W skrócie
-
Co najmniej osiem osób zginęło, a kilkanaście zostało rannych w pożarze na budowie wielopiętrowego budynku na północy Moskwy.
-
Ponad 200 strażaków wzięło udział w akcji, a strażakom udało się opanować płomienie; wewnątrz budynku może pozostawać ponad 200 osób.
-
Śledczy prowadzą śledztwo w sprawie przyczyn tragedii, podejrzewając naruszenie zasad bezpieczeństwa podczas prac budowlanych.
Pożar wybuchł podczas prac budowlanych prowadzonych w wielopiętrowym budynku na północy Moskwy. Ogień objął obszar 1400 metrów kwadratowych. Na miejsce wypadku zostało skierowanych ponad 200 strażaków i kilkadziesiąt jednostek sprzętu gaśniczego a poziom zagrożenia uznano za najwyższy.
Służby poinformowały, że dotychczas w wypadku zginęło co najmniej osiem osób, a 13 zostało rannych. Ponad 30 osób zostało już uratowanych, jednak wewnątrz budynku nadal ma pozostawać uwięzionych ponad 200 osób.
Strażakom udało się już opanować płomienie – przekazała prorosyjska agencja Ria Novosti.
Pożar w Moskwie. Nie żyje osiem osób
Z kolei propagandowa agencja Tass informuje, że służby zakładają, iż „przyczyną pożaru było naruszenie zasad bezpieczeństwa podczas prac budowlanych”. „Śledczy i eksperci medycyny sądowej rozpoczęli już oględziny miejsca zbrodni” – przekazał w komunikacie Komitet Śledczy w Moskwie.
„W związku z tym incydentem moskiewski Komitet Śledczy wszczął kompleksowe śledztwo w sprawie okoliczności tragedii. W ramach śledztwa funkcjonariusze agencji przesłuchują przedstawicieli dewelopera, kierownika budowy, na której doszło do pożaru, oraz pracowników podwykonawcy biorących udział w pracach na placu budowy” – dodano.
„Składam najszczersze kondolencje rodzinom ofiar. Ofiarom zapewniamy wszelką niezbędną pomoc” – napisał mer Moskwy Siergiej Sobianin w mediach społecznościowych.