Siły Zbrojne Białorusi prowadzą ćwiczenia niedaleko granicy z Polską. Manewry są wykonywane z użyciem sprzętu, który był produkowany jeszcze w czasach ZSRR.
Białoruś wytacza do manewrów sprzęt z czasów ZSRR
Relację z manewrów udostępniło w mediach społecznościowych białoruskie Ministerstwo Obrony. Na zdjęciach można zobaczyć transportery opancerzone i lekkie czołgi w trakcie pokonywania przeszkód wodnych.
W ten sposób białoruski reżim chce zakomunikować, że rezerwa techniczna może szybko wrócić do służby. Jak podaje Centrum Europy, dawniej Biełsat, operacja prowadzona przez wojska białoruskie odbywa się w rejonie miasta Brześcia, ale dokładna i pełna lista lokalizacji nie została opublikowana.
Białoruś szykuje się jak na wojnę
Manewry są prowadzone przez wysokiego rangą dowódcę sił zbrojnych Białorusi Andrieja Siewiericzyka, szefa Zarządu Wojsk Rakietowych Przeciwlotniczych Dowództwa Sił Powietrznych i Obrony Powietrznej. Biorą w nich udział jednostki Północno-Zachodniego Dowództwa Operacyjnego. W tym samym czasie wojsko prowadzi także szkolenia, w których pracują poddziały desantowe.
W marcu Białoruś zakończyła jedne z największych manewrów wojskowych na przestrzeni lat. W ramach dwumiesięcznego testu gotowości weryfikowano reakcję służb na zagrożenia różnego typu, w tym biologiczne, chemiczne oraz nuklearne. Sprawdzano również współpracę różnych formacji i działanie obrony powietrznej.
Z kolei w styczniu 2026 r. rozpoczął się przegląd Sił Zbrojnych Białorusi. „Głównym celem kontroli jest uzyskanie obiektywnego obrazu i rzeczywistego stanu wojsk oraz ocena działań żołnierzy. Dlatego też działania mają charakter niespodziewany. Kluczową cechą kontroli jest jej organizacja” – informowała wówczas Biełta.