-
Prezydent Estonii Alar Karis uznał, że Europa popełniła błąd wiosną 2022 roku, nie wykorzystując okazji do skłonienia Rosji do rozpoczęcia negocjacji.
-
Karis podkreślił, że Unia Europejska powinna opracować plan działania wobec Rosji na czas negocjacji pokojowych oraz po zakończeniu wojny.
-
Zaznaczył, że UE powinna powołać specjalnego przedstawiciela ds. Rosji, aby przygotować kontynent na okres powojenny.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Alar Karis przed dwudniową wizytą w Finlandii udzielił wywiadów tamtejszym mediom. W rozmowie z serwisem fińskiego nadawcy Yle podkreślił, że Tallin i Helsinki łączy m.in. sprawa wspólnego wschodniego sąsiada, czyli Federacji Rosyjskiej. Zaznaczył, że stosunki z Moskwą pozostaną napięte jeszcze przez długi czas, nawet po ewentualnym zawarciem pokoju z Ukrainą.
Ukraina – Rosja. Prezydent Estonii odwołał się do historii
Prezydent Estonii zaznaczył, że „Rosja musi się zmienić”, a najnowsza historia Europy udowadnia, że jest to możliwe.
– Nazistowskie Niemcy były państwem agresorem. Po drugiej wojnie światowej, kiedy przywódcy kraju zostali ukarani, Niemcy się zmieniły. W ciągu niecałych dziesięciu lat znalazły się w NATO i Unii Europejskiej – przypomniał.
Podobny scenariusz w przypadku Rosji wydaje się być bardzo odległy. Moskwa od ponad czterech lat kontynuuje inwazję na Ukrainę, prowadząc wyniszczającą wojnę na wyczerpanie, w której ofiarami często są cywile.
Alar Karis: Europa popełniła błąd
Karis w rozmowie z Yle ocenił, że Europa wiosną 2022 roku popełniła błąd, bo to właśnie wtedy pojawił się najdogodniejszy moment, żeby negocjować z Kremlem.
– Kiedy rosyjskie siły zostały odepchnięte spod Kijowa, Europa miała szansę skłonić agresora do podjęcia rozmów. Teraz nikt nie zasiądzie do stołu negocjacyjnego – tłumaczył estoński prezydent.
– Europa potrzebuje jednak planu wobec Rosji zarówno na czas negocjacji pokojowych, jak i na okres po wojnie. Trzeba zacząć tworzyć ten plan – dodał.
Karis ostrzegł przed wykluczeniem państw europejskich z przyszłych negocjacji pokojowych. Podkreślił, że Unia Europejska jest bardzo zaangażowana w sprawy Ukrainy.
– Nie może być tak, że kiedy nadejdzie odpowiedni moment, przy stole negocjacyjnym zasiądą Stany Zjednoczone, Rosja i być może jakieś trzecie państwo, a Europy w ogóle nie będzie – mówił.
„UE powinna powołać specjalnego przedstawiciela”
Na łamach „Helsingin Sanomat” przekonywał, że UE powinna powołać specjalnego przedstawiciela ds. Rosji, który przygotowałby kontynent na okres powojenny.
Celem byłoby uniknięcie sytuacji, w której główne mocarstwa uzgadniałyby kluczowe kwestie ponad głowami mniejszych krajów.
Prezydent Estonii wyjaśnił, że agresora trzeba powstrzymać, a następnie należy dokonać przeglądu stosunków.
Podał przy tym przykład polityki Finlandii z okresu zimnej wojny, kiedy możliwe było przygotowanie się do obrony militarnej przy jednoczesnym prowadzeniu dialogu.
Źródła: Yle, „Helsingin Sanomat”, PAP