Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Dorsz znika z wód. Eksperci mówią jasno: przestańcie go jeść

Przez Pokój Prasowy2 maja, 20262 min odczytu

Dorsz przez dekady był symbolem brytyjskiej kuchni, zwłaszcza w klasycznym fish and chips. Dziś jego populacje gwałtownie spadają. Marine Conservation Society zaleca, by całkowicie unikać dorsza poławianego w Wielkiej Brytanii.

Decyzja wynika z najnowszej edycji Good Fish Guide, publikacji, która pomaga konsumentom wybierać bardziej zrównoważone źródła ryb. Wszystkie krajowe populacje dorsza zostały w niej obniżone do najniższej kategorii.

Przełowienie i ocieplenie wód


Problem narasta od ponad dekady. Główne przyczyny to przełowienie oraz rosnąca temperatura mórz, które zmieniają warunki życia ryb i ich rozmnażanie. „To sygnał ostrzegawczy” – podkreśla Kerry Lyne, odpowiedzialna za przygotowanie przewodnika portalowi Inside Climate News.

Jeszcze dalej idzie Hugo Tagholm. „Mamy do czynienia ze skandalem. Eksploatujemy kultowe gatunki, takie jak dorsz czy makrela, w tempie, które nie pozwala im się odrodzić” – mówi.

Nauka mówi jasno: połowy powinny spaść do zera


We wrześniu International Council for the Exploration of the Sea zaleciła całkowite wstrzymanie połowów dorsza z Morza Północnego w 2026 r. Według naukowców nawet ograniczone połowy mogą zagrozić odbudowie populacji. Rekomendacje objęły kluczowe obszary połowowe: Morze Północne, zachodnie wybrzeże Szkocji i kanał La Manche.

Rząd Wielkiej Brytanii nie zastosował się jednak do tych zaleceń. Minister ds. bezpieczeństwa żywności Angela Eagle ogłosiła redukcję kwot połowowych o 44 proc., zamiast całkowitego zakazu. Zdaniem naukowców to wciąż za mało, by zatrzymać spadek populacji.

Konsumenci mają zmienić nawyki


Organizacje ekologiczne kierują teraz apel bezpośrednio do klientów. Zamiast lokalnego dorsza zalecają wybór bardziej zrównoważonych gatunków, takich jak morszczuk czy dorsz z Islandii.

To trudna zmiana w kraju, w którym ryby je 97 proc. gospodarstw domowych, a fish and chips pozostaje jednym z najpopularniejszych dań. W samej Wielkiej Brytanii sprzedaje się rocznie ponad 160 mln porcji tego dania.

Dorsz nie jest wyjątkiem. Już wcześniej przewodnik MCS ostrzegał przed załamaniem populacji makreli. Sieć handlowa Waitrose zapowiedziała wstrzymanie jej sprzedaży. „To nie dotyczy jednego gatunku. Coraz więcej naszych łowisk znajduje się pod presją” – mówi Chris Graham z Marine Conservation Society.

Branża na krawędzi


Dla rybaków i właścicieli smażalni to poważny problem. Adrian Fusco, który prowadzi rodzinny biznes w Whitby, mówi o „idealnej burzy”. Ceny ryb w ciągu pięciu lat wzrosły dwukrotnie, m.in. przez ograniczenia połowowe i sankcje na import z Rosji.

„Być może brytyjskie gusta będą musiały się zmienić” – przyznaje. W grę wchodzą inne gatunki albo mniejsze porcje. To oznacza zmianę nie tylko w gospodarce, ale i w codziennym menu.

Czytaj Dalej

Upały zbierają tragiczne żniwo. W kraju Europy utonęło ponad 300 osób

Przyłapali go na gorącym uczynku. Nielegalnie wyłowił 35 kg ryb

Na potęgę wyrywają betonowe płyty. Usunęli ich miliony, są nawet zawody

Największy taki protest klimatyczny w historii. Przyszło ponad 10 tys. osób

Będą szukać gazu i ropy na przekór UE. Już nie chcą być „zieloną baterią”

Genialny eksperyment leśny. Po 30 latach sobie o nim przypomnieli

Botaniczna łamigłówka. Różowy kwiat wygląda nagle jak konewka

Truje pszczoły na całym świecie. Stosują go miliony ogrodników

Wandale zniszczyli drzewa. Leśnicy nie wierzyli własnym oczom

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.