W skrócie
-
Ratownicy zakończyli pięciodniową akcję poszukiwawczą po pożarze w zakładach petrochemicznych w Niżniekamsku, w wyniku której potwierdzono śmierć 12 osób oraz odnaleziono 60 rannych.
-
Według właściciela firmy Sibur, pożar był następstwem eksplozji mieszanki gazowej spowodowanej spadkiem ciśnienia w zakładzie; ranni zostali przewiezieni do Moskwy na leczenie.
-
W Tatarstanie wcześniej doszło także do ataku na przepompownię ropy Kaleikino oraz trafienia przez ukraińskie drony m.in. rafinerii w pobliżu Niżniekamska.
Ratownicy zakończyli akcję poszukiwawczą pięć dni po pożarze w zakładach petrochemicznych w Niżniekamsku w Tatarstanie, w europejskiej części Rosji. Liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 12, a ponad 60 osób jest rannych.
Gdy wybuchł pożar w regionie, ogłoszono alarm w związku z zagrożeniem ze strony bezzałogowców, pracę wstrzymało także lokalne lotnisko, jego funkcjonowanie wznowiono po kilkudziesięciu minutach – informowała agencja Reutera, powołując się na lokalne media.
„Nie ma zagrożenia dla mieszkańców i środowiska” – zapewniała wówczas w komunikacie służba prasowa fabryki.
Rosja. Doszło do eksplozji mieszanki gazowej, rannych przewieziono do Moskwy
Według komunikatu właściciela zakładu, firmy Sibur, pożar był następstwem spadku ciśnienia w zakładzie produkującym kauczuk syntetyczny i tworzywa sztuczne i eksplozji mieszanki gazowej. Dotychczas nie ustalono, co spowodowało zapłon gazu.
Ministerstwo Sytuacji Nadzwyczajnych Rosji poinformowało, że wysłało z Moskwy do Niżniekamska samolot, aby przetransportować rannych do stolicy w celu leczenia.
Dodajmy, że zakłady petrochemiczne w Niżniekamsku są jednymi z największych tego typu w Rosji. Zajmują się produkcją materiałów syntetycznych i tworzyw sztucznych.
Niżniekamsk był w 2024 r. atakowany przez ukraińskie drony, które uderzyły m.in. w znajdującą się w pobliżu miasta rafinerię.
Wojna w Ukrainie. Tatarstan stawał się wcześniej celem ataków Kijowa
Wówczas mieszkańcy pobliskiego Almietjewska zgłosili „dużą liczbę” eksplozji i widoczny pożar firmy. Ostatecznie lokalne władze potwierdziły, że doszło do ataku na zakład przemysłowy. Jak wynikało z ich oświadczenia, uszkodzenia powstały przez upadek fragmentów drona bojowego, który wzniecił „lokalny pożar”.
Przepompownia Kaleikino, która stała się wówczas celem ataku, jest głównym punktem dystrybucji ropy naftowej, który pełni rolę kluczowego węzła w systemie rurociągu „Przyjaźń”. Stacja zapewnia także przepływ surowców do rafinerii ropy naftowej w Tatarstanie.