-
Gubernator Georgii ogłosił stan wyjątkowy w 91 hrabstwach z powodu zagrożenia pożarowego w tym stanie.
-
W Georgii pożar Pineland Road strawił ponad 6600 hektarów lasów i zniszczył co najmniej 54 domy. Ewakuowano ponad 800 osób.
-
Na Florydzie trwa walka z ponad 130 pożarami. Kłęby dymu pogarszają jakość powietrza w wielu miastach.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W środę gubernator Georgii, Brian Kemp, ogłosił stan wyjątkowy w 91 hrabstwach w południowej części stanu. Panująca tam od wielu miesięcy susza sprzyja powstawaniu kolejnych pożarów.
Słońce czy deszcz? Sprawdź najlepsze prognozy dla swojego regionu na Pogoda Interia
Pożar poza kontrolą. To może potrwać jeszcze miesiąc
Z największymi płomieniami walczą strażacy w nadmorskiej części stanu Georgia, a także w północnej części sąsiedniej Florydy. To jeden z najgorszych sezonów pożarów w ostatnich dekadach – informuje serwis AP.
W Georgii pożar nazwany Pineland Road strawił ponad 6600 hektarów lasów. Wybuchł w sobotę przed godz. 17:00 lokalnego czasu i szybko wymknął się spod kontroli. Do tej pory udało się go opanować w jedynie 10 proc. – wynika z danych komisji ds. leśnictwa stanu Georgia (GFC).
Eksperci oceniają, że w ciągu najbliższych 72 godzin pożar dalej będzie się rozprzestrzeniał i możliwe, że nie uda się go opanować wcześniej niż przed 31 maja.
Szacuje się, że 98 proc. Georgii doświadcza obecnie suszy. Na południowym wschodzie stanu od września miejscami spadło łącznie niecałe 30 cm deszczu. To prawie o 38 centymetrów mniej od średniej dla tej części USA – wynika z danych amerykańskiej Narodowej Służby Pogodowej (NWS).
Kilkadziesiąt domów spłonęło. „To cud, że nikt nie zginął”
Wiadomo, że w hrabstwie Brantley na południu Georgii płomienie zniszczyły co najmniej 54 domy. „To cud, że nikt nie zginął” – powiedział Joey Cason, zarządca hrabstwa.
Miejscami pożary rozprzestrzeniają się tak szybko, że mieszkańcy nie otrzymują ostrzeżeń.
W krótkim okresie od środy do południa w czwartek pożar w Brantley zwiększył swój rozmiar sześciokrotnie – podkreślił Cason. Do środy z zagrożonych terenów ewakuowano ponad 800 osób, potem ogłoszono kolejne. Ewakuacje organizuje się również w sąsiednim hrabstwie Clinch.
Pożar Pineland Road osiągnął takie rozmiary, że jest już w stanie tworzyć własną pogodę – powiedział w rozmowie z lokalną telewizją WALB News Scott Griffin, prezes firmy drzewnej Superior Pine Products Company. Wyjaśnił, że z tego powodu ogień jest w stanie pokonywać przecinki przeciwpożarowe i rozprzestrzeniać się dalej.
Stan wyjątkowy w 91 hrabstwach Georgii (czyli w połowie ich ogólnej liczby) oznacza, że mieszkańcy tych terenów nie mogą spalać odpadków na podwórkach domów, nie mogą organizować żadnych ognisk ani wypalania traw.
Tak źle na Florydzie nie było od kilkudziesięciu lat. „Mamy suszę”
Na Florydzie strażacy walczą obecnie z ponad 130 pożarami, które wypaliły teren op łącznej powierzchni 101 kilometrów kwadratowych.
„Floryda doświadcza jednego z najgorszych sezonów pożarowych na przestrzeni być może 30 lub 40 lat” – podkreślił stanowy komisarz do spraw rolnictwa Wilton Simpson. „Mamy suszę od 18 miesięcy w całym stanie” – dodał urzędnik, cytowany przez AP.
Dym z płonących w Georgii i na Florydzie lasów dociera między innymi do miast Atlanta, Savannah, i Jacksonville, obniżając w nich jakość powietrza.
Źródło: AP, WALB News