Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Polska

Lech Wałęsa żąda zwrotu darowizny lub tablicy. Milion złotych plus odsetki

Przez Pokój Prasowy10 maja, 20262 min odczytu

W skrócie

  • Lech Wałęsa domaga się zwrotu pieniędzy przekazanych instytucji w budynku gdańskiej 'Solidarności’, jeśli nie zostanie przywrócona tablica upamiętniająca jego darowiznę.

  • Wałęsa twierdzi, że przekazane przez niego środki w przeliczeniu wynoszą obecnie około miliona złotych, a tablica zniknęła z budynku bezpowrotnie.

  • Były prezydent odniósł się do sprawy dokumentów dotyczących rzekomej współpracy z SB oraz odmówił udziału w narracji o wspólnym obaleniu komunizmu z Czesławem Kiszczakiem.

W najnowszym wpisie Lech Wałęsa przekonuje, że przy powstaniu „specjalistycznej instytucji ochrony zdrowia” przekazał „tysiące dolarów„, co dziś – jak sam podkreśla – odpowiada kwocie około miliona złotych.

Wałęsa żąda zwrotu pieniędzy lub przywrócenia tablicy


W ramach podziękowania miała zostać zawieszona tablica upamiętniająca jego hojność. Według Wałęsy tablica po latach została usunięta „bezpowrotnie”.

Były lider „Solidarności” nie kryje oburzenia i wystosował stanowcze żądanie wobec osób odpowiedzialnych za sprawę.

„W związku z tym żądam przywrócenia na miejsce Tablicy, albo zwrotu ofiarowanych TYSIĘCY DOLARÓW Z ODSETKAMI DODANYMI OD DATY USUNIĘCIA TABLICY” – oświadczył w swoich mediach społecznościowych.

Wałęsa zasugerował również możliwość podjęcia dalszych kroków, jeśli jego oczekiwania nie zostaną spełnione. W swoim charakterystycznym stylu podkreślił, że nigdy nie zależało mu na samym upamiętnieniu.

„Nie do wiary dałem im około 1 000 000 zł, a mogłem mieć w swojej kieszeni i jeszcze mi ubliżają… Ja nie chciałem tablicy, ale jeśli już zawiesili to…” – napisał.

Wałęsa wraca do sprawy Kiszczaka. Padły słowa o „obaleniu komunizmu”


Na tym jednak były prezydent nie zakończył swojego wpisu. W dalszej części odniósł się do sprawy gen. Czesława Kiszczaka oraz dokumentów dotyczących rzekomej współpracy Wałęsy z SB.

Były przywódca „Solidarności” przekonuje, że po śmierci Kiszczaka próbowano nakłonić go do wspólnego przedstawienia narracji o „uzgodnionym obaleniu komunizmu”.

„Chciano mnie namówić bym zgodził się ogłosić że razem z Kiszczakiem w uzgodnieniu obaliliśmy komunizm” – twierdzi Wałęsa.

Dodał również, że miał usłyszeć, iż Kiszczak był rzekomo agentem brytyjskiego wywiadu. Były prezydent zapewnia jednak, że odmówił udziału w takiej narracji.

„Nie zgodziłem się i dlatego P. Kiszczakowa wyciągnęła podrobione i wycofane przez Kiszczaka te papiery niby donosy” – dodał.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Amerykanka nie chce wracać do USA. „Strach posłać tam dzieci do szkoły”

Karta Nauczyciela do zmiany. Wyższe pensje dla części kadry od 2027 roku

Koniec patostreamingu w Polsce. Nowe przepisy wchodzą w życie

Transkrypcje małżeństw jednopłciowych. Nowe zasady weszły w życie

Józef Przedpełski nie żyje. Był uczestnikiem Powstania Warszawskiego

Pogoda. Fala burz przeszła nad Polską. Wiemy, co dalej, nowa prognoza

Prezes UODO nałożył karę. Chodzi o nieprzepisowy monitoring

Emerytalna składka rodzinna. Ekspert krytykuje nowy pomysł Morawieckiego

Silny wiatr i burze w Polsce. WOT w podwyższonej gotowości, IMGW ostrzega

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.