pierwszej kadencji Trumpa
Chiny od czasów pierwszego zaprzysiężenia Donalda Trumpa na poziomie centralnego planowania zaczęły wdrażać kompleksowe strategie, które uodporniły je na takie wydarzenia jak kolejna wojna na Bliskim Wschodzie. Równolegle z gigantycznymi nakładami na modernizację energetyki szła rozbudowa rezerw surowców.
„Gdy cieśnina Ormuz, droga, którą płynie praktycznie cała ropa naftowa do Azji, została zamknięta, Chiny na razie udowadniają, że są bardziej odporne niż reszta świata” – podał dziennik.
Dzięki daleko idącej elektryfikacji transportu osobowego Chiny w zasadzie nie odczuwają problemu cen na stacjach benzynowych. Z kolei w przemyśle do produkcji petrochemikaliów używają węgla. Technologię zapożyczyli od Niemiec, które podczas II wojny światowej poszukiwały alternatyw dla ropy naftowej w swojej przemysłowej machinie wojennej.
Krocie na inwestycje i modernizacje. W Chinach zmienił się transport, zmienił się przemysł
Choć Chiny pozostają największym odbiorcą ropy naftowej gazu na świecie, rezerwy mają rosnąć szybciej niż konsumpcja. Ponadto według ocen analityków szczyt konsumpcji surowców nieodnawialnych Chińska Republika Ludowa ma za sobą.
Dzięki szeroko zakrojonym programom inwestycyjnym – od wielkoskalowych nakładów w odnawialne źródła energii i modernizację energetyki po dopłaty do zakupów elektrycznych pojazdów osobowych – popyt na rafinowaną ropę naftową, benzynę i olej napędowy spada w Chinach trzeci rok z rzędu.
„Wszystko, co robi Trump, sprawia, że Pekin chce być jeszcze bardziej samowystarczalny” – skomentował Joerg Wuttke, był przedstawiciel w Chinach niemieckiego koncernu BASF.
Źródło: „The New York Times”