-
Nowo wybrani sędziowie Trybunału Konstytucyjnego złożyli w Sejmie ślubowanie, co wywołało ostry spór z Kancelarią Prezydenta, która podważa legalność procedury.
-
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek skrytykował działania prezydenta oraz szefa KPRP Zbigniewa Boguckiego, określając je jako „poziom krętacza” i „banialuki”.
-
Szef KPRP Zbigniew Bogucki nazwał uroczystość „farsą”, wskazując na złamanie konstytucji oraz podtrzymując stanowisko, że jedynym organem uprawnionym do przyjęcia ślubowania jest Prezydent RP.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Na czwartkowej uroczystości w Sejmie ślubowania złożyło zarówno dwoje sędziów, od których ślubowania odebrał już prezydent, czyli Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska, a także czworo pozostałych: Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda i Anna Korwin-Piotrowska.
Impas wokół TK. Nietypowa procedura i „prawnicze wyjście”
Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek odnosząc się do tej uroczystości ocenił w rozmowie z PAP, że „dzisiaj narodził się zgodny z prawem, nowy rodzaj” rozwiązania dotyczącego funkcjonowania organów państwowych.
– Jakiś organ, niezwykle ważny dla państwa, nie wykonuje swoich czynności, więc szukamy prawniczego wyjścia i to prawnicze wyjście właśnie dzisiaj zostało znalezione – podkreślił Żurek w czwartkowej rozmowie.
– Oczywiście można powiedzieć, że to jest procedura, która do tej pory nie była stosowana, ale też do tej pory system działał. Wyłamał się oczywiście prezydent Andrzej Duda, który był pod presją partii politycznych (…). Wtedy prawnicy nie do końca byli przygotowani na taką sytuację i dzisiaj wielu z nich mówi, że los państwa potoczyłby się zupełnie inaczej, gdyby wtedy ta reakcja prawników była odpowiednia do sytuacji – mówił szef MS.
Waldemar Żurek dodał, że teraz prawnicy „już byli przygotowani”. – Mamy szereg argumentów prawnych, według których, jeśli prezydent pozostaje w bezczynności i wybiera sobie sędziów, do czego nie miał absolutnie żadnego prawa, no to on łamie prawo, a państwo nie może pozostać bierne. Obywatele mają prawo składać bezpośrednio skargi do Trybunału i chcieliby mieć jego pełny skład, czyli 15 sędziów – stwierdził minister.
„Dobry dzień dla demokracji”. Nowi sędziowie TK złożyli ślubowanie
Minister sprawiedliwości ocenił też, że obecny dzień jest „naprawdę dobry dla demokracji”. – Mam nadzieję, że wreszcie przywracamy Trybunał dla obywatela i to przyjmuję z radością – mówił. Dodał, że on sam „chciałby, żeby ci sędziowie skutecznie objęli urząd w budynku Trybunału Konstytucyjnego i żeby nie było jakichś 'Trybunałów bis’, tylko jeden legalny Trybunał”.
Szef MS zwrócił uwagę na rolę, jaką w obecnej sytuacji odgrywa prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski. – On musi mieć świadomość, że dalsze łamanie prawa może się dla niego skończyć poważnymi konsekwencjami – zaznaczył. To łamanie prawa – dodał minister – polegałoby w tej sytuacji właśnie na próbie niewpuszczenia nowo wybranych sędziów do siedziby Trybunału.
– Widziałem też, że w ramach solidarności ci (sędziowie), którzy zostali zaproszeni do Kancelarii Prezydenta, złożyli w Sejmie ślubowanie. Więc zobaczmy co powie pan Święczkowski wobec nich. Czy złożenie ślubowania dzisiaj miałoby usunąć to ślubowanie wobec prezydenta? Jakie jeszcze zobaczymy figury ekwilibrystyczne, prawnicze? – ironizował Żurek.
Ostra krytyka KPRP. Waldemar Żurek: To poziom krętacza
Minister odniósł się też do słów szefa KPRP Zbigniewa Boguckiego, w tym do uzasadnienia, dlaczego prezydent odebrał ślubowanie od dwojga spośród sześciorga wybranych sędziów TK. Zdaniem szefa MS takie uzasadnienie jest „żenujące”. – To nie jest poziom prawny, tylko to jest poziom jakiegoś krętacza, który próbuje uzasadnić bezprawne decyzje – stwierdził szef MS.
Odniósł się też do wydanego w czwartek rano oświadczenia Boguckiego, w którym ten stwierdził, że „jedynym organem, wobec którego może zostać skutecznie złożone ślubowanie osoby wybranej na urząd sędziego Trybunału Konstytucyjnego, jest Prezydent RP”, natomiast „podejmowanie prób zastąpienia ustawowej procedury inną formą musi zostać ocenione jako odmowa podporządkowania się obowiązującemu prawu”. A to – dodał – „wywołuje zaś skutek wprost przewidziany” w przepisach, zgodnie z którymi „odmowa złożenia ślubowania jest równoznaczna ze zrzeczeniem się stanowiska sędziego TK”.
Szef MS stwierdził, że szef KPRP „opowiada banialuki”. – Jeżeli ma wątpliwości, uważa, że oni złamali prawo, to są tryby dla sędziów i nazywają się: postępowania dyscyplinarne. Ale oczywiście każdy z nich wybroni się bardzo łatwo w tym postępowaniu, dlatego, że to Kancelaria Prezydenta i prezydent złamali prawo – ocenił Żurek.
– Gdyby prezydent powiedział, że ma problem prawny i by oczekiwał z całą szóstką (sędziów – przyp. red.), to można by się zastanawiać, że próbuje znaleźć jakieś pozaprawne wyjścia, ale wziął dwóch i dwóch ich zaprosił – dodał. – Prezydentowi pomyliło się państwo, wydaje mu się, że jest królem słońce, robi to w wielu różnych działaniach, ale tutaj się okazało, że sędziowie są odporni na tego typu pozaprawne ruchy – stwierdził Żurek.
Szef MS: Największa klęska Boguckiego. Polityczne tło decyzji prezydenta
Jego zdaniem sytuacja związana ze ślubowaniem sędziów TK to „największa klęska pana Boguckiego od momentu rozpoczęcia przez prezydenta sprawowania funkcji”, a dokładniej, jak powiedział, to że Bogucki „powiedział, że prezydent badał życiorysy (sędziów – TK)”.
– Najpierw kwestionujemy wszystkich, później wybieramy sobie dwóch, którzy nam się najbardziej podobają. Moim zdaniem była to rozgrywka polityczna. Chodziło o to, że te osoby były jednak kojarzone w jakiś sposób z tymi ugrupowaniami, które je zgłaszały – powiedział. – Ta zagrywka prezydenta, ze złamaniem konstytucji jednocześnie, się nie udała – dodał.
Szef MS był też pytany, czy wyobraża on sobie scenariusz, w którym nowo wybrani sędziowie TK nie będą uznawani przez część sceny politycznej. – Myślę, że tak będzie. Taka narracja, ja już ją widzę wśród niektórych posłów, więc musimy się już chyba nauczyć z tym żyć. Ten system został tak rozchwiany, że będą próbowali tych ludzi negować, ale moim zdaniem to społeczeństwo oceni – stwierdził szef MS.
Bogucki o „farsie w Sejmie”. Ostra odpowiedź KPRP
Do czwartkowej uroczystości w Sejmie Bogucki odniósł się m.in, Zbigniew Bogucki. „Po dzisiejszej farsie zorganizowanej w Sejmie wobec notariusza, przeprowadzonej bez podstawy prawnej z pogwałceniem art. 7, 2, 4, 10 ust. 1 oraz art. 126 ust. 1 i 2 Konstytucji, nadal jest jedenastu sędziów Trybunału Konstytucyjnego i czterech antysędziów” – napisał na platformie X szef KPRP.
13 marca 2026 roku Sejm wybrał łącznie sześcioro sędziów TK. W minionym tygodniu prezydent Karol Nawrocki odebrał ślubowania od dwojga z nich: Szostka i Bentkowskiej. Pozostałych czworo sędziów zaprosiło prezydenta Nawrockiego na godz. 12.30 w czwartek do Sejmu, gdzie – jak zapowiedzieli wówczas w swych pismach do prezydenta – złożą ślubowanie „w celu podjęcia obowiązków sędziego TK”.
W minionym tygodniu Zbigniew Bogucki mówiąc o powodach odebrania ślubowania przez prezydenta tylko od dwojga sędziów TK, wskazywał, że w czasie kadencji Karola Nawrockiego powstały w TK dwa wakaty, a ponadto ślubowanie dwojga sędziów wypełnia wymóg, by był możliwy pełen skład TK – czyli 11 sędziów.
Sędziowie TK złożyli w czwartek dokumenty w biurze podawczym Kancelarii Prezydenta, a następnie sześcioro sędziów udało się do siedziby Trybunał przy Alei Szucha w Warszawie i weszło do budynku.
-
Kaczyński zabrał głos po ślubowaniu sędziów TK. Zapowiedział kroki prawne
-
Tłumy przed Trybunałem Konstytucyjnym. Rośnie napięcie po ślubowaniu sędziów