Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Lokalne

Warszawa. „Monster truck” zatrzymany. Policja wyjaśnia powody interwencji

Przez Pokój Prasowy17 kwietnia, 20264 min odczytu

  • Policja przeprowadziła rutynową kontrolę monster trucka na ul. Marszałkowskiej w Warszawie, wykrywając nieprawidłowości w dokumentach pojazdu i ubezpieczeniu OC.

  • Pojazd został odholowany, a kierowca ukarany mandatem; informacja o braku ważnego ubezpieczenia trafiła do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.

  • Monster Truck Poland twierdzi, że ich dokumentacja była kompletna, natomiast policja wskazała brak ważnego zezwolenia oraz ubezpieczenia jako główne powody interwencji.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii

Nietypowa interwencja w samym centrum Warszawy wywołała szerokie zainteresowanie w mediach społecznościowych. Chodzi o kontrolę pojazdu typu „monster truck”, która miała miejsce na ulicy Marszałkowskiej.

W sieci szybko pojawiły się komentarze sugerujące, że działania policji były nieuzasadnione. Funkcjonariusze postanowili jednak przedstawić szczegółowy przebieg zdarzenia i odnieść się do pojawiających się zarzutów.

Warszawa. Kontrola policji w centrum miasta


Do zdarzenia doszło w środę, około godziny 11:20. Patrol ruchu drogowego zatrzymał do kontroli pojazd marki Dodge, który został konstrukcyjnie zmodyfikowany do formy tzw. monster trucka.

Jak podkreślono, kontrola miała charakter rutynowy i była podyktowana przede wszystkim „nietypowymi gabarytami pojazdu”, który poruszał się jedną z głównych ulic stolicy.

Kierujący pojazdem mężczyzna okazał funkcjonariuszom wymagane dokumenty – zezwolenie kategorii I na przejazd pojazdu nienormatywnego, wydane przez starostę, oraz polisę OC. Już na tym etapie wszystko mogło wskazywać, że przejazd odbywa się zgodnie z przepisami.

  • „Stanowił zagrożenie dla bezpieczeństwa”. Ukrainiec wydalony z Polski

Szczegółowa weryfikacja dokumentów wykazała jednak poważne rozbieżności. Numer VIN pojazdu nie zgadzał się z tym, który widniał w przedstawionym zezwoleniu. W praktyce oznaczało to, że dokument nie dotyczył kontrolowanego pojazdu, a więc nie był ważny.

Podobna sytuacja dotyczyła ubezpieczenia. Polisa OC była przypisana do innego numeru VIN, co oznaczało, że kontrolowany pojazd w rzeczywistości nie był objęty obowiązkowym ubezpieczeniem. Dodatkowo funkcjonariusze stwierdzili usterkę techniczną – wyciek oleju z mostu napędowego.

Konsekwencje dla kierowcy


Zgodnie z obowiązującymi przepisami, pojazdy nienormatywne mogą poruszać się po drogach publicznych wyłącznie pod warunkiem posiadania ważnego zezwolenia przypisanego do konkretnego pojazdu oraz aktualnego ubezpieczenia OC. W tym przypadku żaden z tych warunków nie został spełniony.

W związku z tym kierowca został ukarany mandatem, a pojazd usunięto z drogi przy użyciu holownika. Informacja o braku ważnego ubezpieczenia trafi do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, co może skutkować nałożeniem dodatkowej, wysokiej kary finansowej.

Interwencja policji w Warszawie. Stanowisko Monster Truck Poland


Do sprawy odniosła się również firma Monster Truck Poland, która podkreśla, że przejazd przez centrum Warszawy miał być dla niej wydarzeniem promocyjnym i okazją do zaprezentowania nietypowego pojazdu mieszkańcom stolicy.

Jak zaznaczono, cała inicjatywa miała charakter w pełni legalny, a dokumentacja – według zapewnień firmy – była kompletna i zgodna z obowiązującymi przepisami. W oświadczeniu przedstawiciele firmy opisują również przebieg kontroli jako wielogodzinną weryfikację pojazdu i dokumentów.

„Przez kolejne blisko 7 godzin trwała próba postawienia na swoim i udowodnienia za wszelką cenę, że nasz pojazd nie powinien znajdować się na drodze. Sprawdzano dosłownie wszystko – dokumenty, pozwolenia, konstrukcję, oznaczenia i wszelkie formalności. I wiecie co? Okazało się, że wszystko mieliśmy dopięte zgodnie z przepisami” – czytamy w mediach społecznościowych firmy.

Jak relacjonują, ostateczne odholowanie miało nastąpić w ich ocenie z powodu śladowego wycieku oleju. Jednocześnie podkreślają, że za projektem stoją lata pracy, pasja i zaangażowanie wielu osób, dziękując wszystkim, którzy obserwowali przejazd i okazali im wsparcie.

Policja odpowiada na zarzuty. Bezpieczeństwo na pierwszym miejscu


Funkcjonariusze odnieśli się do atakujących wpisów publikowanych w mediach społecznościowych. Jak podkreślono, twierdzenia, że „wszystko było zgodne z przepisami”, są nieprawdziwe. Zdementowano również sugestie, jakoby pojazd został odholowany jedynie z powodu niewielkiego wycieku oleju.

Policja jasno wskazuje, że decyzja o usunięciu pojazdu wynikała z braku ważnego zezwolenia oraz braku właściwego ubezpieczenia OC. Usterka techniczna była jedynie dodatkowym elementem stwierdzonym podczas kontroli.

Jak podkreślają służby, działania policji mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom ruchu drogowego. Każdy pojazd – niezależnie od jego charakteru czy przeznaczenia – musi spełniać określone wymogi prawne.

Przypadek z ulicy Marszałkowskiej pokazuje, że nawet widowiskowe i nietypowe konstrukcje nie są traktowane ulgowo. W sytuacji, gdy pojazd nie spełnia podstawowych wymogów, reakcja służb jest natychmiastowa i stanowcza.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Kielce. Meningokoki na turnieju darta. Sanepid wzywa uczestników

Bramki. Pożar hali pod Warszawą. Na miejscu 50 zastępów straży pożarnej

Galerie sztuki nową rozrywką Polaków. Dane GUS są jednoznaczne

Bydgoszcz. Nie żyje czterolatek. Dziecko wypadło z balkonu

Kalisz. Ulica Henryka Kinastowskiego, dziadka prezydenta. Sąd zdecydował

Referendum. Jak Aleksander Miszalski chce uratować fotel prezydenta?

Wiktorów. Śmiertleny wypadek na A2. Zderzenie ciężarówek, utrudnienia

Podkarpacie. Grzegorz Władyka: Budował mleczarskie imperium, trafił do więzienia. Niewinny?

Opacz-Kolonia. Wypadek na prywatnej posesji. Nie żyje sześciolatka

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.