Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Niecodzienna przerwa w meczu A-League. Mewy zatrzymały grę piłkarzy

Przez Pokój Prasowy19 kwietnia, 20262 min odczytu

W skrócie

  • Mecz piłkarskiej A-League w Melbourne został przerwany z powodu inwazji stada mew na boisko.

  • Mewy wylądowały podczas wykonania rzutu wolnego przez piłkarzy Newcastle Jets i utrudniły dalszą grę.

  • Ptaki regularnie pojawiają się na tym stadionie, przyciągane przez odpadki rzucane przez kibiców.

„Sędzia naprawdę powinien rozdać setki kartek za wtargnięcie na boisko” – żartują kibice, ale sceny rozgrywające się w Melbourne w Australii były iście niecodziennie. Podczas meczu miejscowej piłkarskiej A-League dziesiątki, o ile nie setki mew wylądowały bezpośrednio na boisku. Mecz musiał zostać w związku z tym na jakiś czas przerwany.

Grały Melbourne Victory i Newcastle Jets ze stanu Nowa Południowa Walia. Zespół Jets to obecny lider australijskiej ekstraklasy. W chwili, gdy Nowozelandczyk Lachlan Bayliss z zespołu Jets przygotowywał się do wykonania rzutu wolnego, w to właśnie miejsce zleciały się mewy i uniemożliwiły ani wykonanie rzutu, ani w ogóle kontynuowanie meczu.

Była to już końcówka meczu. Ważna, gdyż Newcastle Jets dopiero co wyrównali na 2:2. Ptaki otoczyły piłkarzy i podążały za piłką. Sędzia i zawodnicy chwilę czekali, ale ostatecznie grali dalej. Mewy zdawały się wręcz uczestniczyć w grze, podążając za ruchami zawodników.

Gracze Newcastle Jets nie zdołali zamienić rzutu wolnego na gola, a inwazja mew wyraźnie rozkojarzyła ich i utrudniła strzelenie trzeciego gola. Trener Melbourne Victory Arthur Diles na pomeczowej konferencji prasowej odmówił jednak podziękowań dla ptaków i uznania ich udziału w sukcesie, jakim był remis 2:2 jego drużyny.

Mewy przylatują w bardzo konkretnym celu


Dziennik „Daily Mail” zauważył: „Mewy stały się w zasadzie główną atrakcją meczu”, a kibice i dziennikarze zastanawiają się, czy ptaki miały bilety i jaka w związku z tym była faktyczna frekwencja na tym spotkaniu.

Kibice zwracają uwagę na to, że mewy w Melbourne bardzo często pojawiają się na meczach piłki nożnej, rugby czy krykieta i siadają na boisku. Co więcej, pojawiają się właśnie na tym stadionie i zawsze w tym miejscu. Naukowcy nie mają wątpliwości, że u ptaków wytworzyły się pewne przyzwyczajenia związane z tym, że fani sportu rzucają na boisko właśnie w tym miejscu sporo odpadków np. chipsów, frytek i kawałków fast foodów. Mewy nauczyły się po nie zlatywać.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Ogromny aligator zaatakował. Kolejna tragedia nad jeziorem

Grożą nam ekstremalne zimy, bo umiera życiodajny prąd morski

Milionowe rozbieżności w statystykach łowieckich. Doszło do pomyłek

Czy są jeszcze grzyby? Meldunki grzybiarzy z polskich lasów

Kierowca podciął skrzydła naszej dużej sowie. Ważny apel parku

Posadź te krzewy, a nie opędzisz się od ptaków. To prawdziwy przysmak

Sprzedają Polakom, ale kto odpowiada za odpady? Rząd szykuje zmiany

Naukowcy otwierają szeroko oczy. To może być najstarszy dinozaur Europy

Chcą pozbyć się diabelskich drzew z wielkiego miasta. To ikoniczne okazy

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.